Reklama
Rozwiń
Reklama

Argentyna: Lekarze protestują przeciw liberalizacji aborcji

Setki lekarzy wzięły udział w protestach przeciwko liberalizacji obowiązujących w Argentynie przepisów aborcyjnych, nad którą w przyszłym tygodniu ma głosować tamtejszy Senat - informuje AP.

Aktualizacja: 01.08.2018 16:10 Publikacja: 01.08.2018 08:34

Argentyna: Lekarze protestują przeciw liberalizacji aborcji

Foto: AFP

arb

AP odnotowuje, że w ojczyźnie papieża Franciszka kwestia liberalizacji przepisów aborcyjnych "boleśnie dzieli Argentyńczyków", w tym również przedstawicieli zawodów medycznych.

W czasie organizowanych przez lekarzy protestów przeciwko poszerzeniu prawa do aborcji wielu uczestników miało ze sobą lalki w kształcie płodów i transparenty z hasłami "Jestem lekarzem, nie mordercą". Podczas jednego z protestów lekarze rzucali na ziemię swoje kitle przed pałacem prezydenckim.

Czytaj także: Franciszek porównał aborcję do działań nazistów

AP zauważa, że grupa Lekarze dla Życia protestująca przeciwko liberalizacji przepisów aborcyjnych liczy tylko ok. 1 tysiąca członków, ale dodaje, że organizowane przez nią protesty wywołują debatę w całym środowisku w kwestii przepisów, które zalegalizują aborcję w pierwszych 14 tygodniach ciąży.

Przedstawiciele Argentyńskiego Stowarzyszenia Medycznego, które popiera nowe przepisy (zostały już przyjęte przez Kongres - izbę niższą argentyńskiego parlamentu) przekonują, że ustawa przyczyni się do uratowania życia wielu z 400 do 500 tys. kobiet, które obecnie co roku poddają się nielegalnej aborcji.

Reklama
Reklama

Przepisom sprzeciwia się natomiast Akademia Medyczna, która wydała oświadczenie głoszące, że życie człowieka zaczyna się od poczęcia. "Nic dobrego nie spotka społeczeństwa, które wybierze śmierć jako rozwiązanie" - czytamy w oświadczeniu.

Przeciwko przepisom protestują też przedstawiciele 300 prywatnych szpitali i klinik - m.in. Austral University Hospital, powiązanego z katolickim Opus Dei.

Obecnie w Argentynie aborcja jest dozwolona jedynie w przypadku, gdy ciąża jest owocem gwałtu lub gdy zagraża zdrowiu i życiu kobiety. Ale obrońcy praw człowieka twierdzą, że lekarze nawet w takich przypadkach starają się uniemożliwić kobietom aborcję. Z kolei za poddanie się nielegalnej aborcji zarówno kobiecie, jak i przeprowadzającemu aborcję lekarzowi grozi do czterech lat więzienia.

Sondaże wskazują, że większość Argentyńczyków popiera liberalizację obecnie obowiązujących przepisów regulujących aborcję.

Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama