fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Były działacz Dumy i Nowoczesności "jedynką" Ruchu Narodowego

Kadr z materiału „Superwizjera”
fot. TVN
Z list Ruchu Narodowego do śląskiego sejmiku startuje Jacek Lanuszny. Ten sam, który był bohaterem głośnego reportażu TVN o neonazistach.

Reportaż wyemitował w styczniu 2018 r. „Superwizjer” TVN. Dziennikarze, którym udało się przeniknąć do struktur Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, nagrali ukrytą kamerą imprezę z okazji 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera. Odbyła się w lesie pod Wodzisławiem Śląskim, a jej uczestnicy, wśród których wielu było w mundurach Wehrmachtu i SS, wznosili toasty „za Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę”, częstując się tortem ze swastyką z wafelków. Przyświecała im paląca się swastyka, nasączona podpałką do grilla.

Jacek Lanuszny był w tamtym czasie wiceszefem Dumy i Nowoczesności. Nie brał udziału w urodzinach Hitlera, a przed kamerą „Superwizjera” utrzymywał, że nie ma pojęcia o tym, że stowarzyszenie jest przesiąknięte neonazistami.

I tej wersji trzymają się obecnie władze Ruchu Narodowego, które zdecydowały się wystawić Lanusznego na „jedynce” do sejmiku śląskiego w okręgu obejmującym Rybnik, Jastrzębie i Wodzisław Śląski. – Fakt, że ktoś przez jakiś okres pozostawał w jednej organizacji z kimś, kto w moim przekonaniu okazał się świrem, nie może go dyskwalifikować – mówi w rozmowie z rp.pl lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki. – Zresztą od wielu lat był nieaktywnym członkiem tego stowarzyszenia – dodaje.

Problem w tym, że kontrowersje związane z Lanusznym nie kończą się na związkach z Dumą i Nowoczesnością. W reportażu TVN był przedstawiany jako jeden z organizatorów festiwalu Orle Gniazdo. Dziennikarze nagrali widownię festiwalu wykonującą saluty rzymskie i wznoszącą okrzyki „Sieg Heil”. – Tylko trzeba to teraz udowodnić, że to jest na przykład gest hitlerowski – zastrzegał Lanuszny w reportażu. – Ja mogę powiedzieć, że to jest machanie ręką – dodał ze spokojem.

Jacek Lanuszny w rozmowie z rp.pl twierdzi jednak, że TVN nie pokazał prawdy o jego związkach z Orlim Gniazdem. – Nie byłem, nie jestem członkiem fundacji Orle Gniazdo, która jest odpowiedzialna za organizację festiwalu – mówi. Dodaje, że trudno mu jest komentować obecnie zarzuty z reportażu TVN, bo toczą się w tej sprawie postępowania prokuratorskie, w których jest świadkiem.

Twierdzi jednak, że reportaż w żaden sposób nie zaszkodził mu „ani w życiu prywatnym, ani zawodowym, ani politycznym”. Wciąż jest członkiem zarządu struktur Ruchu Narodowego na Śląsku.

– Cała Polska widziała w reportażu, jaką ideologię wyznaje Duma i Nowoczesność, której czołowym działaczem był przez lata Jacek Lanuszny, asystent posła. Nieudolnie próbował tłumaczyć, że nazistowski salut „Sieg Heil” to tylko machanie ręką. Wydawałoby się, że ujawnienie udziału w tego typu działalności eliminuje z życia publicznego w Polsce, ale Ruch Narodowy po raz kolejny pokazuje, że reprezentuje najbardziej skrajne środowiska nacjonalistycznej subkultury – komentuje dr. hab. Rafał Pankowski, socjolog z Collegium Civitas i współzałożyciel Stowarzyszenia Nigdy Więcej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA