fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Kosiniak-Kamysz: Ja sobie kandydowanie wywalczyłem, a nie dostałem na tacy od prezesa

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Udowodniłem w wyborach parlamentarnych, że potrafię łączyć środowiska, że potrafię zabiegać o poparcie w miastach. Ja sobie kandydowanie na prezydenta wywalczyłem a nie dostałem na tacy od jakiegoś prezesa - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

- Prezydent ma być gwarantem normalności relacji międzyludzkich. Możemy mieć różnice, ale musimy mieć kogoś, kto łączy środowiska - mówił Kosiniak-Kamysz na spotkaniu z mieszkaniami Celestynowa w województwie mazowieckim.

Prezes PSL, cytowany przez portal 300polityka, zauważył przy tym, że „od 15 lat mamy prezydentów z dwóch obozów politycznych”. - Udowodniłem w wyborach parlamentarnych, że potrafię łączyć środowiska, że potrafię zabiegać o poparcie w miastach. Ja sobie kandydowanie na prezydenta wywalczyłem a nie dostałem na tacy od jakiegoś prezesa - przemawiał.

Kosiniak-Kamysz zaapelował też do Elżbiety Witek o jak najszybsze ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich. - Marszałek Sejmu powinna rozpisać wybory jak najszybciej, może to zrobić już od 6 stycznia. Wszyscy chcemy jak najszybciej zacząć dyskusję między kandydatami - powiedział.

Oprócz Konfederacji, która w tym tygodniu zakończy wewnętrzne prawybory, wszystkie główne siły polityczne mają już swoich kandydatów na wybory prezydenckie. Tylko Andrzej Duda nie zadeklarował jeszcze oficjalnie zamiaru ubiegania się o reelekcję. Ma to uczynić po rozpisaniu wyborów przez Witek. W pierwszej turze zmierzy się z Małgorzata Kidawą-Błońską (Koalicja Obywatelska), Robertem Biedroniem (Lewica), Kosiniakiem-Kamyszem, kandydatem Konfederacji oraz publicystą Szymonem Hołownią.

Źródło: rp.pl/ 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA