fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty motorowe

W poniedziałek startuje żużlowa PGE Ekstraliga

Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów, najlepszy zawodnik Ekstraligi w poprzednim sezonie, w 2017 roku debiutować będzie w roli seniora
Stiopa [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons
Od hitowego starcia wicemistrza Polski z mistrzem rozpocznie się dziś nowy sezon żużlowej Ekstraligi. Druga najpopularniejsza pod względem liczby kibiców na stadionach liga tradycyjnie startuje w Lany Poniedziałek i tradycyjnie... ma problem z pogodą.

Sezon miał rozpocząć się już w niedzielę, a wszystkie mecze pierwszej kolejki chciała pokazać telewizja nSport+. Niestety, tak jak w poprzednim roku, plany te storpedowała pogoda. Niedzielne mecze w Częstochowie i Lesznie oraz poniedziałkowy w Zielonej Górze zostały więc zawczasu odwołane. Żużlowcy pojadą tylko w Toruniu, gdzie deszcz zawodnikom nie jest straszny. Miejscowa Motoarena jest bowiem częściowo zadaszona, żużlowcom i kibicom bardziej będzie więc przeszkadzać zimno, niż opady.

Liga rozpocznie się więc tylko częściowo, za to z przytupem – od rewanżu za finał sezonu 2016, w którym triumfowała Stal Gorzów, pokonując w finale swojego poniedziałkowego rywala – Get Well Toruń. Obie drużyny do starcia przystąpią w składach zmienionych niewiele, ale znacząco.

W okresie transferowym między klubami z Gorzowa i Torunia doszło bowiem przede wszystkim do ciekawej wymiany – „złoty” Michael Jepsen Jensen zamienił Stal na Get Well, za to w odwrotnym  kierunku powędrował Słowak Martin Vaculik. Komu wyjdzie to na dobre? Zdania są podzielone, bo w zeszłym roku zawodzili obaj, tyle że od Duńczyka mniej się wymagało.

Druga roszada nastąpiła w kwestii juniorów. Każdy klub do meczu musi przystąpić z dwoma zawodnikami w wieku maksymalnie 21 lat. W zeszłym sezonie prym w tej kategorii wiedli Bartosz Zmarzlik (najlepsza średnia w całej lidze) w Gorzowie oraz Paweł Przedpełski w Toruniu. Teraz obaj przeszli już w wiek seniora, przez co na pozycji młodzieżowców w obu klubach pojawiła się luka. W Toruniu włodarze zareagowali ściągnięciem z Leszna Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski Daniela Kaczmarka. W Gorzowie na tę chwilę takiego talentu nie mają i formacja młodzieżowców może stanowić piętę achillesową Stali.

Bukmacherzy stawiają w pierwszym meczu sezonu 2017 na wygraną gospodarzy. Na korzyść Get Well przemawia też statystyka – odkąd torunianie jeżdżą na Motoarenie (wcześniej występowali na stadionie im. Mariana Rosego przy ul. Broniewskiego), Stal na wyjeździe wygrała z nimi tylko raz – w 2010 roku. - Na obecną chwilę nie pokuszę się o pełną ocenę jakości naszej dyspozycji, bo wiem, że drużyna nie jest jeszcze w optymalnej formie – zastrzega też trener mistrzów Polski Stanisław Chomski w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Stal i Get Well, czyli mistrz i wicemistrz 2016, są stawiani w gronie kandydatów do medali także w nowym sezonie. Kto poza nimi należy do faworytów? Na pewno Unia Leszno. Najwięksi przegrani z zeszłego roku teraz mają taki skład, że co mecz jeden z zawodników, który w praktycznie którejkolwiek innej drużynie miałby pewne miejsce w składzie, będzie musiał „odpoczywać”. Do grona kandydatów o medale zaliczany jest też Falubaz Zielona Góra. W zespole spod znaku Myszki Miki dużo zależeć będzie od formy wracającego po ciężkiej kontuzji Jarosława Hampela. Jego niezła jazda w czasie sparingów, oraz aktualna forma weterana polskich torów Piotra Protasiewicza, wskazują, że stawiający na Falubaz mogą mieć powody do satysfakcji.

Kto do spadku? Zdaniem ekspertów najpoważniejszym kandydatem jest drużyna z Częstochowy, która w tym sezonie będzie jeździła pod długą nazwą Włókniarz Vitroszlif CrossFit. - Jestem przekonany, że znakiem rozpoznawczym żużlowej Częstochowy będą tłumy na trybunach i fajne widowiska na tamtejszym torze. Sportowych atutów Włókniarz nie ma jednak zbyt wiele – ocenił Dariusz Ostafiński, dziennikarz Sportowych Faktów WP. Beniaminek z Częstochowy awansował z... trzeciego miejsca w I lidze, gdyż z powodów formalno-prawnych na start w Ekstralidze liczyć nie mógł występujący gościnnie w polskich rozgrywkach łotewski Lokomotiw Daugavpils, a Witold Skrzydlewski, prezes drugiego po zakończeniu sezonu Orła Łódź, jak mówił „nie chciał awansować przy zielonym stoliku”. Choć Włókniarz dokonał kilku transferów, w tym „złotego” Mateja Zagara ze Stali Gorzów, to „w I lidze częstochowianie byliby potęgą, ale na PGE Ekstraligę nie mają atutów” – uważa Ostafiński.

Pierwszy mecz sezonu 2017 w poniedziałek. Następna kolejka – w przyszły weekend. O ile dopisze pogoda.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA