fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Katastrofa hali MTK: wyrok Sądu Apelacyjnego z pozwu zbiorowego

Fotorzepa, Rafał Guz
Krewni ofiar katastrofy budowlanej hali Międzynarodowych Targów Katowickich uzyskali wreszcie orzeczenie stwierdzające odpowiedzialność Skarbu Państwa za tragedię.

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w środę apelację Prokuratorii Generalnej RP od wyroku Sądu Okręgowego, który przyznał 84 krewnym ofiar tej największej w dziejach Polski katastrofy budowlanej prawo do zadośćuczynienia. Przyczyną katastrofy były ewidentne wady konstrukcyjne oraz zaniedbania podczas eksploatacji hali, zwłaszcza w czasie obfitych opadów śniegu, kiedy dach zawalił się pod jego ciężarem.

Wskutek tego zdarzenia zginęło 65 osób, a 140 zostało rannych. SO orzekł, że za wypadek ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa: za zaniedbania powiatowego inspektora nadzoru budowlanego Marii K., skazanej w procesie karnym na dwa lata więzienia za niedopełnienie obowiązków i nieumyślne sprowadzenie katastrofy.

I na tej przyczynie katastrofy skupił się trwający już kilka lat proces zbiorowy.

Małgorzata Sieńko, radca Prokuratorii Generalnej RP, argumentowała przed SA, że sąd okręgowy nieprawidłowo odniósł się do przepisów mówiących o wiążącym charakterze wyroku karnego (art. 11 kodeksu postępowania karnego) dla ustaleń w procesie cywilnym. Dlatego że Skarb Państwa nie występował w procesie karnym, a skazana (jedna z kilkorga) była pracownikiem samorządowym. Tymczasem nie ma przepisu, który by wskazywał, że powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wykonuje te czynności w ramach administracji rządowej.

SA nie podzielił tych zarzutów i wyrok SO utrzymał.

– Zadania powiatowego inspektora nadzoru budowlanego należą do administracji rządowej, co potwierdził już wcześniej SN – wskazała w uzasadnieniu sędzia Elżbieta Wiatrzyk-Wojciechowska. – Co się tyczy związania wyrokiem karnym, to dopóki prawomocny wyrok karny w sprawie katastrofy hali MTK w 2006 r. jest niewzruszony (a SN jeszcze nie rozpoznał kasacji), to sąd cywilny jest związany jego ustaleniami.

Bliscy ofiar nie domagali się konkretnych kwot odszkodowań, ale chcieli uznania, że za tragedię odpowiada Skarb Państwa – i to uzyskali. Ma to im ułatwić dochodzenie roszczeń pieniężnych.

To jednak może jeszcze potrwać, gdyż, jak wskazywał już SO, relacje poszczególnych poszkodowanych (powodów) z ofiarami były różne. Inne są uzasadnione oczekiwania rodziców w stosunku do dziecka, a inne między bratem i siostrą.

Mecenas Adam Car, pełnomocnik powodów, nie krył zadowolenia. Jak powiedział, liczy teraz, po tak długim procesie, na ugodowe ustalenie odszkodowań dla poszczególnych poszkodowanych.

Sygnatura akt: V ACa 630/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA