fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Trzaskowski: Deklaracja LGBT+ jest realizowana

Forum
PiS zafundował podwyżki wszystkim samorządom. Koszt wywozu śmieci podrożeje o 50-100 proc. , a w skrajnych przypadkach nawet więcej- twierdzi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, PO.

Zgodnie z zapowiedziami koncentruję się na Warszawie - na to się umówiłem z mieszkańcami naszego miasta. Nie wyobrażam sobie także sytuacji, że Warszawa wpada w ręce komisarza z PIS.

Dlaczego akurat Małgorzata Kidawa-Błońska miałaby pokonać Andrzeja Dudę, skoro była twarzą przegranych wyborów parlamentarnych?

Gdyby nie Małgorzata Kidawa Błońska wynik mógłby być jeszcze gorszy. Pani Marszałek jest politykiem doświadczonym, koncyliacyjnym. Mało kto tak potrafi nawiązać kontakt z ludźmi. Mało który polityk w Polsce ma też taką klasę i kulturę osobistą.

Zaapelował pan do premiera o pomoc finansową w realizacji kluczowych inwestycji w mieście. Dlaczego wyciąga pan rękę do rządu, wobec którego jest pan tak krytyczny?

Jestem po prostu konsekwentny. Jeśli rząd PiS odbiera pieniądze samorządom, to ja się pytam, co oferuje w zamian? Standardem jest, że rządy współfinansują inwestycje w stolicach swoich państw. Wszędzie na świecie tak jest, dlatego że z metropolii nie korzystają tylko jej mieszkańcy, ale mieszkańcy całego kraju. Minister Kwieciński jeszcze w kampanii samorządowej zapewniał, że w kluczowych inwestycjach Warszawa może liczyć na wsparcie rządu. Więc pytam, czy rząd jest gotów na współfinansowanie inwestycji w Warszawie, do czego się zobowiązał wcześniej.

A jest?

Czekam na odpowiedź od premiera. Minister Kwieciński już zdążył odpowiedzieć, że samorządy są bogate, muszą sobie radzić same i mamy dobrą koniunkturę gospodarczą. Traktuję rząd PiS poważnie. Jeśli rządzący zapowiedzieli, że będą wspierać inwestycje w stolicy, to liczę że deklaracje podtrzymają, niezależnie od tego, kto jest prezydentem Warszawy, tym bardziej, że w budżecie miasta jest dziura spowodowana realizacją obietnic PIS.

Dochód Warszawy zmniejszył się o 810 milionów złotych. A nie jest tak, że zabiera pan pieniądze mieszkańcom i przeznacza na LGBT?

Najpierw policzmy pieniądze, które traci budżet miasta w związku z tym co teraz się dzieje. W samym roku 2020 810 milionów tracimy przez piątkę PiS. Kolejne 137 milionów to jest dodatkowe Janosikowe. Ponad 200 mln zł więcej tracimy przez deformę edukacji. Warszawiacy tracić będą rocznie ponad 1 mld 200 mln zl przez PiS. Środki przeznaczane przez miasto na przeciwdziałanie wszelkim objawom dyskryminacji (wliczając w to osoby o odmiennej orientacji seksualnej) to ułamek tej kwoty.

Deklaracja LGBT + będzie realizowana w stolicy?

Deklaracja jest realizowana. Nie pozwolę na dyskryminację w Warszawie z powodu orientacji seksualnej, poglądów, wyznania, czy przekonań. Obowiązkiem prezydenta miasta jest stworzyć dobre warunki dla wszystkich tych, którzy sobie radzą i wyciągać pomocną rękę do tych, którzy mają ograniczone możliwości realizacji swoich ambicji - osób z niepełnosprawnościami, seniorów, czy też przedstawicieli mniejszości, które PiS chce zepchnąć na margines społeczeństwa. W Warszawie nikt nie powinien czuć się dyskryminowany. Realizuję zapisy Karty. Mówiłem o zajęciach antydyskryminacyjnych i zostały one wcielone w życie. Teraz przygotowujemy się do dobrowolnych zajęć edukacji seksualnej, tylko obawiam się, że zaraz edukacja seksualna zostanie w Polsce zakazana przez PiS. A w dzisiejszych czasach taka edukacja jest niezbędna.

Będzie seksualizacja dzieci w przedszkolach i szkołach?

Absurd i propaganda żywcem wzięta z mediów rządowych. Nikt nie zamierza nikogo indoktrynować, tylko będziemy uczyć dzieciaki, na zajęciach dobrowolnych, czym jest dyskryminacja i jak jej przeciwdziałać. A jeżeli rodzice nie wyrażają zgody, to dzieciaków na takie zajęcia nie muszą posyłać. Dzieci powinny wiedzieć, że posługiwanie się Internetem może być szkodliwe, że nie należy się dzielić treściami wrażliwymi i intymnymi, że słowa w sieci mogą ranić jak w realnej rzeczywistości. Chcemy uczulić dzieci, że hejt może doprowadzić, w skrajnych przypadkach, również do samobójstw.

Zajęcie będą prowadzić osoby homoseksualne?

Zajęcia, w trosce o bezpieczeństwo i zdrowie dzieci, prowadzić będą dobrze przeszkoleni nauczyciele.

A nie jest tak, że samorządy będące we władaniu opozycji, próbują na siłę wciągnąć rząd w spór?

Byłbym najszczęśliwszą osobą na świecie, gdyby sporu nie było. Naprawdę mam lepsze w życiu rzeczy do roboty niż ciągle wadzić się z rządem. Jednak trudno nie mówić o tym, że PIS pozbawia nas dochodów nie dając nic w zamian, przerzuca na nas coraz większe opłaty związane ze swoimi źle przygotowanymi reformami, ogranicza nasze prerogatywy tworząc np. „Lex deweloper" co zmniejsza wpływ samorządów na ład przestrzenny, dokonuje zmian w algorytmie przyznawania subwencji edukacyjnej, tak że kryterium polityczne będzie podstawą przyznawania decyzji. Byłbym najszczęśliwszy, gdybym mógł zająć się wyłącznie swoją pracą. To rząd, przy akompaniamencie tępej propagandy TVP, nieustannie próbuje nas wysterować na konflikt. Współpraca między mną a wojewodą zawsze układała się pomyślnie, jeśli nie było w tym polityki. Dla przykładu kiedy było potrzebne szybkie pozwolenie na budowę metra, to udało się to szybko wydać. Ja jestem z natury człowiekiem nastawionym na współpracę. Konflikt nie jest mi do niczego potrzebny.

W roku wyborów prezydenckich potknięcia PiS mogą pójść na konto Andrzeja Dudy. Podgrzewanie sporu opozycji z władzą może być jednak dla was opłacalne.

Nie jestem jednym z tych, którzy używają konfliktu do budowania się politycznie. Podam przykład, wielu było, którzy mówili, że warto zagrać 500+ w kampanii. Ja tak nie uważałem, gdyż wiele osób korzysta z tego programu w stolicy. Obowiązkiem moim było natomiast, żeby wystosować listy do premiera i ministra, żeby dowiedzieć się, co się dzieje i dlaczego pieniądze tak późno wpływają na nasze konto.

A nie było próbą obniżenia wiarygodności rządu pytania o wypłacalność 500+?

Nie i nie ja nadałem sprawie medialnego charakteru. To media publiczne, zainspirowane przez rządzących, zaczęły o tym trąbić, kłamliwie dezinformując, że opóźnienia są po naszej stronie, z czego druga strona zrobiła awanturę. Nie ja atakuję rząd, ale ciągle jestem atakowany przez prawicową propagandę. Najlepiej obrazuje to przykład awarii kolektorów. Rząd pomógł Warszawie za co należą się podziękowania. Ale najpierw politycy PIS musieli miotać bezpodstawnymi oskarżeniami, straszyć epidemią, czarną mazią, zagrożeniem życia i porównywać sytuację w stolicy do Czarnobyla. PiS na straszeniu Polaków chce wygrywać wybory, dlatego stara się bezustannie polaryzować scenę polityczną. Dlatego też problemem dla nich jest to, że Donald Tusk nie będzie kandydował na prezydenta, a kandydatką może być Małgorzata Kidawa-Błońska, która jest koncyliacyjna i nie wzbudza negatywnych emocji.

Pan również wszedł w spór z władzą, twierdząc początkowo, że pomocy od niej nie potrzebuje, a później ją pan jednak przyjął.

Początkowo musieliśmy wykryć problem, oszacować sytuację, a później decydować jaka i od kogo pomoc będzie potrzebna. Dzięki ozonowaniu pod dwóch dniach ścieki były dużo mniej szkodliwe. Jedna z pierwszych informacji ze strony władz, jaka została podana, to gotowość wojska do pomocy w maskach gazowych i uniformach ABC. Tak się nie pomaga, tak się sieje popłoch. Kiedy oszacowaliśmy sytuację, przyjęliśmy pomoc, za którą dziękuję. Zagrożenia życia przez awarię nie było, a Wisła sama oczyściła się ze ścieków. Sytuacja po awarii wróciła do normy. Mamy dwa raporty niezależnych instytucji eksperckich dotyczące czystości Wisły i Zatoki Gdańskiej, z których wynika, że poza najbliższym sąsiedztwem zrzutu, woda w Wiśle zachowała wszystkie normy.

Dlaczego doszło do awarii kolektorów i wycieku ścieków do Wisły?

Ze wstępnego raportu wynika, że większość błędów została popełniona na etapie wykonawczym. Wada, która spowodowała awarię była ukryta. Analiza wykazała, że zarządzający kolektorem nie mogli jej wykryć wcześniej. Na szczęście rurociąg naprawiony na czas. W sobotę po 9:00 ścieki z lewobrzeżnej Warszawy popłynęły naprawionym kolektorem do oczyszczalni Czajka. Ale oczywiście po ostatecznym raporcie przyjdzie czas na wyciągnięcie konsekwencji.

Nowy budżet Warszawy nie napawa mieszkańców stolicy optymizmem.

Nie jest lekko. 4.5 mld w całej kadencji będzie mniej wpływów, przez realizację obietnic oraz chybionych reform PiS. Przy tak dużym ubytku dopływu finansów należy podejmować odważne decyzje. Np na sport i kulturę będzie w stolicy tyle samo pieniędzy, ale w związku z rosnącymi cenami, kosztów pracy, energii, będziemy musieli wprowadzić oszczędności. Przejrzeliśmy wszystkie inwestycje i będziemy musieli zawiesić budowę obwodnicy śródmiejskiej. Inne inwestycje będziemy kontynuowali, ale będą trwały dłużej, jak na przykład w przypadku Symfonii Varsovii. PiS zafundował podwyżki wszystkim samorządom. Koszt wywozu śmieci podrożeje o 50-100 proc. , a w skrajnych przypadkach nawet więcej.

A nie przerzuca pan problemu na rząd, samemu nie potrafiąc uporać się z problemami budżetowymi?

Moim obowiązkiem jest tłumaczyć, dlaczego zagospodarowanie śmieci będzie teraz tak drogie. W ostatniej chwili rząd zmienił tak prawo, że nie pozwolił na podwyżki od przedsiębiorstw, hoteli, restauracji itd. Za koszt utylizacji mieli odpowiedzieć wszyscy solidarnie, a przez decyzje ustawodawcy, zostaną one przerzucone póki co tylko na barki warszawiaków.

Dlaczego w stolicy drastycznie podrożeją też opłaty za parking?

Jeśli chcemy walczyć ze smogiem i odkorkować miasto, to musimy podejmować odważne decyzje. W Warszawie jest dwa razy więcej samochodów na głowę mieszkańca niż w Berlinie. Kary za brak biletu parkingowego z 50 zł zdrożeją nawet do 250, przy czym, jeśli zdarzy się komuś pierwszy raz nie uregulować opłaty, to będzie mógł zapłacić tylko 100 zł. Powiększymy strefę płatnego parkowania, stworzymy strefę centrum, ale też lepiej oznaczymy parkingi podziemne w stolicy, o których mieszkańcy często nawet nie wiedzą. Nie jestem zwolennikiem zakładania blokad za złe parkowanie, dlatego będę dążył do ograniczenia tego procederu, do tego wprowadzimy elektroniczny system sczytywania rejestracji i weryfikowania, kto zapłacił a kto nie. Blokady muszą być traktowane jako rozwiązanie wyjątkowe, nie standardowe.

Czy w Warszawie wrócą radary na drogach?

To pytanie do rządu, czy będzie gotów na zmiany. Rząd PO odebrał samorządom możliwość stawiania radarów ponieważ były one zbyt często używane za względów fiskalnych, żeby podreperować budżet. Niestety jednak Inspekcja Transportu Drogowego nie jest w stanie nimi dobrze zarządzać. Chcę, żeby radary wróciły w ręce samorządu, ale wyłącznie w miejscach zatwierdzonych przez policję i Inspekcję Transportu Drogowego, czyli tylko tam, gdzie są potrzebne. Decyzja o stawianiu radarów musi być wspólna, rządu i władz stolicy. A pieniądze z ewentualnych mandatów również powinny być wspólne i przeznaczone na tylko na poprawę bezpieczeństwa na drogach.

Czy po propozycji wyłożenia środków na remont stadionu Marymont Warszawa władze miasta oddadzą go inwestorowi w dzierżawę?

Nie może być tak, że przychodzi dziennikarz- biznesman, wykłada pieniądze na stół i miasto wchodzi z nim w układ. Są odpowiednie procedury, przepisy, przetargi i zgodnie z nimi możemy rozmawiać. Będziemy wspierać tę inwestycję, a ten ośrodek będzie wymagał znacznie większych nakładów niż proponowane 6 mln zł. Jeśli będzie decyzja o remoncie w ramach partnerstwa prywatna- publicznego to każdy będzie mógł przystąpić do takiej procedury. Niech wygra najlepsza oferta.

A co ze zrujnowanym stadionem SKRA?

Po wieloletniej batalii sadowej wreszcie odzyskaliśmy SKRĘ. Warszawa ma klucze do Stadionu. Mamy pieniądze na fazę planistyczną i uporządkowanie terenu między SKRĄ a Polami Mokotowskimi. Szukamy inwestora w ramach PPP na rewitalizację stadionu.

Czy będzie pan współpracował z władzą przy odbudowie Pałacu Saskiego?

Współpracuję w rządem w tej sprawie choć nie uważam, żeby to była najpotrzebniejsza inwestycja w Warszawie. Stolicy bardziej są potrzebne fundusze na Symfonię Varsofię czy obwodnicę śródmiejską, a nie mocarstwowe projekty, które mogą zaburzyć miejską przestrzeń, w tym zagrożą funkcjonowaniu w obecnym miejscu Grobu Nieznanego Żołnierza.

Dlaczego wciąż nie ma w stolicy ulicy Lecha Kaczyńskiego?

Jestem za tym, żeby w stolicy powstała ulica śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale to nie może być tylko moja decyzja oraz nie może być podejmowana w emocjach wyborczych. Myślę, że po najbliższych wyborach temat ulicy zmarłego tragicznie prezydenta wróci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA