"Szturm na Strefę 51" ogłoszono na Facebooku. Pomysłodawca akcji Matty Roberts zachęcał, by przyjechać do Nevady, wedrzeć się na teren słynnej bazy wojskowej i zobaczyć kosmitów, których ciała wedle znanej teorii spiskowej miałyby być tam trzymane. "Wszystkich nas nie zatrzymają" - przekonywał.

Miliony internautów zgłosiły zainteresowanie pomysłem, którego główne hasło brzmiało "zobaczta tych kosmitów". Pomysłodawca odwołał akcję, ale chętnych to nie powstrzymało.

Na wydarzenie stawiły się tysiące turystów. Dokładna liczba jest trudna do oszacowania, bo Ziemianie szukający kosmitów nie koncentrowali się w jednym miejscu. W większości było spokojnie. W piątek aresztowane zostały trzy osoby - powiedział Kerry Lee, szeryf hrabstwa Lincoln. Dzień wcześniej pięć osób zatrzymano podczas wydarzeń i festiwali „Alienstock” i „Area 51 Basecamp” w małych pustynnych miasteczkach Rachel i Hiko.

Foto: AFP

Zgłoszono też kilka drobnych obrażeń. Jednemu z przybyłych do Rachel musiano udzielić pomocy medycznej z powodu odwodnienia. Szybko wrócił na imprezę.

Choć osoby w kosmicznych kostiumach były zjawiskiem powszechnym, nikt nie doniósł o istnieniu istot pozaziemskich lub UFO.

Jak relacjonuje Associated Press, 25-letni Cyril Soudant z Lille we Francji powiedział przy bramie do zabronionej strefy w Rachel, że jest rozczarowany, że nie widzi więcej ludzi. Francuz nagrał wideo na swój kanał na YouTube, ale zastrzegł, że poczeka jeszcze jedną noc na ostateczną ocenę wydarzenia. - Wszyscy wiemy, że nie możemy przekroczyć bramy. Ale jeśli dziś wieczorem się spotkamy, posłuchamy muzyki, napijemy się piwa, byłby to sukces - zauważył.