fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Kulinarne trendy 2019

materiały
Za nami już piąta gala premierowa słynnego Żółtego Przewodnika Gault&Millau. Nie tylko opisuje on kulinarną rzeczywistość i rekomenduje najciekawsze restauracje, ale wyznacza trendy i jest swoistym barometrem kulinarnej mody.

Jak co roku podczas gali wręczono kulinarne Oskary. To wyróżnienia dla tych, którzy wybijając się nadają ton smakom, a ich miejsca z pewnością będą place-to-be nadchodzącego sezonu. W tym roku nie wolno przegapić położonej na obrzeżach Nałęczowa restauracji Water&Wine. Dostać się tam niezwykle trudno, nie tylko ze względu na lokalizację. Miejsce otwiera swoje podwoje tylko kilka razy w miesiącu i przyjmuje przy wspólnym raptem kilkanaście osób. Sensacje smaków, tekstur, prezentacji, parowanych win, podbite barwnymi opowieściami szefa są warte wszelakich starań. Jest to bowiem jedno z najciekawszych miejsc w Europie, a młody, szatańsko zdolny Marek Flisiński depcze po piętach dotychczasowym sławom. Stąd tytuł Szefa Roku 2019 i dołączenie do plejady kulinarnych gwiazd.

Czytaj także: "Żółty Przewodnik" Gault & Millau: Jesienna rozpusta, czyli spa i dobra kuchnia

 

 

 

Tytuł Szefa Jutra trafił w ręce awangardowego Alexa Barona. Jego kulinarne eksperymenty prezentowane do niedawna w kontrowersyjnym Solec 44 trafiły na podatny grunt w nowej, wspaniale zaprojektowanej restauracji Zoni. Tu smakowa brawura i bezkres kreatywności znalazły właściwą oprawę i zyskały na szlachetności. Atrakcyjności przydaje jeden z najpiękniejszych barów stolicy.

Katowice nie są pierwszym skojarzeniem gurmandzisty Jednak w tamtejszej filharmonii dzieją się cuda nie tylko muzyczne. Katarzyna Rogowska dyrygująca mieszczącą się tu restauracją Cadenza w wyrafinowany sposób odtwarza tradycyjne śląskie receptury we współczesnej, nieco awangardowej estetyce. Jest barwnie, czasem swawolnie, zawsze pysznie! 

Kiedy ostatnio byliście na zamku w Malborku? Jakże daleko mu do sztampy okrzyczanych turystycznych atrakcji. Nie tylko dlatego, że ceglaną potęgą nadal trwoży hordy niewiernych, ale także za sprawą słodkiej pokusy uczt wyprawianych przez Mistrza Bogdana Gałązkę. W swojej restauracji Gothic, ulokowanej w samym sercu Zamku, dobywa receptur z wielowiekowych kronik Krzyżackich i brawurowo przenosi je ku współczesności. Pięknu i smaku końca nie ma. Podobnie czyni  Maciej Nowicki władającym smakami Pałacu w Wilanowie. W przypałacowej Villi Intrata pracuje nad rekonstrukcją kuchni czasów Jana III Sobieskiego. I choć miejsce to nie funkcjonuje jako regularna restauracja, można tu zamówić warsztaty albo ucztę w zamkniętym gronie, na przykład ożywiając w gronie przyjaciół tradycję obiadów czwartkowych.  Obaj szefowie, z okazji stulecia niepodległości oraz jubileuszu przewodnika otrzymali specjalne laury za wybitność na polu przywracania świetności polskiej kulturze kulinarnej. 

Nie samym patriotyzmem, nawet najpyszniej podanym, człowiek żyje. I dlatego, pośród odmętów rozmaitych wydań kuchni polskiej, rządzącej aktualnie naszymi gastro trendami, warto zrobić przerwę na spojrzenie ku odradzającej się modzie na kuchnię francuską. Po latach zalewu polskimi wyobrażeniami na temat kuchni włoskiej i wszelakiej maści wcieleniami sushi, wraca moda na klasykę. A tę, we wspaniałym, nieprzerysowanym wydaniu, serwuje Arkadiusz Wilamowski, zdobywca tytułu Młodego Talentu 2019. Wściekle zdolny, perfekcjonista, frankofil, geniusz smaku. Już same te określenia wystarczą by przejść przez nęcącą smakami cukiernię i stanąć u progu jego restauracji Chłodna 15 by Wilamowski.  

Jednak fine dining to nie wszystko. Jednym z najpotężniejszych światowych trendów jest mocny zwrot w kierunku casual diningu. Stąd nowa w Żółtym Przewodniku kategoria POP. To niemal 200 adresów najlepszych coctail barów, wysublimowanych cukierni, wysmakowanych kawiarni a także zawadiackich bistr czy nawet street foodów w wersji gourmet. Próżno tu szukać krochmalonej elegancji, sztabu kelnerów i sążnistych tomów menu. Smak tryska bezwstydnie, koktajle mienią się w kolorowym szkle, a sos ścieka bynajmniej nie na porcelanę. Wszystko jednak przygotowane z najlepszych składników, w najbardziej wyrafinowany sposób, zaś podane tak, by cieszyć i bawić zarazem. Żółte wlepki POP wyznaczają szlak grzesznych przyjemności. Nie tylko dla podniebienia!

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA