Reklama
Rozwiń
Reklama

Jan Śpiewak nadal z „piętnem przestępcy”

Prezydencka cisza nad ułaskawieniem Jana Śpiewaka - obietnica zajęcia się jego sprawą się nie spełniła.

Publikacja: 12.03.2020 22:00

Jan Śpiewak nadal z „piętnem przestępcy”

Foto: Fotorzepa/ Michał Kolanko

W połowie grudnia ubiegłego roku Jan Śpiewak, warszawski aktywista, został prawomocnie skazany za zniesławienie mec. Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego – prywatny akt oskarżenia złożyła prawniczka. Działacz zarzucał jej nieprawidłowości przy reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Joteyki 13. I sprawę przegrał.

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, który nakazał Śpiewakowi zapłatę 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz mec. Górnikowskiej (działacz zapowiedział, że tego nie zrobi, nawet gdyby miał pójść do więzienia). Nie wiemy, jakie argumenty podał sąd, wydając wyrok skazujący działacza, który ujawniał patologie w reprywatyzacji w Warszawie. Uzasadnienie wyroku pierwszej instancji było niejawne, ale dotarła do niego także „GW”. Według niej sąd uznał, że w wypowiedziach Śpiewaka „przedstawione były fakty, które nie miały miejsca w rzeczywistości”. W wyroku prawomocnym w ogóle nie było uzasadnienia.

Aktywistę wziął w obronę prezydent Andrzej Duda, który dwa dni po prawomocnym wyroku spotkał się z nim osobiście w Pałacu. Wiele środowisk odebrało tę bezprecedensową sytuację jako próbę wykorzystania Śpiewaka w walce PiS z sędziami. On sam się od tego odcinał. „Nie jestem zwolennikiem zmian i sposobu ich wprowadzania przez PiS” – napisał na profilu FB, tłumacząc, że „wykorzysta każdą legalną drogę, żeby zdjąć piętno przestępcy”.

Pod koniec grudnia działacz złożył wniosek o akt łaski do prezydenta, w którym napisał m.in., że „Sądy są wykorzystywane do ustawicznego nękania aktywistów i sygnalistów w całej Polsce”. – Do tej pory nie mam odpowiedzi na moją prośbę. Z niepokojem czekam na decyzję – mówi nam Śpiewak.

Jak twierdzi, w piśmie dokładnie opisał całą sytuację. – Wraz z moim pełnomocnikiem podkreśliliśmy także, że działałem w interesie publicznym, że wszystko, co mówiłem, było prawdą. Przegrałem sprawę, której nie miałem prawa przegrać. Mam świadomość, że wymiar sprawiedliwości jest na mnie cięty, stąd taki wyrok – mówi w rozmowie z „Rz” aktywista.

Reklama
Reklama

Prezydent może wszcząć postępowanie ułaskawieniowe z urzędu i nie ograniczać się niczyimi opiniami – ani sądów, ani prokuratora generalnego, a prawo łaski wydać w ciągu kilku dni. W styczniu Paweł Mucha, minister w Kancelarii Prezydenta, zapowiedział, że prezydent podjął kroki zmierzające do ułaskawienia Śpiewaka. „Nadano bieg sprawie, prezydent wszczął postępowanie, tak jak się mówi w trybie prezydenckim, z urzędu w tym zakresie”. Do dziś nie zapadła żadna decyzja. Kancelaria Prezydenta do dziś – jak ustalamy – nie zwróciła się do sądów (rejonowego ani okręgowego) o opinię w sprawie. Kancelaria Prezydenta nie odpowie nam na pytanie o Śpiewaka. „Prawo do informacji publicznej podlega w niniejszym przypadku ograniczeniu ze względu na prywatność osób fizycznych” - odpowiedziała.

Wyrok z oskarżenia mec. Górnikowskiej jest pierwszą sprawą karną, którą Śpiewak przegrał.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama