fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Winnicki o LGBT: Łamanie konstytucji i prawa naturalnego

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Jeśli nie zaczniemy chronić prawnie w przestrzeni publicznej przed takimi akcjami, to wkrótce zobaczymy jak cała przestrzeń publiczna zacznie być zdominowana przez tę agresywną ideologię marksizmu kulturowego - ocenił poseł Robert Winnicki, komentując pierwszy w Białymstoku Marsz Równości i jego zakłócenie przez kontrdemonstrantów.

W Białymstoku 20 lipca odbył się pierwszy w historii miasta Marsz Równości organizowany przez przedstawicieli środowiska LGBT. Marsz był zakłócany przez kontrdemonstrantów - w tym m.in. pseudokibiców piłkarskich - którzy obrzucali jego uczestników kamieniami i petardami, palili tęczowe flagi, a także ścierali się z policją.

Kilkuset uczestników marszu niosło tęczowe flagi i parasole. Na transparentach mieli hasła: "Miłość nie jest grzechem", "Równość płci", "Miłość dla wszystkich ponad wszystko", "Miasto bez barier". Po obu stronach marszu szli kontrmanifestanci ze środowiska kibiców. Uczestników obu zgromadzeń oddzielał kordon policji.

Do pierwszych incydentów doszło jeszcze przed wyruszeniem marszu, zaatakowanego przez środowiska pseudokibicowskie. W czasie zamieszek w Białymstoku pobity został m.in. 14-letni chłopak.

Po zamieszkach podczas Marszu Równości w Białymstoku zatrzymano 25 chuliganów.

- Trzeba zwrócić uwagę na to, że w ten weekend w Białymstoku odbyło się mnóstwo inicjatyw, które w sposób bardzo pozytywny, ale nade wszystko stanowczy, odpowiedziały jasno i zdecydowanie: „Stop promowaniu zachowań dewiacyjnych”. Zatem postawa podlaskiego społeczeństwa jest dla nas godnym do naśladowania przykładem - ocenił w rozmowie z Radiem Maryja poseł Robert Winnicki.

- To, co odbywa się od dłuższego czasu w Polsce - w mediach, na ulicach i niestety też w szkołach i na uczelniach - to jest tak naprawdę łamanie konstytucji. Nade wszystko jest to jednak łamanie prawa naturalnego i promowanie specyficznych upodobań seksualnych, próba podniesienia ich do rangi normy, która powinna być nie tylko akceptowana i tolerowana, ale wręcz afirmowana w przestrzeni publicznej - stwierdził lider Ruchu Narodowego.

Dodał, że "to jest ta ślepa uliczka, w którą niestety podążył Zachód i przed którą musimy się w Polsce bronić". - Jako Ruch Narodowy i Konfederacja od lat apelujemy do rządzących, ażeby przyjęli odpowiednie ustawodawstwo, które zabraniałoby promowania specyficznych upodobań seksualnych w przestrzeni publicznej, szerzenia agendy ideologii LGBT. Niestety nie spotyka się to z żadnym odzewem - mówił Winnicki. Jego zdaniem "jeśli nie zaczniemy chronić prawnie w przestrzeni publicznej przed takimi akcjami, to wkrótce zobaczymy jak cała przestrzeń publiczna zacznie być zdominowana przez tę agresywną ideologię marksizmu kulturowego". - Trzeba przyjąć ustawodawstwo chroniące zwłaszcza dzieci i młodzież w przestrzeni publicznej przed byciem narażonym na propagandę tęczowych ruchów - ocenił poseł, który do Sejmu dostał się z list Kukiz'15.

Lewica zapowiedziała zorganizowanie w Białymstoku marszu przeciw przemocy w odpowiedzi na wydarzenia z 20 lipca.

Z kolei Platforma Obywatelska domagała się dymisji szefowej MSWiA Elżbiety Witek.

Amnesty International potępiło nienawistne i przemocowe zachowania, do których doszło w Białymstoku podczas Marszu Równości. Stwierdzono, że policja nie zapewniła odpowiedniej ochrony.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA