Sprawa dotyczy fałszywych alarmów m.in. u redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, mieszkaniu byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, na terenie nieruchomości Jarosława Kaczyńskiego (wszystkie te miejsca są w Warszawie) oraz w gdańskim mieszkaniu należącym do matki Karola Nawrockiego.
Donald Tusk: Fejkowych zawiadomień jest dużo. W 2019 roku dotyczyły matur
- Na pewno jest dzisiaj za wcześnie, żeby definiować precyzyjnie kto za tym stał, czy ktoś komuś płacił, czy to była tylko idiotyczna zabawa komputerowych maniaków... to nie jest moja rola. Jedno jest pewne, i to jest dla mnie o wiele ważniejsza sprawa. (...) Dzisiaj miałem uroczystość ze strażakami, z policjantami, z tymi wszystkimi, którzy walczyli z ogniem Puszczy Solskiej i mówiłem do niej: nie dajcie sobie wmówić, że macie teraz zaniechać interwencji – mówił Tusk.
- Takie fałszywe zawiadomienia zawsze się zdarzały. Ja nie chcę nikomu przypominać, jak w 2019 roku wszystkie matury zostały odwołane... (w rzeczywistości matury były opóźnione ze względu na fałszywymi alarmami bombowymi, przypadki przełożenia matur dotyczyły pojedynczych szkół) do dzisiaj nie wykryto sprawców. To są sprawy trudne. Takich fejkowych zawiadomień jest dużo. Zadaniem straży pożarnej będzie zawsze interweniować i ratować życie ludzkie, a nie analizować czy ktoś dobrze zawiadomił, czy nie. Jedyną sprawą, która naprawdę jest bulwersująca tutaj, to niemądra reakcja polityków PiS-u i ludzi prezydenta, którzy zaatakowali straż pożarną. Co oni mają robić? Wydzwaniać, pytać znajomych, czy na pewno to jest mieszkanie kogoś ważnego? - pytał premier.
- To jest absurd. W imieniu państwa bardzo przeprosiłem też strażaków za to, że są czasami ofiarami niemądrych politycznych nagonek – dodał.
Kogo wcześniej zatrzymano w sprawie fałszywych alarmów w Warszawie i Gdańsku?
Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” wcześniej w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano trzy osoby – pierwszą 20 maja, drugą 24 maja, trzeciego zatrzymania miano dokonać 25 maja.
W imieniu państwa bardzo przeprosiłem też strażaków za to, że są czasami ofiarami niemądrych politycznych nagonek
Jednym z zatrzymanych mężczyzn – jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej” - był znany organom ścigania „bomber”, który w rękach policji znalazł się już w listopadzie. To 20-latek, który miał w ubiegłym roku wywołać 380 fałszywych alarmów, które dotyczyły ponad 1,5 tys. obiektów, w wyniku czego trzeba było ewakuować ponad 12 tysięcy osób. Tylko on miał usłyszeć zarzuty związane z tegorocznymi alarmami. Pierwsza z zatrzymanych osób usłyszała zarzuty dotyczące zdarzeń „historycznych”, niezwiązane z tegorocznymi alarmami, ale jego zatrzymanie pomogło powiązać ze sprawą fałszywych alarmów wspomnianego wyżej „bombera”.
Czytaj więcej
Jeden z zatrzymanych w sprawie ostatnich fałszywych alarmów już wcześniej parał się tym procederem – ustaliła „Rzeczpospolita”. Był w grupie hakeró...
Więcej informacji wkrótce