fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Europejczycy: Unia Europejska zawiodła w pandemii - wyniki badania

Nawet większość rodaków szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen uważa, że Unia nie działa
AFP, Jean-Francois Badias
Bruksela nie potrafiła ani skutecznie szczepić, ani zapobiec recesji – uważa większość pytanych w krajach UE.

Autorzy sondażu przeprowadzonego przez European Council on Foreign Relations (ECFR) w 12 państwach Wspólnoty radzą, aby wyniki ich badań potraktować jako ostrzeżenie. Ich zdaniem – być może z punktu widzenia przyszłości Unii – ostatnie.

Szczególnie niepokojące dane napływają z dwóch najważniejszych krajów UE, Niemiec i Francji, gdzie po doświadczeniach minionego roku odpowiednio 55 i 62 proc. pytanych uważa, iż Unia „nie działa". We Włoszech taką ocenę podziela 57 proc. ankietowanych, w Hiszpanii – 52 proc., a w Austrii – 51 proc. Znacznie bardziej wyrozumiali są pod tym względem Polacy, skoro współczynnik ten sięga w naszym kraju tylko 33 proc. Ale też 44 proc. polskich respondentów przyznało, że ich zaufanie do Unii już było niskie lub pogorszyło się w ostatnim roku.

– Sceptycyzm do integracji, który był zjawiskiem marginalnym, teraz wszedł do głównego nurtu. Dotyczy to w szczególności Niemiec, gdzie w minionym roku zaufanie do Unii spadło o 11 pkt proc. – podkreślają autorzy raportu.

Szczepionki i kryzys

Nie ma wątpliwości, co jest siłą napędową tego niebezpiecznego zjawiska. 38 proc. pytanych we wspomnianych 12 krajach uważa, że największą porażką Unii w minio-nym roku było dopuszczenie do głębokiej recesji, a 31 proc. wskazuje na niemoc zapewnienia skutecznego zaszczepienia ludności przed Covid-19. Inne zarzuty, jak zamro-żenie gospodarki i życia społecznego, zbierają już znacznie mniej głosów (21 proc.).

Gdy Wielka Brytania od początku roku sprawnie rozprowadzała wakcyny, Bruksela z powodu źle wynegocjowanych kontraktów z koncernami farmaceutycz-nymi przez wiele miesięcy borykała się z brakiem odpowiedniej ilości preparatów. To przełożyło się na dziesiątki tysięcy dodatkowych zmarłych w takich krajach jak Polska, w które ze szczególną mocą uderzyła trzecia fala pandemii.

Autorzy raportu wskazują, że wirus uderzył, gdy Unia miała już za sobą poważne przejścia: kryzys finansowy 2008 r., kryzys migracyjny 2015 r. i brexit. Spraw-ne oparcie się zarazie mogło być ich zdaniem szansą na odbudowę zaufania do Brukseli. W oczach europejskiej opinii publicznej to się najwyraźniej nie udało.

Możliwość nadrobienia tej porażki stwarza teraz Fundusz Odbudowy. Ale to nie będzie łatwe zadanie. W szczególności w Niemczech tylko 14 proc. pytanych oczekuje wsparcia unijnej centrali lub innych państw członkowskich dla przezwyciężenia kryzysu. 59 proc. uważa, że RFN może tu liczyć tylko na siebie. Ale i w Polsce udział oczeku-jących wsparcia od Unii i krajów do niej należących spadł w ciągu zaledwie roku z 50 do 42 proc. To już bardzo podobny poziom do bogatszych krajów Zachodu, które są płatnikami netto do unijnego budżetu: Austrii (38 proc.), Francji (39 proc.), Włoch (42 proc.), Holandii (42 proc.) czy Szwecji (40 proc.).

Narastający sceptycyzm wobec integracji napędza poparcie dla ugrupowań eurosceptycznych, jak francuskie Zjednoczenie Narodowe, Bracia Włosi czy hisz-pański Vox. Ale to też pochodna porażki, jaką w odczuciu ankietowanych odniosły w obliczu pandemii rządy narodowe, za którymi stoją przecież partie głów-nego nurtu. 42 proc. obarcza je odpowiedzialnością za recesję i wzrost bezrobocia, 34 proc. uważa je za winnych nieskutecznej akcji szczepionkowej.

Rany po brexicie

Mimo wszystko opinia publiczna pokłada ufność w europejskich koncernach medycznych i instytucjach certyfikujących. 62 proc. pytanych polega na szcze-pionkach z Unii wobec 54 proc. tych z USA, ale już tylko 24 proc. z Chin i 33 proc. z Rosji.

Nadzieję na przyszłość można czerpać z faktu, że tylko 12 proc. pytanych uważa, iż to już czas, aby rozwiązać Unię. Ale pozostali mają bardzo różne opinie, co dalej z integracją. Najwięcej (33 proc.) sądzi, że Wspólnota powinna stać się wzorem demokracji i rządów prawa dla świata, 18 proc. widzi w niej jedną z potęg na arenie międzynarodowej, dla 17 proc. jej zadaniem jest ochrona tradycji i państw narodowych, a 15 proc. uważa, że integracja powinna sprowadzać się do jednolitego rynku i współpracy gospodarczej.

Obolała w oczach Europejczyków wychodzi z epoki Donalda Trumpa Ameryka. Aż 52 proc. Niemców oraz 50 proc. Francuzów i Hiszpanów uważa, że system polityczny w Stanach Zjednoczonych nie działa. W Polsce to jednak opinia tylko 18 proc. pytanych, a na Węgrzech – 25 proc. To ma przełożenie na relacje transatlantyckie, skoro tylko 58 proc. Niemców widzi w USA „sojusznika" lub przynajmniej „partnera". Kraj, który wyzwolił Francję z niemieckiej okupacji i umożliwił rozwój integracji europejskiej, dziś jest postrzegany jako sojusznik lub partner przez 61 proc. Francuzów. W Polsce ten współczynnik sięga 80 proc.

Ale jeszcze większe ślady pozostawiły trudne lata negocjacji nad warunkami brexitu. Bo za sojusznika lub partnera Zjednoczone Królestwo uznaje jedynie 48 proc. Niemców i 54 proc. Francuzów. W Polsce ten współczynnik osiąga jednak 72 proc. Dla porównania średnio w 12 badanych krajach w Rosji partnera lub sojusznika widzi 42 proc. ankietowanych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA