fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Koronawirus może być w odpadach?

Adobe Stock
Śmieci z kwarantanny wywozi się ze zwykłymi. To błąd – uważają eksperci. Zabiegają o zmianę.

Część gmin, firm przetwarzających, a także wywożących śmieci uważa, że nie powinno się traktować śmieci z kwarantanny jak zwykłych odpadów komunalnych. Inaczej uważa rząd. Jego tarcza antykryzysowa nic na ten temat nie mówi, choć zawiera uregulowania o odpadach na czas pandemii.

Władza dla wojewody

Przepisy o tarczy dają wojewodzie władzę nad odpadami. W szczególnych sytuacjach będzie mógł podjąć decyzję, że gospodarka odpadami w danej gminie będzie pomijała jej regulamin czystości i porządku. Wojewoda może też podjąć decyzję o zmniejszeniu liczby frakcji do np. jednej, tj. odpadów zmieszanych.

Wojewoda zdecyduje, do jakiej instalacji przetwarzającej odpady trafią śmieci, jeżeli dotychczasową instalację trzeba będzie zamknąć, bo jej pracownicy zostaną objęci kwarantanną albo gdy dana instalacja nie jest w stanie przetworzyć wszystkich śmieci, które do niej trafiają.

Czytaj także:

Wojewoda na wniosek wójta (burmistrza, prezydenta miasta) ma prawo też zamknąć pszok (punkt selektywnej zbiórki odpadów).

– Tarcza antykryzysowa traktuje śmieci z kwarantanny tak samo jak odpady komunalne. To błąd. Mieliśmy już przykłady, że osoba z kwarantanny zachorowała. Te odpady powinny być traktowane w sposób szczególny. Przykładowo przez określony czas być magazynowane w izolacji, a następnie zostać spalone. Lepiej być bowiem bardziej ostrożnym, niż ponosić później negatywne tego skutki. Tego w tarczy niestety zabrakło – mówi Leszek Świętalski ekspert ds. odpadów.

Podobnie uważa Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami.

Na kwarantannie też chorują

– Ze względu na zwiększone ryzyko zarażenia się wirusem od osób przebywających na kwarantannie odbiór odpadów powinien być objęty szczególnym trybem. Firma odbierająca powinna być poinformowana, że pod danymi adresami przebywa osoba objęta kwarantanną. Jej odpady powinna odbierać wyznaczona specjalnie do tego celu załoga i śmieciarka. Odpady powinny trafić do spalarni albo wyznaczonego punktu składowania, z pominięciem całego łańcucha logistycznego, by zminimalizować ryzyko zakażenia osób np. w sortowni. Ponadto powinniśmy mieć prawo sprawdzania zdrowia naszym pracownikom, m.in. poprzez mierzenie temperatury – twierdzi Karol Wójcik.

Nie wszyscy jednak tak uważają.

– Do tej pory śmieci osoby np. z grypą były traktowane jak zwykłe odpady komunalne – tłumaczy Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. – W związku z epidemią wśród firm, które odbierają odpady, pojawiła się panika, czy śmieci z kwarantanny powinny być taktowane jak zwykłe odpady komunalne. Zapytaliśmy więc głównego inspektora sanitarnego, a ten odpowiedział, że powinno się je traktować jak zwykłe odpady. Uspokoiło to firmy śmieciowe. Pojawił się jednak jeszcze jeden problem dotyczący kwarantanny, mianowicie, jak fizycznie odbierać od ludzi śmieci. Rozwiązaliśmy go w ten sposób, że pracownicy socjalni opiekujący się objętymi kwarantanną zabierają je spod drzwi i wyrzucają do kontenerów – mówi Michał Olszewski.

Etap legislacyjny: trafi do Senatu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA