fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zbierają na zadośćuczynienie, jakie ma zapłacić nauczyciel z Tychów

Lawina, która zeszła 28 stycznia 2003 roku zabiła ośmioro z 13 uczestników wyjazdu. Jego organizator były nauczyciel geografii ma zapłacić 140 tys.zł zadośćuczynienia ojcu dwóch ofiar. Trwa internetowa zbiórka na ten cel.
Wikipedia
Trwa internetowa zbiórka pieniędzy dla emerytowanego nauczyciela, który 16 lat temu organizował wyprawę licealistów na Rysy, zakończoną śmiercią ośmiu osób w lawinie. Decyzją sądu geograf ma zapłacić 140 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz ojca dwóch ofiar.

"To nie czas na ocenianie. To czas na pomoc" – napisali na portalu crowdfundingowym organizatorzy tej zbiórki.

W piątek Sąd Apelacyjny w Katowicach orzekł, że Mirosław Sz., emerytowany obecnie nauczyciel, który w 2003 r. zorganizował tragiczną wyprawę tyskich licealistów na Rysy ma zapłacić 140 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz ojca dwóch ofiar.

Andrzej M. stracił dwóch synów: 16-letniego Andrzeja oraz 22-letniego Łukasza. Byli oni jednymi z ośmiu ofiar lawiny, która porwała tyskich licealistów wspinających się na Rysy pod kierownictwem Mirosława Sz., nauczyciela geografii. Oprócz siedmiu uczniów zginął jeden z opiekunów.

Okazało się, że nauczyciel nie miał uprawnień przewodnika, zlekceważył pogarszające się warunki pogodowe. Sąd w 2006 roku skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Ojciec dwóch ofiar pozwał organizującego wycieczkę nauczyciela, uczniowski klub sportowy i samorząd Tychów, domagając się 700 tys. zł zadośćuczynienia plus odsetek liczonych od dnia tragedii.

Sąd Okręgowy w Katowicach w grudniu 2017 roku przyznał Andrzejowi M. 140 tys. zł - po połowie od Mirosława Sz. i od klubu. Oddalił jednak roszczenia wobec samorządu. A w piątek Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy kwotę zadośćuczynienia.

Prawomocne jest orzeczenie w sprawie Mirosława Sz., postępowanie wobec już nieistniejącego klubu sportowego zostało zawieszone. W sytuacji, w której sprawa klubu została zawieszona, to emerytowany nauczyciel ma zapłacić całość kwoty – 140 tys. zł.

Trwa internetowa zbiórka kwoty na zadośćuczynienie, jakie ma zapłacić nauczyciel. Zainicjowały ją dwie internautki z tego miasta, wspierane - jak deklarują - przez dziesiątki innych osób z Tychów.

"Tragedia w Tatrach, która wydarzyła się 16 lat temu dotknęła całe Tychy. Nie czas na ocenianie. Każdy kto zna Pana Mirosława Sz. wie, że to wspaniały człowiek, kochający góry i chętny do pomocy każdemu. Świetny nauczyciel z pasją, którą zarażał młodych ludzi" – napisali organizatorzy.

Przypomnieli, że w zorganizowanej przez nauczyciela wycieczce zginęła grupa uczniów i jeden opiekun. "Był to najtragiczniejszy wypadek w historii polskich Tatr. Sądy, wyroki, łzy, rozpacz, żałoba, która trwa do dzisiaj i trwać będzie w sercach rodzin i przyjaciół" – przyznają pomysłodawcy zbiórki.

Ich zdaniem ostatni wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie zadośćuczynienia „zwala z nóg".   " To nie czas na ocenianie. To czas na pomoc. Nauczyciel musi zapłacić 140 tys. tytułem zadośćuczynienia. Dla każdego z nas to astronomiczna kwota" – uważają organizatorzy zbiórki. I proszą o pomoc w zebraniu nauczycielowi zasądzonej kwoty. "Wierzymy, że się uda. Dziękujemy za każde dobre słowo i każdą wpłatę" – dodają pomysłodawcy akcji.

W niedzielę do godz. 19.30 udało się już zebrać ponad 37 tys. zł – niemal 30 proc. zasądzonej kwoty.

Lawina, która zeszła 28 stycznia 2003 roku, porwała pod Rysami wycieczkę z Uczniowskiego Klubu Sportowego "Pion", działającego przy I LO w Tychach. Trzynaścioro osób, w tym dwoje dorosłych opiekunów, mimo obowiązującego wówczas II stopnia zagrożenia lawinowego, podjęło ryzyko wejścia na najwyższy polski szczyt.

Lawina porwała dziewięciu uczestników wycieczki. Masy spadającego śniegu były tak ogromne, że czoło lawiny załamało lód na Czarnym Stawie. Woda pochłonęła większość ofiar. Poszukiwanie ciał trwało do 17 czerwca 2003 roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA