Rysunki zostały przekazane Komisji Sztuk Pięknych, federalnej komisji zajmującej się projektami, którą powołał Donald Trump. Komisja rozpatrzy projekt na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

Koncepcja łuku nawiązuje do paryskiego Łuku Triumfalnego. Wizualizacje przedstawiają konstrukcję ozdobioną złotymi detalami, dwoma orłami oraz figurą przypominającą Statuę Wolności, wyposażoną w pochodnię i koronę. Na monumencie mają znaleźć się inskrypcje „One Nation Under God” („Jeden naród pod Bogiem”) oraz „Liberty and Justice for All” („Wolność i sprawiedliwość dla wszystkich”), a całość dopełnią rzeźby złotych lwów.

Budowla miałaby stanąć w pobliżu Mostu Pamięci w Arlington nad rzeką Potomak i stanowić symboliczne powitanie dla osób wjeżdżających do stolicy od strony Arlington Narodowego Cmentarza w Arlington.

Utrwalenie prezydenckiego dziedzictwa

Prezydent zaproponował budowę łuku jako sposób na uczczenie 250. rocznicy powstania Ameryki i utrwalenie jego prezydenckiego dziedzictwa.  

Z przyjemnością ogłaszam, że DZIŚ moja Administracja oficjalnie złożyła w szanowanej Komisji Sztuk Pięknych prezentację i plany dotyczące budowy NAJWIĘKSZEGO i NAJPIĘKNIEJSZEGO Łuku Triumfalnego na świecie” – napisał Donald Trump w mediach społecznościowych. Dodał, że „będzie to wspaniały dodatek do Waszyngtonu, którym wszyscy Amerykanie będą mogli się cieszyć przez wiele kolejnych dekad”.

Finansowanie budowy Łuku Triumfalnego

Według Białego Domu pomnik miałby upamiętniać 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych i oddawać hołd bohaterom narodowym. Rzecznik administracji podkreślił, że budowla byłaby wizualnym symbolem poświęcenia Amerykanów na przestrzeni dziejów.

Zgodnie z opublikowanym planem wydatków, część środków na realizację projektu ma pochodzić z funduszy National Endowment for the Humanities (Narodowy Fundusz Humanistyczny). Instytucja ta miałaby przeznaczyć 2 mln dolarów z funduszy specjalnych oraz dodatkowe 13 mln w formie finansowania uzupełniającego.

Trump sugerował również, że na budowę łuku mogą być wykorzystane nadwyżki z finansowania planowanej sali balowej w Białym Domu.

Czytaj więcej

Donald Trump zmienia Biały Dom. Tablice pod portretami uderzają w poprzedników

Kontrowersje i prawne przeszkody dla inwestycji

Pomysł wpisuje się w szerszą wizję przekształcenia stolicy Stanów Zjednoczonych zgodnie z ambicjami prezydenta. Obejmuje ona m.in. modernizację wnętrz Białego Domu (w tym przemalowanie na złoto licznych elementów Gabinetu Owalnego), wybrukowanie trawnika w Ogrodzie Różanym, plany utworzenia Narodowego Ogrodu Amerykańskich Bohaterów z 250 pomnikami oraz szeroko zakrojone zmiany w przestrzeni publicznej Waszyngtonu.

Czytaj więcej

Donald Trump buduje sobie pomnik i przebudowuje Biały Dom. „Koszmar pozłacanego rokoka”

Najbardziej kontrowersyjnym przedsięwzięciem pozostaje jednak plan budowy sali balowej przy Białym Domu, której koszt szacowany jest na 400 mln dolarów. Projekt zakłada powstanie obiektu o powierzchni około 8,5 tys. metrów kwadratowych i wiązał się z rozbiórką Skrzydła Wschodniego rezydencji. Inwestycja wywołała sprzeciw polityków Partii Demokratycznej oraz ekspertów ds. ochrony dziedzictwa, którzy krytykowali zarówno jej skalę, jak i potencjalne finansowanie z zagranicy.

Federalny sędzia nakazał wstrzymanie prac do czasu uzyskania zgody Kongresu, a administracja odwołała się od tej decyzji.

Podobne kontrowersje dotyczą łuku triumfalnego. Grupa weteranów wojny wietnamskiej wniosła pozew, argumentując, że budowla mogłaby zakłócić historyczną oś widokową między Mauzoleum Lincolna  a  Cmentarzem Narodowym w Arlington oraz naruszyć kompetencje Kongresu.