fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Bielan: Dziękujemy Bosakowi za wsparcie. Bosak: Kłamstwo

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Krzysztof Bosak powiedział dzisiaj, że weźmie udział w wyborach i na pewno nie zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego - oświadczył na antenie TVP Adam Bielan, rzecznik sztabu prezydenta Andrzeja Dudy. "Twierdzenie, że powiedziałem dzisiaj na kogo zagłosuję lub nie zagłosuję jest kłamstwem, panie europośle" - odpowiedział Bosak na Twitterze.

Od niedzielnego wieczoru wyborczego kandydaci, którzy zmierzą się w drugiej turze - prezydent RP Andrzej Duda i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski - walczą o elektorat pozostałych uczestników pierwszej tury, m.in. posła Konfederacji Krzysztofa Bosaka.

Duda powiedział, że bardzo niewiele dzieli go z Bosakiem. - W wielu sprawach myślimy podobnie. Cel jest wspólny. Celem jest silna i bezpieczna Polska, która ma swoją godność - stwierdził.

Dowiedz się więcej:
Trzaskowski do rywali z I tury: Wasze postulaty staną się częścią mojego programu
Dziambor: Trzaskowski za wolnością gospodarczą? Bezobjawowo
Korwin-Mikke będzie miał propozycję przed drugą turą

- Jeśli chodzi o wolność gospodarczą, o pomoc przedsiębiorcom, o walkę z państwem, które się we wszystko wtrąca mamy takie same poglądy z większością obywateli którzy zagłosowali na pana - mówił pod adresem posła Konfederacji Trzaskowski w niedzielę.

- Nie chcemy opresyjnego państwa, chcemy wolności dla przedsiębiorców, chcemy ułatwień jeżeli chodzi o działalność dla przedsiębiorców. I o tym też będziemy głośno mówić i jest to część naszego programu i ten program będziemy wzbogacać o te rzeczy, które są ważne dla innych - dodał we wtorek.

Bielan: Dziękujemy za to wsparcie Krzysztofowi Bosakowi

Temat sympatyków Konfederacji i tego, jak zachowają się 12 lipca poruszył w TVP rzecznik sztabu Andrzeja Dudy, europoseł PiS Adam Bielan. - Jestem przekonany, że wyborcy Konfederacji, która została zbudowana wokół idei Marszu Niepodległości, nie dadzą się nabrać na te umizgi ze strony Rafała Trzaskowskiego - oświadczył. Ocenił, że Trzaskowski jest najbardziej "wychylonym w lewo" prezydentem stolicy.

- To on, po raz pierwszy w historii, realizuje lewacką agendę wprowadzając Kartę LGBT i inne postulaty ugrupowań lewackich, finansuje te ugrupowania, choćby przez finansowanie takich imprez jak Biennale warszawskie, gdzie są organizowane warsztaty niemalże z bójek ulicznych; to jest pożywka dla takich organizacji ekstremalnych jak Antifa na przykład - mówił Bielan.

Wyraził przekonanie, że wyborcy Konfederacji "doskonale zdają sobie z tego sprawę". - Zresztą, cieszy mnie deklaracja Krzysztofa Bosaka - który kandydował, uzyskał niezły wynik, gratuluję mu tego - który powiedział dzisiaj, że weźmie udział w wyborach i na pewno nie zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, więc wniosek jest oczywisty - powiedział Bielan. - Dziękujemy za to wsparcie Krzysztofowi Bosakowi - dodał.

Bosak: To twierdzenie jest kłamstwem

Na wypowiedź Bielana kandydat Konfederacji zareagował na Twitterze. "Twierdzenie, że powiedziałem dzisiaj na kogo zagłosuję lub nie zagłosuję jest kłamstwem, panie europośle" - napisał. "Proszę nie dezinformować opinii publicznej korzystając ze swojego uprzywilejowanego dostępu do zawłaszczonych przez Was mediów publicznych" - dodał Bosak.

W niedzielę po ogłoszeniu wyników pierwszej tury Rada Liderów Konfederacji wydała oświadczenie, że formacja nie udziela przed drugą turą poparcia żadnemu kandydatowi. We wtorek Krzysztof Bosak m.in. na antenie TVN24 powiedział, odnosząc się do Dudy i Trzaskowskiego: - Nie poprzemy żadnego z tych panów.

- Uważamy, że nikt z tych panów przez ostatnie lata swej kariery publicznej nie starał się o realizację bliskiego nam programu wolności gospodarczej, konserwatyzmu obyczajowego czy stania na straży suwerenności naszego państwa. Więc to, co nas czeka przez dwa tygodnie to jest socjotechnika - dodał.

Przewidywał, że sztaby Dudy i Trzaskowskiego "będą prześcigać się w różnych trikach, ukłonach".

Dopytywany, czy dzwoniono do niego ze sztabu Dudy lub oferowano spotkanie, Bosak powiedział, że "tego typu bezpośrednich podchodów ani propozycji nie było". - Wydaje mi się, że w obu sztabach jest decyzja, że rozwiążą kwestię Konfederacji na poziomie wysyłania sygnałów medialnych - zaznaczył. - Wierzymy w mądrość naszych sympatyków. W internecie powstała dzisiaj cała seria memów wyśmiewających te umizgi, zabiegi, zmianę linii w różnych sprawach ze strony obu tych panów - mówił.

Źródło: rp.pl / TVP Info, TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA