Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konkretne propozycje dotyczące egzorcyzmów zawiera petycja złożona w Sejmie?
  • W jaki sposób Polska wyróżnia się skalą praktykowania egzorcyzmów w Europie?
  • Jakie nieprawidłowości są zgłaszane w związku z obrzędami egzorcystycznymi?
  • Jak wygląda kwalifikacja psychologiczna osób poddawanych egzorcyzmom i nadzór nad nimi?
  • Jakie działania legislacyjne są proponowane w odpowiedzi na te problemy?
  • Jakie różnice w przebiegu i formie egzorcyzmów są omawiane w artykule?

„Polska (obok Włoch) jest jednym z ostatnich państw w Europie, w którym wypędza się diabła na taką skalę. Ściągamy do nas uzdrowicieli z odległych krajów. Obowiązkowa w niektórych związkach wyznaniowych konsultacja psychologiczna przed podjęciem egzorcyzmów jest fikcją” – brzmi fragment petycji, która wpłynęła do Sejmu. Podpisało się pod nią ponad tysiąc osób, które domagają się zakazu stosowania egzorcyzmów wobec osób nieletnich oraz z niepełnosprawnościami.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Egzorcystów zmagania z szatanem

O egzorcyzmach, czyli obrzędach poświęcenia, mających na celu uwolnienie człowieka, a rzadziej zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha, jest w ostatnich miesiącach głośno w przestrzeni medialnej. Pod koniec ubiegłego roku ukazała się książka Szymona Piegzy „Mieli nas za opętanych”, stanowiąca zapis doświadczeń osób, poddanych egzorcyzmom. Można z niej poznać m.in. historię Agnieszki, egzorcyzmowanej z „psychotycznych wizji”, które okazały się skutkiem złośliwego nowotworu, czy Natalii – godzinami przytrzymywanej, wiązanej pasami i leżącej we własnym moczu, bo egzorcysta zabronił jej iść do toalety. „Księża mówią wprost: szatan może opętać nawet dwu-, trzyletnie dziecko. Twierdzą, że znają takie przypadki. Zwykle trafiają do nich jednak nastoletnie dziewczyny, bo – jak uważa jeden z najbardziej znanych polskich egzorcystów – młode kobiety najbardziej narażone są na działanie demona seksu” – pisze Szymon Piegza.

W marcu reportaż na podobny temat wyemitował „Raport Specjalny” TVP Info. Autor materiału też dotarł do ofiar egzorcyzmów i alarmował, że nie ma nad tym żadnej kontroli. Co więcej, jak przekonywał, nie jest nawet znana dokładna liczba egzorcystów w Polsce, choć szacuje się ją na około 120. – Liczba ofiar psychomanipulacji religijnej w naszym kraju może okazać się większa niż liczba ofiar pedofilii klerykalnej – ostrzegał w reportażu filozof i etyk ks. prof. Andrzej Kobyliński.

Z materiału w TVP Info wynikało, że wkrótce może trafić do Sejmu petycja w sprawie egzorcyzmów, jednak ściśle związana jest ona z innym materiałem medialnym – filmem „Egzorcyzmy Polskie” z 2023 r. Film przedstawia historię Ireny, która jako nastolatka była wielokrotnie poddawana egzorcyzmom, w tym o charakterze seksualnym. Reżyserem filmu był Paweł Kostowski i to on wniósł petycję do Sejmu.

Sam zresztą ma negatywne doświadczenia z Kościołem, bo spędził kilka lat w przypominającej sektę grupie prowadzonej przez katolickiego księdza Łukasza Kadzińskiego, ukaranego później przez biskupa. Co prawda na stronie internetowej Sejmu nie podano danych autora petycji, jednak łatwo można sprawdzić, że pod tym samym pismem zbierane są podpisy na stronie StopEgzorcyzmom.pl, związanej z Pawłem Kostowskim.

Z petycji wynika, że przebieg wielu egzorcyzmów ma drastyczny charakter

Napisana przez niego petycja w dużej części stanowi opis praktyk stosowanych rzekomo przez egzorcystów. „Osoby poddawane rytuałom, trwającym nawet kilkanaście godzin, bywają wiązane, unieruchamiane, trzymane siłą oraz zmuszane do wykonywania czynności nakazanych przez lidera religijnego. Ich sprzeciw jest odbierany jako głos przemawiającego przez nie demona” – czytamy.

W Polsce funkcjonuje ponad 120 egzorcystów w samym Kościele katolickim. Inne związki wyznaniowe również prowadzą działalność polegającą na „uwalnianiu od diabła”. Niestety, działania te często mają charakter przemocowy, w tym cechy przemocy seksualnej.

fragment petycji, która wpłynęła do Sejmu

Autor petycji dodaje, że „egzorcyści w celu bezprawnego unieruchamiania swoich penitentów stosują dedykowane, wykonane na zamówienie łóżka, klęczniki oraz fotele”. „Modlitwy o uwolnienie od szatana odprawia się nad dziećmi, w tym nad małoletnimi z domów dziecka prowadzonych przez instytucje kościelne. Rytuały dotykają osób z objawami epilepsji, chorób psychicznych oraz niepełnosprawnością intelektualną. W ogóle religijny opis owładnięcia przez diabła jest zbieżny z opisem zaburzeń dysocjacyjnych w ICD‑11” – dodaje Kostowski.

Czytaj więcej

Za dużo mówimy o siłach zła

Jego zdaniem tego typu praktyki teoretycznie już teraz podpadają pod wiele przepisów kodeksu karnego, jednak egzorcyści pozostają bezkarni. Dlatego Kostowski domaga się „rozpoczęcia procesu legislacyjnego dążącego do penalizacji tego typu aktywności”, a także podjęcia przez Sejm „uchwały potępiającej stosowanie wobec małoletnich oraz osób z niepełnosprawnościami niektórych praktyk religijnych”. Jak wskazuje Kostowski, chodzi szczególnie o praktyki polegające na „kneblowaniu oraz podduszaniu”, „celowym zadawaniu bólu”, „zmuszaniu do picia poświęconej wody lub alkoholu”, „wkładaniu do ust przedmiotów kultu religijnego”, „dehumanizującej narracji opartej na koncepcji opętania”” czy „jakiejkolwiek aktywności seksualnej przedstawianej jako działanie religijne albo mistyczne”.

Zdaniem badaczy egzorcyzmów, choć większość tych rytuałów odbywa się w cywilizowany sposób, stosunkowo często dochodzi do nadużyć

Fakt zarejestrowania petycji w Sejmie oznacza, że pismo poparte przez ponad tysiąc osób spełnia wymogi formalne i trafi do rozpatrzenia w złożonej z posłów Komisji ds. Petycji. Jednak czy rzeczywiście tak drastyczny opis egzorcyzmów, zawarty w petycji, książkach i materiałach telewizyjnych, w pełni odpowiada rzeczywistości? A może przynajmniej część z tych obrzędów odbywa się w bardziej cywilizowany sposób?

– Można szacować, że w Polsce odbywa się rocznie co najmniej kilkanaście tysięcy egzorcyzmów. Taki rytuał, wykonywany zgodnie z kościelnymi instrukcjami, jest w gruncie rzeczy spokojną modlitwą nad osobą, którą ksiądz uznał za opętaną. Znam relacje osób, które twierdzą, że egzorcyzmy im pomogły. Jednak gdyby wszystkie wyglądały w ten właśnie sposób, nie byłoby potrzeby napisania o tym książki – mówi „Rzeczpospolitej” Szymon Piegza, dziennikarz Onetu i autor książki „Mieli nas za opętanych”. – Część egzorcystów stanowią niestety księża łamiący wszelkie instrukcje. Wysłuchałem kilkunastu historii młodych kobiet, które podczas egzorcyzmów były krępowane, molestowane seksualnie, poniżane. Dotarłem do księdza, który już przed 20 laty alarmował polskich biskupów, że egzorcyzmy są poza wszelką kontrolą. W efekcie w 2015 r. Episkopat wydał „Wskazania dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty”, które jednak problemu nie rozwiązały – dodaje Szymon Piegza.

Gdyby wszystkie egzorcyzmy odbywały się zgodnie ze sztuką, nie miałby nic przeciwko nim, a moja książka by nie powstała.

Szymon Piegza

– Sam egzorcyzm, zgodnie z zapisami Rytuału Rzymskiego, jest po prostu modlitwą nad osobą, która cierpi ze względu na przypadłość klasyfikowaną przez księży jako „opętanie demoniczne”. Niestety, w rytuale pozostawiono też możliwość modyfikowania formy egzorcyzmów, co otworzyło drogę do patologii – mówi Mikołaj Kołyszko, religioznawca i autor opracowań na temat egzorcyzmów. – Trudno jednoznacznie ocenić, jak często dochodzi do takich patologii podczas egzorcyzmów odprawianych w Polsce, jednak wiele sygnałów wskazuje, że nie jest to margines. Sam widziałem wiele nagrań z obrzędów egzorcyzmów w Polsce i często były to nagrania co najmniej alarmujące. Z moich rozmów z księżmi, którzy mieli wykształcenie psychologiczne i którzy znali wiele wątpliwych, nieortodoksyjnych praktyk innych kapłanów, wynika, że można postawić duży znak zapytania wobec stabilności emocjonalnej zdecydowanej większości egzorcystów pracujących w Polsce. Zresztą, dopuszczając księży do odprawiania egzorcyzmów, Kościół nie bada, czy mają oni odpowiedni do tego zajęcia profil psychologiczny – dodaje.

Petycja o zakazie egzorcyzmów nie jest pierwszą podobną, która trafiła do Sejmu

Zdaniem Mikołaja Kołyszki fikcją jest też kwalifikacja psychologiczna osób, nad którymi odprawiane są egzorcyzmy. – Teoretycznie przed dopuszczeniem do rytuału ksiądz powinien wykluczyć zaburzenia psychiczne, konsultując się ze specjalistą. Problem w tym, że część księży egzorcystów wyhodowała sobie zaprzyjaźnione towarzystwa psychologiczne – ocenia Kołyszko. Jego zdaniem w czasie egzorcyzmowania osób z zaburzeniami psychicznymi często dochodzi do stopniowego sięgania przez księży po coraz bardziej inwazyjne metody, które zdecydowanie szkodzą, a nie pomagają. – Niepokoi też wyczuwalna preferencja części egzorcystów. Niektórzy opętanie przez diabła stwierdzają głównie u młodych kobiet, inni u chłopców – zauważa.

Czytaj więcej

Posłowie zajmą się zakazem spowiedzi nieletnich. Petycja już w Sejmie

Zdaniem Mikołaja Kołyszki Sejm powinien pochylić się nad petycją, popartą przez ponad tysiąc internautów. Jednak jest to tylko jedna z 880 petycji zarejestrowanych w tej kadencji Sejmu. Spośród tych, które już rozpatrzyła Komisja ds. Petycji, większość miała finał w postaci zakończenia biegu petycji lub wysłania dezyderatu do któregoś z ministerstw. Wniesienie przez komisję projektu ustawy lub uchwały to w Sejmie rzadkość. Np. przed rokiem Komisja ds. Petycji odrzuciła głośną petycję o zakazie spowiedzi nieletnich, wniesioną przez performera Rafała Betlejewskiego, pod którą podpisało się ponad 12 tys. osób.

Czy tym razem będzie inaczej? Na stronie StopEgzorcyzmom.pl Paweł Kostowski pisze, że sformułował petycję „w maksymalnie powściągliwy sposób”, by zwiększyć jej szanse w Sejmie. Wyjaśnia, że nie wnioskuje o całkowity zakaz egzorcyzmów, by „uniknąć sprzeczności z konstytucyjnie gwarantowaną wolnością wyboru, wyznawania i praktykowania religii”.