fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Ordo Iuris chce flagi dla prezydenta

Wciąganie na maszt Proporca Prezydenta RP
Przywrócenie Chorągwi popiera większość znawców symboliki państwowej.
PAP/Tomasz Gzell
Wpływowy instytut włączył się w starania o przywrócenie najstarszego polskiego symbolu państwowego.

Obecnie nad Pałacem Prezydenckim, w którym urzęduje Andrzej Duda, powiewa biało-czerwona flaga. Czy jej miejsce powinna zająć Chorągiew Rzeczypospolitej? Tak uważa Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Instytut jest konserwatywną fundacją, której przypisuje się duże wpływy od czasu objęcia władzy przez PiS. A w zabiegach o przywrócenie Chorągwi Rzeczypospolitej wsparł działacza społecznego Leszka Rodziewicza.

Ten ostatni należał do inicjatorów Dnia Flagi, obchodzonego 2 Maja od 2004 roku. Ostatnio skupia się na zabiegach o przywrócenie Chorągwi. Wysłał kilka petycji do Sejmu, Senatu i prezydenta. – To nasz symbol narodowy o najdłuższej historii, który powinien być znakiem ciągłości polskiej państwowości – mówi.

Przypomina, że Chorągiew Rzeczypospolitej po raz pierwszy pojawiła się w XIII w. na pieczęci Przemysła II. Wówczas miała postać proporca z orłem, a w kolejnych wiekach często zmieniała swój wygląd. W 1927 roku ustalono wzór, do którego mielibyśmy wrócić teraz: orła na czerwonej płachcie w białym obramowaniu wężyka generalskiego.

Tak samo wygląda co prawda funkcjonujący obecnie Proporzec Prezydenta RP, jednak jest tylko znakiem w siłach zbrojnych. Chorągiew miałaby być oficjalną flagą prezydenta. Np. przed wojną eksponowano ją nawet przed willą Ignacego Mościckiego w Juracie czy w prezydenckiej loży operowej.

Jak zauważa Rodziewicz, oryginalna Chorągiew była wśród insygniów prezydenckich, które w 1990 roku przekazał Lechowi Wałęsie prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. – Wśród osób, które przyjmowały symbole, był Jarosław Kaczyński i dziwne jest, że w ciągu trzydziestu lat nawet nie zabrał głosu na ten temat – mówi Rodziewicz.

Najbliżej realizacji jego postulatu było w 2016 roku, gdy petycję działacza zaakceptowały komisje w Senacie. Propozycji pomagało to, że za przywróceniem Chorągwi dość jednoznacznie opowiadają się eksperci od heraldyki i weksylologii. Prace jednak stanęły pod wpływem Ministerstwa Kultury, które zapowiedziało nową ustawę o symbolach państwowych. Po dziś dzień nie ujrzała ona światła dziennego.

Leszek Rodziewicz mówi, że podjęcie kolejnych działań utrudnia mu opinia sejmowych prawników, że przywrócenie Chorągwi należy do materii konstytucyjnej. Inaczej uważa instytut Ordo Iuris, który przygotował analizę prawną, wspierającą walkę o zapomniany symbol.

„Wszystkie insygnia prezydenckie przekazane w 1990 roku są symbolami polskiej państwowości, mimo iż nie znajdują się w Konstytucji Rzeczypospolitej. Spośród wszystkich insygniów prezydenckich jedynie Chorągiew Rzeczypospolitej została pominięta i zapomniana. Nie jest konieczna zmiana Konstytucji, aby prawnie zrehabilitować Chorągiew Rzeczypospolitej. Ranga tego symbolu oraz fakt wieloletniego jej przemilczania i zapomnienia powinny skłonić ustawodawcę do prawnej rehabilitacji" – napisała Maria Podlodowska z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris. Zauważyła, że Ryszard Kaczorowski w przemówieniu podczas uroczystości przekazania insygniów wymienił jedynie Chorągiew Rzeczypospolitej, co świadczy o jej randze.

– Konstytucja nie wspomina nawet o fladze, a tylko o barwach RP. Nie ma więc powodów prawnych, by deprecjonować Chorągiew – mówi dr Bartosz Zalewski z Ordo Iuris. – Jeżeli zajdzie taka potrzeba, możemy przedstawić projekt ustawy w tej sprawie – dodaje.

Leszek Rodziewicz ma nadzieję, że wsparcie znanego instytutu pomoże tej inicjatywie. W przeciwnym razie zapowiada przeprowadzanie odkładanej od 2019 roku miesięcznej pikiety przed Pałacem Prezydenckim. – Mam już wszystko przygotowane. Ulotki, namiot, nagłośnienie... – wylicza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA