Unia Europejska

Brexit zatwierdzony przez UE

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i negocjator Brexitu Michel Barnier
AFP
Unia uzgodniła warunki brexitu, które zabezpieczają prawa Polaków w Wielkiej Brytanii i polskie interesy w UE.

Korespondencja z Brukseli

W niedzielę na szczycie w Brukseli została wydana zgoda 27 przywódców UE z jednej strony i premier Wielkiej Brytanii z drugiej. Nie było już żadnej dyskusji, zajęło to przywódcom zaledwie kilka sekund.

Ale jest jeszcze potrzebna akceptacja brytyjskiego parlamentu. A warunki brexitu są krytykowane, zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Prawdopodobnie 11 grudnia dojdzie w Izbie Gmin do głosowania nad wynegocjowanym porozumieniem o brexicie.

Unia jednak stawia sprawę zdecydowanie. – To jest najlepsze możliwe porozumienie dla Wielkiej Brytanii, najlepsze dla Europy. Jedyne możliwe – powiedział Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej. – Ci, którzy zagłosują przeciwko z nadzieją na lepsze, będą rozczarowani już w pierwszym sekundach – podkreślił.

Podobnych argumentów używała Theresa May, która musi teraz przekonać większość Izby Gmin. – Jeśli ktoś myśli, że możliwe są kolejne negocjacje, to nie ma racji. Mamy porozumienie, najlepsze możliwe, jedyne możliwe – powiedział premier Wielkiej Brytanii. Jednocześnie zdecydowanie wykluczyła możliwość ponownego referendum. – Nie powinno być drugiego referendum, daliśmy ludziom wybór i oni zagłosowali – stwierdziła.

Rozwód po europejsku

Traktat o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE liczy 585 stron, towarzyszy mu 26-stronicowa deklaracja polityczna. Umowa szczegółowo określa zasady rozstania. Po pierwsze, gwarantuje obywatelom UE w Wielkiej Brytanii i Brytyjczykom w UE pełnię praw po brexicie: będą mogli zostać w swoich miejscach zamieszkania, pracować, mieć prawo do opieki zdrowotnej, zasiłków i wszystkiego tego, czym cieszą się również dziś.

Po drugie, Wielka Brytania wypełni wszystkie zobowiązania finansowe wynikające z wieloletniego budżetu UE na lata 2014–2020, ale też w pełni będzie z niego korzystać w tym okresie.

Te dwie sprawy są dla Polski bardzo ważne, bo Polacy stanowią największą grupą obywateli UE na Wyspach. A Polska jest jednym z największych beneficjentów unijnego budżetu.

Wreszcie trzecia sprawa opisana w traktacie to granica między Irlandią i Irlandią Północną oraz jak zagwarantować swobodny handel między tymi dwoma obszarami – niezależnie od tego, jaka umowa handlowa zwiąże w przyszłości UE i Londyn.

Polska jest zadowolona z porozumienia. – Nasze warunki dotyczące zagwarantowania praw Polaków na Wyspach i naszych interesów finansowych zostały spełnione – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Podziękował głównemu negocjatorowi Michelowi Barnierowi za jego pracę. Francuz zbiera zresztą pochwały ze wszystkich stron, bo rzeczywiście przez wiele miesięcy bardzo trudnych i bezprecedensowych negocjacji udało mu się nie tylko wypracować porozumienie z Londynem, ale też zachować jedność w gronie 27. – Bez wytchnienia podróżował po wszystkich państwach UE, ze wszystkimi rozmawiał. Ostatecznie wszyscy wiedzą, że nawet jeśli ich interesy nie zostały spełnione w 100 proc., to jest to najlepsza możliwa umowa – mówi wysoki rangą unijny dyplomata.

Co dalej

Wcześniej wszystkie szczegóły zostały uzgodnione na poziomie urzędników i dyplomatów, a także w dwustronnych rozmowach: problem Irlandii Północnej w dyskusji z premierem Irlandii, problem Gibraltaru z premierem Hiszpanii, a problem brytyjskich baz wojskowych z prezydentem Cypru.

Po 29 marca 2019 roku będą mogły rozpocząć się negocjacje o przyszłym porozumieniu. — Największa część pracy jest przed nami. Rozwód to tragiczna chwila, płatności trzeba dokonać. Ale trzeba dopiero zbudować przyszłe wzajemne zrozumienie między stronami – podkreślał Jean-Claude Juncker.

Wszyscy w UE chcieliby, żeby te relacje były jak najbliższe, przy zachowaniu jednak pewnych zasad, takich jak np. udział w rynku wewnętrznym w zamian za respektowanie podstawowych unijnych swobód przepływu osób, towarów, usług i kapitału. Skoro Londyn odrzuca taki model, to musi się liczyć z ograniczonym dostępem do rynku. Strony będą też negocjować warunki współpracy w polityce zagranicznej, obronnej, bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.

Plan B

Istnieje jednak możliwość, że umowa zostanie odrzucona przez Izbę Gmin. Wtedy zostanie uruchomiony plan B, przygotowywany w Brukseli i w państwach członkowskich, na wypadek chaotycznego brexitu. – Gdyby proces nie został zatwierdzony w ramach procesu legislacyjnego w Wielkiej Brytanii, to mamy plan awaryjny. Od roku się do niego przygotowujemy w różnych branżach, również w budżecie państwa – zapewniał premier Morawiecki. Dodał też, że na wypadek braku porozumienia Polska ma dwustronne uzgodnienia z Wielką Brytanią o gwarantowaniu praw Polaków na Wyspach.

Przyznał jednak, że oczywiście lepsze są gwarancje unijne.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL