Reklama

Sondaż: Duda wygrywa z kandydatami opozycji, PiS traci

Prezydent Duda i PiS łapią zadyszkę. Zyskuje KO, Lewica, PSL i Hołownia.

Aktualizacja: 10.02.2020 04:59 Publikacja: 09.02.2020 18:38

Strategia „ani kroku wstecz wobec sędziów i Unii Europejskiej” nie pomaga Zjednoczonej Prawicy

Strategia „ani kroku wstecz wobec sędziów i Unii Europejskiej” nie pomaga Zjednoczonej Prawicy

Foto: Reporter / Zbyszek Kaczmarek

Termin wyborów ogłoszony, kampania oficjalnie się rozpoczęła. A wraz z nią przetasowania w prezydenckim i partyjnym rankingu. Kolejność na podium w preferencjach nie zmienia się, choć poparcie dla obozu władzy spada. Wyścig do Pałacu Prezydenckiego zaskakuje kandydatem z trzeciego miejsca.

Podobnie jak miesiąc temu, IBRIS w badaniu przeprowadzonym na zlecenie „Rzeczpospolitej" zbadał zarówno preferencje w czekających nas wyborach prezydenckich, jak i rozkład sympatii partyjnych.

Prezydent przed PiS

Andrzej Duda prowadzi w rankingu, notując poparcie 43,7 procent głosów. To nieznacznie mniej niż przed miesiącem, kiedy było to 44 procent. Ale za to zwiększa się dystans między poparciem dla obecnej głowy państwa a obozem władzy. W poprzednim sondażu Andrzej Duda miał niespełna 7 punktów więcej niż obóz Zjednoczonej Prawicy. Teraz to prawie 8. Spadek poparcia dla PiS jest coraz wyraźniejszy i utrzymuje się w kolejnym już notowaniu (styczeń: 37,3 proc., luty: 35,9).

Może mieć to dwie przyczyny: po pierwsze, obozowi władzy nie udało się rozmontować oporu wobec drastycznych zmian w sądownictwie, na czele z ustawą tzw. dyscyplinującą czy też kagańcową. Strategia „ani kroku wstecz wobec sędziów i Unii Europejskiej" nie pomaga ZP, a przede wszystkim prezydentowi, w uzyskaniu głosów politycznego centrum. Po drugie, coraz wyraźniej dają się odczuć skutki wzrostu cen – zarówno wynikającego z inflacji, jak i podwyżek cen energii, co ma wpływ na nastroje wyborców niezamożnych.

Reklama
Reklama

PO po liftingu

Małgorzata Kidawa-Błońska zyskuje punkty. Po starcie kampanii, ogłoszeniu składu sztabu, a przede wszystkim uporządkowaniu sytuacji pod nowym przywództwem w PO jej kandydatka zyskuje niespełna 6 punktów i osiąga poparcie ponad 29 procent wyborców.

Tym samym zdobywa lepszy wynik niż cała Koalicja Obywatelska (27,2 proc.), która i tak ma wynik o 2 punkty lepszy niż miesiąc temu. Wtedy Małgorzata Kidawa-Błońska miała mniejsze poparcie niż ugrupowanie, które ją wystawiło w wyścigu prezydenckim.

Zmiany na tyłach

W górę o niespełna 3 punkty idzie poparcie dla bloku Lewicy, czyli jednoczących się SLD i Wiosny oraz partii Razem, które notują teraz ponad 15 procent (12,9 proc. miesiąc temu). Nie przekłada się to jednak na poparcie dla kandydata Lewicy w wyborach prezydenckich Roberta Biedronia – które praktycznie stoi w miejscu (wzrost o 0,3). A to oznacza też, że ponad połowa wyborców Lewicy nie chce głosować w pierwszej turze na Biedronia.

Punkty traci (z 7 proc. w styczniu do 4 w lutym) Władysław Kosiniak-Kamysz – i spada z podium. Zyskuje za to jego koalicja: PSL i Kukiz'15, notując ponad 7 proc. poparcia. Na trzecie miejsce rankingu prezydenckiego wskakuje natomiast kandydat niezależny Szymon Hołownia, który mimo wpadki z klipem wyborczym wysforował się na podium i zdobywa ponad 8 procent poparcia wyborców.

Rozjazd między ugrupowaniem a kandydatem notuje też Konfederacja: Krzysztof Bosak zbiera tylko ok. połowy jej poparcia, co może wskazywać, że nie udało mu się zdobyć sympatii np. środowiska Janusza Korwin-Mikkego.

IBRIS zbadał też wyniki ewentualnej II tury wyborów prezydenckich. We wszystkich głównych wariantach wygrywa urzędujący prezydent, zyskując ok. 50 procent poparcia. I tylko – paradoksalnie – w jednym wariancie ma mniej niż połowę głosów – w starciu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (49,6 do 45,3).

Reklama
Reklama

– Gra jest otwarta – mówi szef IBRIS Marcin Duma. – Przewaga Dudy w parach II tury jest faktem, ale to wyniki tylko nieznacznie powyżej 50 procent (w przypadku starcia z Kidawą-Błońską i Biedroniem). To jeszcze nie jest rozstrzygnięcie.

Zdaniem Dumy nie broni się jednak teza, że opozycja razem jest silniejsza od obozu Andrzeja Dudy. – Pamiętajmy, że on jest mocniejszy niż jego ugrupowanie. Nie można więc przekładać poparcia dla PiS, które w wyborach senackich okazało się mniejsze niż dla całej zjednoczonej opozycji, na wyniki prezydenckie – podkreśla Duma.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama