Reklama

Apel do władz Polski o przyjęcie uchodźców z Lesbos

"Wiemy, jak organizować przyjęcie uchodźców i uchodźczyń, jak wspierać proces ich integracji – w tym zakresie doświadczeniem mogą służyć polskie instytucje: Urząd do Spraw Cudzoziemców, Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie (w Warszawie, Lublinie, Białymstoku), Samorząd Miasta Gdańska, a także – z najwyższą chęcią – każda z niżej podpisanych organizacji społecznych. Nie brak nam kompetencji" - piszą organizacje pozarządowe w apelu do polskiego rządu i prezydentów polskich miast w sprawie przyjęcia uchodźców z obozu Moria, który został poważnie zniszczony w wyniku pożaru.

Aktualizacja: 16.09.2020 12:36 Publikacja: 16.09.2020 12:22

Apel do władz Polski o przyjęcie uchodźców z Lesbos

Foto: AFP

arb

Sygnatariuszami listu są m.in. Amnesty International, Fundacja Feminoteka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Klub Inteligencji Katolickiej z Warszawy, Stowarzyszenie Nigdy Więcej i Stowarzyszenie Kongres Kobiet.

"Nie wyrażamy zaniepokojenia. Nie prosimy o rozważenie. Nawet nie zwracamy uwagi na ważną kwestię. Żądamy, żebyście reprezentując nas, obywateli i obywatelki tego kraju, zachowali się po ludzku" - czytamy w liście.
 
"Mijają kolejne dni od pożaru w obozie dla uchodźców Moria na greckiej wyspie Lesbos. Media oswajają nas z widokiem dzieci śpiących na chodnikach, ludzi okupujących skwery i kobiet błądzących po pogorzelisku. 13 tysięcy ludzi straciło ostatni dobytek i nędzny dach nad głową. Żądamy, żeby władze naszego kraju zachowały się odpowiedzialnie i dojrzale. Żądamy, żeby natychmiast przyjąć choć grupę najbardziej potrzebujących – na przykład dzieci bez opieki. Nie  zgadzamy się na to, by Polska trwała w gronie państw obojętnych na tragedię dziesiątek tysięcy ludzi" - kontynuują autorzy listu.

"Pomaganie nie jest naiwne. Wspieranie uchodźców i uchodźczyń nie jest przejawem pięknoduchostwa. Przecież nasi przodkowie byli na tym miejscu, powinniśmy to wiedzieć najlepiej!" - dodają.

"Co dzień różne kraje europejskie podejmują w tej sprawie działania. Niemcy przyjmują ponad 1750 osób, głównie dzieci, Francja – 50 dzieci, Wielka Brytania – 47 dzieci, niektóre z rodzicami, Portugalia – 25 dzieci, Finlandia – 24 dzieci, Szwajcaria – 23 dzieci, Belgia – 18 dzieci, Włochy – 4 rodziny z dziećmi, Luksemburg – 12 dzieci. Niemcy, Francja, Norwegia, także Litwa, Słowenia i wiele innych państw deklarują kolejne ewakuacje ludzi w najtrudniejszej sytuacji. Ta lista cały czas rośnie" - podkreślają sygnatariusze listu.
 
"Dlaczego nie ma wśród nich Polski? Co Was, rządzących krajem, powstrzymuje?" - pytają.

List skierowano do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, marszałków Sejmu i Senatu oraz posłów i senatorów, a także prezydentów miast-sygnatariuszy deklaracji o współdziałaniu Miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama