fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Rejestracja auta na fałszywych numerach

123RF
Po dwóch latach od rejestracji opla corsy wyszło na jaw, że numery identyfikacyjne auta należą do innego, całkowicie zniszczonego pojazdu.

Był to uzasadniony powód do wznowienia postępowania i uchylenia decyzji o rejestracji – orzekł sąd.

Granatowy opel corsa został przywieziony z Niemiec i zarejestrowany w Polsce w 2013 r. Po dwóch latach wpłynął do prezydenta Krakowa sprzeciw prokuratora rejonowego z wnioskiem o wznowienie postępowania i uchylenie decyzji o rejestracji. Ustalono, że Beata W. (dane zmienione), obecna właścicielka pojazdu, kupiła go w 2013 r. od Ewy P. (dane zmienione). Okazało się jednak, że samochód Opel Corsa będący własnością Ewy P. został całkowicie zniszczony w kolizji w 2012 r., wycofany z ruchu i wykreślony z systemu informatycznego.

Tymczasem pojazd zarejestrowany przez Beatę W. ma ten sam numer VIN (numer identyfikacyjny pojazdu) co opel corsa należący wcześniej do Ewy P. Badania mechanoskopijne wykazały, że usunięto w nim fragment podłogi, a w to miejsce wspawano inny fragment z wybitym symbolem identyfikacyjnym zniszczonego opla corsy. Z tegoż pojazdu pochodzi tabliczka znamionowa i naklejka z numerem identyfikacyjnym. Nie ustalono, gdzie i kto dokonał przeróbek.

W wyniku wznowionego postępowania rejestracyjnego prezydent Krakowa uchylił decyzję o rejestracji i unieważnił dokumenty rejestracyjne zawierające dane niezgodne ze stanem faktycznym. Jednocześnie odmówił rejestracji samochodu.

Beata W. odwołała się do samorządowego kolegium administracyjnego, a jego negatywną decyzję zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.

Twierdziła w skardze, że decyzja o wyrejestrowaniu jej samochodu zawiera wiele nieprawdziwych elementów. Auto kupiła od Ewy P., nie mając pojęcia o wyrejestrowaniu w Niemczech. Wśród dokumentów przedstawionych do rejestracji pojazdu na terenie RP znajdował się tzw. brief, czyli dokument świadczący o tym, że zakupiony opel corsa nie był wyrejestrowany na terenie Niemiec. Decyzja nie uwzględniła też wniosków z prowadzonych przez prokuraturę postępowań karnych o przerabianie dokumentów i wprowadzanie w błąd.

Sąd ocenił, że decyzje o wznowieniu postępowania w sprawie uchylenia rejestracji opla corsy oraz o odmowie rejestracji pojazdu były konieczne i prawidłowe. Dopiero po zarejestrowaniu samochodu ustalono bowiem, że numery identyfikacyjne nadwozia nie są oryginalne.

Wskutek tego przedmiotem rejestracji był pojazd o innych numerach identyfikacyjnych nadwozia niż wskazane w decyzji o rejestracji pojazdu na postawie dokumentów przedłożonych przez wnioskodawczynię.

– Sfałszowanie numeru nadwozia spowodowało, że dokumenty, na podstawie których pojazd był uprzednio zarejestrowany, nie mogą być podstawą przeniesienia prawa własności samochodu – stwierdził sąd. Beata W. nie mogła więc skutecznie kupić opla corsy od Ewy P. Była to nowa okoliczność, istniejąca, ale nieznana w dniu rejestracji. Dla rozstrzygnięcia tej sprawy nie ma znaczenia, kto dokonał przeróbek.

sygnatura akt: III SA/Kr 1696/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA