fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Krzysztof Liedel: Od 11 września 2001 r. giną w zamachach Polacy

Krzysztof Liedel
rp.pl
- Od zamachów 11 września na World Trade Center nie było właściwie zamachu, w którym nie ginęliby Polacy - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE Krzysztof Liedel, ekspert ds. terroryzmu z Collegium Civitas.

- Oficjalne stanowisko władz niemieckich potwierdza, że to był zamach – mówił Liedel, odnosząc się do ostatnich wydarzeń w Berlinie, gdzie w poniedziałek zamachowiec wjechał w tłum ludzi ciężarówką z polskimi tablicami rejestracyjnymi. - Wersja z ewentualnym porwaniem polskiego kierowcy i wyeliminowanie go tuż przed samym atakiem jest bardzo prawdopodobna - dodał ekspert.

Mówił, że okres przedświąteczny jest szczególnie niebezpieczny i kuszący dla terrorystów, bo są duże skupiska ludzi robiących choćby zakupy. - Wydarzenia w Berlinie potwierdzają, że zagrożenie wzrosło. Dla terrorystów ten okres jest szczególnie kuszący – mówił Liedel.

- Musimy sobie jasno powiedzieć, że ten rodzaj terroryzmu, gdy ataki przeprowadzają pojedyncze osoby, jest bardzo trudny do wychwycenia – mówił specjalista ds. terroryzmu.

- Myślę, że wśród tych, którzy przyjechali do Europy trwa rekrutacja – twierdzi Liedel. - To osoby, które zostawiły całe życie na miejscu, mogą mieć problemy z psychiką, są bardziej podatne na indoktrynację.

- Grunt, żebyśmy mogli inwigilować te środowiska, z których wywodzą się terroryści – mówił Liedel. Jego zdaniem, niezbędna jest pomoc zwykłych obywateli. - Ważną rolę odgrywa społeczeństwo. Musimy być wsparciem dla służb. Te „samotne wilki” mogą żyć między nami, trzeba obserwować, może coś zmieniło się w postępowaniu takich osób na przestrzeni czasu. To się sprawdziło w Izraelu, tam każdy obywatel jest antyterrorystą – dodał.

Liedel mówił, że Polska nie jest tak atrakcyjnym miejscem do ataków, jak Belgia, Francja czy Niemcy. - Niemcy czy Francja, to kraje, które od lat mają problem z terroryzmem – mówił gość programu. - Od zamachów 11 września na World Trade Center nie było właściwie zamachu, w którym nie ginęliby Polacy – dodał.

- We Francji czy w Niemczech są te radykalne mniejszości, tam jest im łatwiej przeprowadzać ataki – uważa Liedel.

Zdaniem gościa, niemieckie służby mogą łatwo zweryfikować czy został złapany zamachowiec. - Ta teza, która do nas trafia, czyli, że nie ma dowodów, że złapano sprawcę zamachu, jest łatwa do zweryfikowania. Można sprawdzić linie papilarne – mówił Liedel.

Liedel uważa, że nie powinniśmy łączyć zamachów w Berlinie i w Turcji. - Nie widzę specjalnego związku. Państwo Islamskie przyznało się do tego. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można uznać, że za atakiem w Turcji też stoi Państwo Islamskie, ale tu może być akcja odwetowa. Ale nie łączyłbym tych dwóch spraw.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA