fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Czy sędzia powinien ujawniać swoje rodzinne związki z prawnikami

Fotorzepa, Marian Zubrzycki MZub Marian Zubrzycki
Sędzia powinien ujawniać swoje rodzinne związki z prawnikami – twierdzą posłowie. Nic z tego. Wystarczy niezawisłość – odpowiada resort sprawiedliwości.

Posłowie chcą, by sędziowie w oświadczeniach majątkowych ujawniali swoje rodzinne związki z adwokatami, radcami prawnymi i prokuratorami. Powód? Skargi obywateli. Ministerstwo Sprawiedliwości: nie ma mowy o podawaniu takich informacji w oświadczeniach – wystarczy wyłączenie sędziego. Prawnicy mają jednak lepszy pomysł, który może pogodzić transparentność procesu i życie prywatne sędziego.

Ludzie skargi piszą

– Jednym z częstych wątków podnoszonych w skargach na sądy jest kwestia powiązań rodzinnych sędziów z innymi prawnikami – piszą posłowie do ministra sprawiedliwości. Podają przykłady. Otóż w tych samych okręgach sądowych w tych samych albo różnych instancjach zasiadają sędziowie będący małżonkami innych sędziów. Często też przed sądami w tym samym okręgu, a nawet w tym samym rejonie sądowym stają prokuratorzy, adwokaci czy radcowie prawni będący małżonkami lub osobami najbliższymi orzekających tam sędziów.

– To niedopuszczalne – uważają. Twierdzą też, że takie powiązania to obecnie jedna z głównych okoliczności powodujących osłabienie zaufania społecznego do sądów.

– Ludzie obawiają się, że tego rodzaju powiązania zagrażają niezawisłości i obiektywizmowi sądzenia. Dodatkowym problemem jest fakt, że powiązania te nie są publicznie znane. Pojawia się też zarzut, że przy niemożliwym dziś dostępie do takich informacji strony nie mogą korzystać np. z wniosków o wyłączenie sędziego. Pytają więc ministra, czy zamierza coś z tym zrobić, a jeśli tak, to co. Sami proponują: po pierwsze – wprowadzenie ograniczeń w zawieraniu związków sędziów z prawnikami przynajmniej w odniesieniu do pełnienia funkcji w tym samym okręgu sądowym. Chodzi o wykluczenie sytuacji, w której prokuratorzy, adwokaci i radcowie prawni występują przed sądami, w których orzekają ich małżonkowie lub osoby najbliższe.

Po drugie – zmiany w oświadczeniach majątkowych sędziów, tak by wpisywać w nich także informację o małżonkach i osobach najbliższych pełniących funkcje sędziego, prokuratora, adwokata lub radcy prawnego.

– Publiczny dostęp do takich informacji jest potrzebny obywatelom – kończą wystąpienie posłowie.

Wystarczy wyłączenie

– Zmian nie będzie – odpowiada Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Argumenty?

Obecny system chroni niezawisłość sędziowską – uważa. A to oznacza, że sędzia przy rozstrzyganiu spraw podlega wyłącznie konstytucji i ustawom. Przypomina też, co składa się na niezawisłość. To m.in bezstronność w stosunku do uczestników postępowania czy niezależność od wpływu czynników politycznych. Piebiak przywołuje też wyrok TK z 1999 r., który obowiązujący wówczas zakaz takich związków uznał za niekonstytucyjny. Zdaniem MS wystarczy instytucja wyłączenia i to szczególnie teraz, kiedy działa komputerowy System Losowego Przydziału Spraw (SLPS). A ten zapewnia przydzielenie spraw poszczególnym sędziom w sposób całkowicie przejrzysty i wolny od ręcznego sterowania.

O tym, że to nie wystarczy, mówi też Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Courth Watch. Przyznaje, że do Fundacji docierają sygnały o nieprawidłowościach. Przykład ? Zgłaszają się ludzie, którzy już po zakończeniu procesu dowiedzieli się o powiązaniach sądu. Mają żal, bo na wniosek o wyłączenie sędziego jest już za późno. Fundacja ma jednak propozycję, którą wysłała do MS. W czym rzecz? Proponuje, by sędziowie zgłaszali na piśmie potencjalne konflikty interesów związane z każdą sprawą prezesowi sądu, rzecznikowi dyscyplinarnemu lub wyznaczonemu przez niego sędziemu. To prezes lub ów wyznaczony sędzia podejmowaliby decyzję o ewentualnym wyłączeniu sędziego, jeśli uznałby, że przedstawione okoliczności mogą wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego. – Orzekający sędzia byłby w ten sposób uwolniony z ciężaru decyzji w swojej sprawie, jak również od wiążącej się z tą decyzją odpowiedzialności. Informacja taka nie powinna trafiać do akt sprawy, ale do osobnego rejestru objętego klauzulą tajności – wyjaśnia prezes Pilitowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA