fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Leonardo da Vinci miał zeza? Zaskakujące wyniki badań

Wikimedia Commons/Public Domain
Po analizie obrazu „Salvator Mundi” naukowcy stwierdzili, że Leonardo da Vinci miał zeza rozbieżnego. Choć wydaje się, że mogło to utrudniać artyście pracę, paradoksalnie mogło mu to pomóc w tworzeniu.

Jak podaje CNN, jeden z najbardziej znanych malarzy na świecie, Leonardo da Vinnci, cierpiał na nietypowe schorzenie wzroku. - Patrząc na jego prace, zauważyłem wyraźną rozbieżność oczu u postaci, które występują na jego obrazach – powiedział autor badań, Christofer Tyler. Badacz przeanalizował kierunek spojrzenia u postaci stworzonych przez artystę na dwóch rzeźbach, dwóch obrazach olejnych oraz dwóch rysunkach. Ich analiza wykazała, że na niektórych z prac widać, że wzrok rozbiega się na boki.

 

Czytaj także: Zły i genialny pomysł Leonarda da Vinci

 

Choć nie wszystkie prace, na których skupił się Tyler były autoportretami artysty, da Vinci w swoich pismach określił, że każdy ze stworzonych przez niego portretów, odzwierciedla jego własny wygląd.

Tyler zbadał także stan oczu malarza. Pomiary skierowania źrenic wykazały, że artysta mógł mieć zeza rozbieżnego - 10,3 stopnia w lewym oku.

Jak informuje CNN, rzadkie schorzenie mogło pomóc Leonardo da Vinci w malowaniu odległości oraz głębi obiektów na płaskiej powierzchni z dokładnością, z której jest znany. – To, co widział, wydawało mu się bardziej płaskie niż trójwymiarowe, dzięki czemu łatwiej było mu przenosić swoje wizje na płótno – zaznaczył Tyler.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA