fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Turcja zaatakuje Kurdów mimo obecności wojsk USA?

AFP
Turcja rozpocznie ofensywę przeciwko siłom kurdyjskim, jeżeli USA będą opóźniać wycofanie się z Syrii - zapowiedział szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu w rozmowie z telewizją NTV. Wcześniej prezydent Recep Tayyip Erdogan zapowiadał, że Turcja rozpocznie kolejną ofensywę przeciwko Kurdom w Syrii w ciągu miesiąca dodając, że w tym czasie żołnierze USA powinni już opuścić Syrię.

Donald Trump ogłosił decyzję o opuszczeniu Syrii przez liczący 2 tysiące żołnierzy kontyngent wojsk amerykańskich tuż przed świętami Bożego Narodzenia, po rozmowie telefonicznej z Erdoganem.

Teraz jednak doradca ds. bezpieczeństwa Trumpa podczas wizyty w Ankarze oświadczył, iż warunkiem wycofania się wojsk USA z Syrii jest zapewnienie przez Turków bezpieczeństwa kurdyjskim sojusznikom USA. Tymczasem Turcja uważa Kurdów z Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG), tworzących Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) za przedłużenie separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która w Turcji została zdelegalizowana i jest uznawana za organizację terrorystyczną.

Erdogan, po słowach Boltona o gwarancjach dla Kurdów odmówił spotkania z nim, a w parlamencie przekonywał, że Turcja nie uczyni żadnych koncesji jeśli chodzi o walkę z terroryzmem.

Teraz Cavusoglu ostrzegł, że jeśli wycofywanie się będzie opóźniane z powodu takich absurdalnych wymówek, jak to, że Turcy masakrują Kurdów, co nie odzwierciedla rzeczywistości, to wdrożymy decyzję (o ofensywie)" - zapowiedział szef MSZ Turcji.

Wcześniej Erdogan zarzucił Boltonowi popełnienie "śmiertelnego błędu", polegającego na domaganiu się gwarancji od Ankary w kwestii bezpieczeństwa kurdyjskich bojowników.

Również sekretarz stanu Mike Pompeo oświadczył, że Turcja musi zobowiązać się do ochrony Kurdów, którzy byli sojusznikami USA w walce z Daesh.

Cavusoglu zapowiada jednak, że Turcja jest gotowa do przeprowadzenia ofensywy i nie potrzebuje zgody od nikogo na takie działanie.

Cavusoglu ma w czwartek rozmawiać telefonicznie z Pompeo.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA