fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Terroryści chcieli porwać znanego boksera

Prezydent Filipin Benigno Aquino
AFP
Prezydent Filipin ujawnia szokujące informacje.

Kadencja Benigno Aquino III kończy się w czerwcu. W ostatnich tygodniach kampania prezydencka na Filipinach obfituje w emocje, ale nie brakuje także dodatkowych problemów związanych z działalnością terrorystów, którzy ostatnio nie dają o sobie zapomnieć.

Członkowie Abu Sayyaf mogą przetrzymywać nawet 20 cudzoziemców porywanych na terenie całego kraju. Malezyjska policja przed kilkoma miesiącami informowała o wzmożonej aktywności filipińskich bojowników - właśnie na Filipinach kolejni rekruci z malarskich odłamów Daesh mają przechodzić szkolenia. W miniony poniedziałek świat obiegła tragiczna wiadomość o zamordowaniu zakładnika z Kanady. 68-letni John Ridsdel został ścięty przez Abu Sayyaf.

Według prezydenta Filipin lokalni terroryści chcą zyskać przychylność Daesh. Gdy udowodnią swoje poświęcenie, być może będą mogli liczyć na finansowe wsparcie z Iraku i Syrii.

Aquino III ostrzega swojego następcę, by nie bagatelizował działalności grupy. Do samych terrorystów mówi w oficjalnym wystąpieniu, że skoro sami zdecydowali się na korzystanie z języka siły, rząd odpowie im w ten sam sposób. Prezydent przekazał także swoje kondolencje rodzinie zamordowanego Kanadyjczyka.

Według prezydenta członkowie grupy Abu Sayyaf planowali w ostatnim czasie porwanie gwiazdy światowego boksu, filipińczyka Manny'ego Pacquiao. W grę wchodziło również uprowadzenie dzieci sportowca oraz, jak stwierdził Aquino III, robiono przymiarki do porwania członków jego własnej rodziny - w pierwszej kolejności siostry prezydenta, Kris, znanej w kraju aktorki.

Początki działalności Abu Sayyaf sięgają lat 90-tych ubiegłego wieku. Obecnie trwa rządowa ofensywa, która ma na celu pozbycie się terrorystów z zajmowanych przez nich terenów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA