fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Bruksela o nowelizacji ustawy o SN: bardzo pozytywna

AFP
Komisja Europejska czeka na koniec procesu legislacyjnego w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. - Zmiany przegłosowane przez Sejm nie są jeszcze prawem, Komisja przygląda się dalszej części procesu legislacyjnego - powiedziała w czwartek na konferencji prasowej komisarz Elżbieta Bieńkowska.

Korespondencja z Brukseli

- Wycofanie się z części działań, które sam rząd uznał za łamiące państwo prawa, należy uznać za bardzo pozytywne - powiedziała komisarz. Przypomniała jednak, że to jest już to jest siódma zmiana prawa, za każdym razem odpowiedzialny za tę sprawę Frans Timmermans i cała Komisja Europejska oceniają to bardzo uważnie. Ale to jest tylko część procesu legislacyjnego i tylko część działań, na które wskazywała Komisja - podkreśliła komisarz.

Faktycznie poza kwestionowanymi, i zmienionymi teraz przez Sejm przepisami o wysłaniu części sędziów SN na wcześniejszą emeryturę, Komisja do unijnego Trybunału Sprawiedliwości skierowała też ustawę o sądach powszechnych. Komisja przedstawiła we wniosku w tej sprawie zastrzeżenia w związku z uprawnieniem ministra sprawiedliwości do weryfikacji i przedłużania kadencji prezesów sądów i sędziów, jak również do odwoływania i powoływania prezesów sądów. Według niej te przepisy rownież podważają niezależność polskich sądów.

Ponadto równolegle toczy się postępowanie z artykułu 7 w unijnej Radzie. Komisja przedstawiła w nim zastrzeżenia w związku z uprawnieniem ministra sprawiedliwości do weryfikacji i przedłużania kadencji prezesów sądów i sędziów, jak również do odwoływania i powoływania prezesów sądów. Według niej te przepisy również podważają niezależność polskich sądów.

Sytuację w Polsce skomentował też Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Wskazał, że często spotyka się z inwestorami zagranicznymi, którzy są bardzo zainteresowani wydarzeniami w Polsce, na Węgrzech i Rumunii. W tych trzech krajach są problemy z praworządnością.

- Jeśli planujesz zainwestować 100 mln euro w fabrykę, to chcesz wiedzieć, czy możesz w tym kraju liczyć na niezależnych sędziów - powiedział Fin. Podkreślił, że inwestorzy ciągle pytają o niezależność sądów. - Ta sytuacja szkodzi zagranicznym inwestycjom, tworzeniu miejsc pracy, wzrostowi gospodarczemu. To nie tylko sprawa sądowa, dotycząca praw człowieka, czy demokratycznych podstaw społeczeństwa. Ale ma też gospodarcze skutki i warto o tym pamiętać - dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA