fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

#RZECZoBIZNESIE: Dominika Bettman: Polski przemysł radzi sobie zaskakująco dobrze

tv.rp.pl
Potężna wymiana gospodarcza z UE wyraźnie wpływa na polski przemysł - mówi Dominika Bettman, prezeska Siemens Polska, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość oceniła, że przemysł w I kw. radzi sobie zaskakująco dobrze.

- Wskaźnik PMI, który w kwietniu 2020 r. spadł do najniższego poziomu w historii, w tej chwili notuje spore odbicie. Jest na najwyższym poziomie od 2,5 roku - mówiła Bettman.

- Potężna wymiana gospodarcza z UE wyraźnie wpływa na polski przemysł. Największym partnerem są Niemcy i ten kraj odgrywa ważną rolę dla ożywienia polskiego przemysłu. Towarzyszy temu także powrót handlu światowego do poziomu sprzed pandemii – dodała.

Podkreśliła, że rozwój zawdzięczamy także temu, że występuje niepewność. Niektórzy odbiorcy mają skłonność do przygotowywania się na gorsze czasy. Kupują nieco na zapas i wyprzedzają ewentualną trudną sytuację w łańcuchach dostaw.

- W Czechach rząd jest bliski decyzji o zamknięciu zakładów przemysłowych. To by wpłynęło na zachwianie łańcuchów dostaw. Dla polskiego przemysłu byłaby to bardzo niedobra wiadomość. Stąd obawy przedsiębiorców, że wzrost jest tymczasowy, a trzecia fala zachorowań może wpłynąć na kondycję polskiego przemysłu – tłumaczyła gość.

Wyjaśniła, że mamy ścieranie się wpływów globalnych, które są pozytywne dla polskiego przemysłu, z sytuacją pandemiczną w kraju, która jest trudna do przewidzenia. - Już dziś wielu pracowników choruje. Są zakłady przemysłowe, gdzie nawet 50 proc. zasobów ludzkich jest wyłączonych z powodu pandemii. To największe zagrożenie dla dalszego dobrego funkcjonowania przemysłu w kolejnym kwartale – oceniła.

Co przedsiębiorcy robią, żeby ograniczyć epidemię wśród pracowników.

- Od roku to samo. Na początku pandemii myśleliśmy, że wszystkie działania, które dotyczą bezpieczeństwa i higieny pracy, warunków pracy i zdrowia psychicznego pracowników mają charakter tymczasowy. Okazuje się, że są wymagane przez cały czas. Odchodzimy od myślenia, że mamy do czynienia z sytuacją kryzysową i gasimy pożary. Wchodzimy w rytm myślenia o rzeczywistości, że musimy zapewnić szczególne bezpieczeństwo pracownikom, którzy obsługują krytyczną infrastrukturę i nie jest to akcja jednorazowa. Stosunkowo późno pojawiła się kwestia odporności psychicznej pracowników, radzenia sobie w sytuacjach domowych, konfrontacja z nowymi potrzebami związanymi z godzeniem ról. Przenieśliśmy pracownikom życie zawodowe do ich domów. Na to nakłada się często opieka nad dziećmi i innymi zależnymi osobami. Nasi pracownicy znajdują się w kompletnie innej rzeczywistości niż to miało miejsce przed pandemią, a my wychodzimy nowym potrzebom naprzeciw - mówiła Bettman.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA