fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Spędzili 40 dni w jaskini bez światła i zegarów. Część chciała zostać dłużej

AdobeStock
W ramach projektu Deep Time, którego celem było zbadanie, w jaki sposób brak kontaktu zewnętrznego wpływa na poczucie czasu, 15 Francuzów spędziło bez światła dziennego i zegarów 40 dni. Dwie trzecie biorących udział w eksperymencie chciało pozostać w izolacji dłużej.

Po 40 dniach piętnastu ochotników opuściło jaskinię w południowo-zachodniej Francji, w której przebywali bez zegarów, światła dziennego i komunikacji zewnętrznej. Celem eksperymentu było sprawdzenie, jak brak kontaktu zewnętrznego wpływa na poczucie czasu. 

- To było jak naciśnięcie pauzy - powiedziała Marina Lançon, jedna z siedmiu kobiet, które wzięły udział w eksperymencie. - Nie czułam pośpiechu, by cokolwiek zrobić i żałowałam, że ??nie mogę zostać w jaskini kilka dni dłużej - dodała. - Ale byłam szczęśliwa, gdy poczułam wiatr i znowu usłyszałam śpiew ptaków - podkreśliła. Lançon powiedziała, także że po opuszczeniu jaskini przez kilka dni nie używała swojego smartfona, aby uniknąć „zbyt brutalnego” powrotu do rzeczywistości. 

Grupa mieszkała w jaskini w ramach projektu o nazwie Deep Time. Nie było w niej naturalnego światła, a temperatura wynosiła około 10 stopni Celsjusza. Biorący udział w eksperymencie nie mieli także kontaktu ze światem zewnętrznym.

Naukowcy z Human Adaption Institute, którzy prowadzili projekt, twierdzą, że eksperyment pomoże im lepiej zrozumieć, w jaki sposób ludzie dostosowują się do drastycznych zmian warunków życia i środowiska. Zgodnie z oczekiwaniami, osoby przebywające w jaskini straciły poczucie czasu. - W naszych głowach weszliśmy do jaskini 30 dni temu - powiedział szef projektu Christian Clot, który był aktywnym uczestnikiem przedsięwzięcia. Inny z członków zespołu oszacował, że w jaskini spędził jedynie 23 dni.

We współpracy z laboratoriami we Francji i Szwajcarii naukowcy monitorowali wzorce snu, interakcje społeczne i reakcje behawioralne 15 członków zespołu za pomocą czujników. Jednym z nich był malutki termometr w kapsułce, który uczestnicy połykali jak lek. Mierzył on temperaturę ciała i przesyłał dane do komputera, dopóki nie został naturalnie wydalony.

Członkowie zespołu podążali za zegarami biologicznymi, aby wiedzieć, kiedy się obudzić, iść spać i zjeść. Liczyli swoje dni nie w godzinach, ale w cyklach snu.

- To naprawdę interesujące obserwować, jak ta grupa się synchronizuje - powiedział Clot. Jak dodał, „organizowanie zadań bez możliwości ustalenia czasu na spotkanie stanowiło szczególne wyzwanie”. 

Dwie trzecie uczestników wyraziło chęć pozostania pod ziemią dłużej, aby dokończyć zadania grupowe rozpoczęte podczas trwania projektu. - Nasza przyszłość jako ludzi na tej planecie będzie ewoluować - powiedział Clot. - Musimy nauczyć się lepiej rozumieć, w jaki sposób nasze mózgi są zdolne do znajdowania nowych rozwiązań, niezależnie od sytuacji - podkreślił.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA