fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Sondaż: Duda wygrywa z kandydatami opozycji, PiS traci

Strategia „ani kroku wstecz wobec sędziów i Unii Europejskiej” nie pomaga Zjednoczonej Prawicy
Reporter / Zbyszek Kaczmarek
Prezydent Duda i PiS łapią zadyszkę. Zyskuje KO, Lewica, PSL i Hołownia.

Termin wyborów ogłoszony, kampania oficjalnie się rozpoczęła. A wraz z nią przetasowania w prezydenckim i partyjnym rankingu. Kolejność na podium w preferencjach nie zmienia się, choć poparcie dla obozu władzy spada. Wyścig do Pałacu Prezydenckiego zaskakuje kandydatem z trzeciego miejsca.

Podobnie jak miesiąc temu, IBRIS w badaniu przeprowadzonym na zlecenie „Rzeczpospolitej" zbadał zarówno preferencje w czekających nas wyborach prezydenckich, jak i rozkład sympatii partyjnych.

Prezydent przed PiS

Andrzej Duda prowadzi w rankingu, notując poparcie 43,7 procent głosów. To nieznacznie mniej niż przed miesiącem, kiedy było to 44 procent. Ale za to zwiększa się dystans między poparciem dla obecnej głowy państwa a obozem władzy. W poprzednim sondażu Andrzej Duda miał niespełna 7 punktów więcej niż obóz Zjednoczonej Prawicy. Teraz to prawie 8. Spadek poparcia dla PiS jest coraz wyraźniejszy i utrzymuje się w kolejnym już notowaniu (styczeń: 37,3 proc., luty: 35,9).

Może mieć to dwie przyczyny: po pierwsze, obozowi władzy nie udało się rozmontować oporu wobec drastycznych zmian w sądownictwie, na czele z ustawą tzw. dyscyplinującą czy też kagańcową. Strategia „ani kroku wstecz wobec sędziów i Unii Europejskiej" nie pomaga ZP, a przede wszystkim prezydentowi, w uzyskaniu głosów politycznego centrum. Po drugie, coraz wyraźniej dają się odczuć skutki wzrostu cen – zarówno wynikającego z inflacji, jak i podwyżek cen energii, co ma wpływ na nastroje wyborców niezamożnych.

PO po liftingu

Małgorzata Kidawa-Błońska zyskuje punkty. Po starcie kampanii, ogłoszeniu składu sztabu, a przede wszystkim uporządkowaniu sytuacji pod nowym przywództwem w PO jej kandydatka zyskuje niespełna 6 punktów i osiąga poparcie ponad 29 procent wyborców.

Tym samym zdobywa lepszy wynik niż cała Koalicja Obywatelska (27,2 proc.), która i tak ma wynik o 2 punkty lepszy niż miesiąc temu. Wtedy Małgorzata Kidawa-Błońska miała mniejsze poparcie niż ugrupowanie, które ją wystawiło w wyścigu prezydenckim.

Zmiany na tyłach

W górę o niespełna 3 punkty idzie poparcie dla bloku Lewicy, czyli jednoczących się SLD i Wiosny oraz partii Razem, które notują teraz ponad 15 procent (12,9 proc. miesiąc temu). Nie przekłada się to jednak na poparcie dla kandydata Lewicy w wyborach prezydenckich Roberta Biedronia – które praktycznie stoi w miejscu (wzrost o 0,3). A to oznacza też, że ponad połowa wyborców Lewicy nie chce głosować w pierwszej turze na Biedronia.

Punkty traci (z 7 proc. w styczniu do 4 w lutym) Władysław Kosiniak-Kamysz – i spada z podium. Zyskuje za to jego koalicja: PSL i Kukiz'15, notując ponad 7 proc. poparcia. Na trzecie miejsce rankingu prezydenckiego wskakuje natomiast kandydat niezależny Szymon Hołownia, który mimo wpadki z klipem wyborczym wysforował się na podium i zdobywa ponad 8 procent poparcia wyborców.

Rozjazd między ugrupowaniem a kandydatem notuje też Konfederacja: Krzysztof Bosak zbiera tylko ok. połowy jej poparcia, co może wskazywać, że nie udało mu się zdobyć sympatii np. środowiska Janusza Korwin-Mikkego.

IBRIS zbadał też wyniki ewentualnej II tury wyborów prezydenckich. We wszystkich głównych wariantach wygrywa urzędujący prezydent, zyskując ok. 50 procent poparcia. I tylko – paradoksalnie – w jednym wariancie ma mniej niż połowę głosów – w starciu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (49,6 do 45,3).

– Gra jest otwarta – mówi szef IBRIS Marcin Duma. – Przewaga Dudy w parach II tury jest faktem, ale to wyniki tylko nieznacznie powyżej 50 procent (w przypadku starcia z Kidawą-Błońską i Biedroniem). To jeszcze nie jest rozstrzygnięcie.

Zdaniem Dumy nie broni się jednak teza, że opozycja razem jest silniejsza od obozu Andrzeja Dudy. – Pamiętajmy, że on jest mocniejszy niż jego ugrupowanie. Nie można więc przekładać poparcia dla PiS, które w wyborach senackich okazało się mniejsze niż dla całej zjednoczonej opozycji, na wyniki prezydenckie – podkreśla Duma.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA