fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Trzaskowski: Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, ale to temat zastępczy

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
- Prezydent dzisiaj, zamiast odnosić się do tych spraw, które bulwersują opinie publiczną, mówi o zmianach w konstytucji. Mówi o tym, że chce zakazywać adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Nie znam polityka mainstreamowego, poważnego, zwłaszcza nikogo, kto startował w tym wyścigu wyborczym, kto chciałby się zgodzić na taką adopcję. Więc jak zwykle pan prezydent zajmuje się tematem zastępczym - stwierdził Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej.

- W polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda, zapowiadając przedstawienie propozycji zmiany w konstytucji w tej sprawie.

Dowiedz się więcej: Duda chce wykluczyć w konstytucji adopcję dzieci przez osoby LGBT

Zapytany o to na konferencji prasowej w Kaliszu Rafał Trzaskowski nawiązał do kontrowersyjnego aktu łaski, jakiego Andrzej Duda w marcu udzielił mężczyźnie skazanemu za czyn pedofilski. Akt łaski dotyczył uchylenia zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiar: matki i jej córki – dziś osoby ponad 20-letniej. O ułaskawienie wnioskowały ofiary.

- Na pewno nie ułaskawiłbym nikogo, kto popełnił przestępstwo pedofilii, to po pierwsze. Po drugie, słyszę, że pan prezydent dzisiaj, zamiast odnosić się do tych spraw, które bulwersują opinie publiczną, mówi o zmianach w konstytucji. Mówi o tym, że chce zakazywać adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Nie znam polityka mainstreamowego, poważnego, zwłaszcza nikogo, kto startował w tym wyścigu wyborczym, kto chciałby się zgodzić na taką adopcję. Więc jak zwykle pan prezydent zajmuje się tematem zastępczym. Ja bym raczej chciał, żeby w świetle tych wszystkich faktów, o których słyszymy, wszystkie ułaskawienia były jawne. Oczywiście, nie chodzi tutaj o dane osobowe, tylko kategorie przestępstw. Ja uważam, że z ułaskawienia pewne kategorie przestępstw powinny być po prostu wyłączone - mówił kandydat Koalicji Obywatelskiej, wymieniając w tym kontekście „pedofilię, gwałt i morderstwo ze szczególnym okrucieństwem”.

- Ja jasno deklaruję, że za takie przestępstwo nie powinno być ułaskawienia - dodał.

- To, co mówi minister Ziobro, wskazuje, że rządzący na pewno przy ewentualnie wygranych wyborach - miejmy nadzieję, że to się nie stanie - będą chcieli zaostrzyć kurs - dodał Trzaskowski, komentując piątkowy wywiad ministra sprawiedliwości w TVP.

Przeczytaj: Ziobro: Musimy się powoli zastanowić nad sytuacją mediów w Polsce

- Widać, że Jarosław Kaczyński gdzieś zniknął; pewnie planuje kolejne kroki, które będą wymierzone w kolejne niezależne instytucje. Spodziewamy się tego, że będzie próbował atakować samorządy, że rządzący będą chcieli ograniczać samorządność, że będą chcieli niszczyć niezależne media. Niestety, takie wypowiedzi, które słyszymy, ministra Ziobry, zdają się wskazywać, że te nasze podejrzenia o bardzo radykalnym zaostrzeniu kursu przez PiS, w kolejnych miesiącach mogą znaleźć swoje potwierdzenie - przekonywał prezydent Warszawy.

- Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe i wydaje mi się, że to jest stanowisko większości partii politycznych. Dzisiaj, kiedy cała Polska mówi o ułaskawieniach, kiedy cała Polska jest zbulwersowana tymi faktami i by raczej trzeba było powiedzieć właśnie o kategoriach przestępstw, które powinny być wyłączone z ułaskawienia (...), kiedy rządzący mówią o kolejnym ataku na media, to pan prezydent jak zwykle ucieka i szuka tematów zastępczych, które nie są dzisiaj przedmiotem debaty w tym wyścigu prezydenckim. Bo tutaj akurat z panem prezydentem w tej konkretnej sprawie się zgadzam - powiedział Rafał Trzaskowski. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA