fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Mediacje w administracji: trzeba szkolić urzędników i ich klientów

123RF
Mediacje w administracji to szansa na budowę bardziej partnerskiej relacji między obywatelami a urzędami. Niezbędne jest jednak poszerzanie wiedzy o tej instytucji.

Od czerwca tego roku mediacje mogą być prowadzone także w postępowaniu przed urzędami. Wcześniej były możliwe tylko przed sądami administracyjnymi. Można je prowadzić w każdej sprawie, której charakter na to pozwala.

– Instytucja ta ma szanse się sprawdzić, jeśli będzie właściwie rozpropagowana – powiedziała Zofia Smertycha, radca prawny, podczas VI Oławskiej Konferencji Mediacyjnej „Mediacje w praktyce". – Strony bowiem zwykle nie wiedzą, że mogą złożyć wniosek o skorzystanie z tej metody rozstrzygnięcia sporu, czy to między sobą, np.: która firma ma dostać dofinansowanie za szkolenie pracownika, czy też z organem prowadzącym postępowanie. Informowanie ich o tym to zadanie przede wszystkim dla mediatorów i prawników – podkreślała Smertycha.

Urząd zaś zazwyczaj nie jest zainteresowany mediacjami, bo ma możliwość władczego rozstrzygnięcia sprawy.

– Instytucja ta może być jednak pomocna, gdy strona wniesie odwołanie. Dlatego warto także szkolić urzędników, by sami informowali strony o możliwości podjęcia mediacji lub kierowali do niej sprawy z urzędu – przekonywała Smertycha.

Podobnego zdania była Aurelia Puchała z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta w Wieluniu. Wskazała, że szczególnie dużo konfliktów powstaje w postępowaniach związanych z planowaniem przestrzennym czy lokalizowaniem inwestycji. Dlatego też organy samorządu powinny promować mediację, także w sprawach, których nie mogą władczo rozstrzygnąć (spory sąsiedzkie, pracownicze, rodzinne). Celem powinno być polubowne rozwiązywanie sporów, tak by nie trafiały do sądów.

Puchała zwróciła też uwagę, że autorzy nowelizacji chcieli zwiększyć udział obywateli w sprawowaniu administracji oraz stworzyć bardziej partnerskie relacje na linii urzędnik–klient.

– Urząd powinien wiedzieć, że jest dla petenta, a nie odwrotnie. Petent zaś musi mieć przekonanie, że urzędnik chce mu pomóc, a nie przeszkodzić – podsumowała Puchała.

Jeśli jednak urząd nie podejmie się odpowiednich kroków, próba wprowadzenia mediacji w postępowaniu administracyjnym może skończyć się tak jak jej wdrażanie w sprawach o błędy medyczne. Mimo że ustawa w tej sprawie obowiązuje już od 2010 r., liczba spraw rozwiązywanych w ten sposób jest znikoma. W wielu izbach lekarskich skierowano do mediacji jedynie kilka spraw i nie wszystkie zakończyły się ugodami. Co najmniej dwie izby wciąż nie powołały mediatorów, choć zobowiązuje do tego ustawa.

W Polsce wciąż w 99 proc. tego rodzaju spraw rozstrzyga się w sądach, podczas gdy w Szwecji 95 proc. trafia do mediacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA