fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Francja: Karnawał w Dunkierce z zarzutami o rasizm

AFP
Karnawał w Dunkierce znalazł się pod ostrzałem przeciwników rasizmu z powodu wykorzystania przez część uczestników tzw. blackface - stylu teatralnego makijażu stosowanego pod koniec XIX i na początku XX wieku, który nakładano na twarz białym aktorom wcielającym się w rolę czarnoskórych postaci.

W karnawale w Dunkierce bierze udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Część z nich zakłada kostiumy na parady, niektórzy wybierają czarny makijaż i ubrania przypominające tradycyjne afrykańskie stroje.

W centrum uwagi znalazła się tradycyjna "Noc Czarnych" - organizowane co pięć lat wydarzenie, na które wstęp kosztuje 30 euro, a wpływy przeznaczane są na organizację charytatywną zajmującą się ratownictwem morskim.  Na plakacie promującym imprezę (zaplanowaną na 10 marca) znalazło się trzech pomalowanych na czarno mężczyzn w przepaskach i pióropuszach.

Patrick Vergriete, miejscowy burmistrz, związany z lewicą, bronił imprezy i tradycji blackface, jako "wolności do śmiechu i wspólnej zabawy". Dodał, że stroje są satyryczne i powinny być odbierane jako karykatura.

- Karnawał to licencja na zmianę życia, świętowanie różnic, zmianę koloru skóry, swojego stanu czy pracy - napisał w zeszłym tygodniu w gazecie "Le Monde".

Przeciwnicy są jednak zdania, że blackface to przejaw rasizmu. Przypominają, że mieszkańcy Afryki byli rozrywką w cyrkach w XIX wieku w Europie, a w USA pomalowani na czarno biali aktorzy byli przedstawiani jako osoby głupie w tzw. przedstawieniach "minstrel". Działacz Louis-Georges Tin, przewodniczący Conseil représentatif des associations noires de France - federacji afrykańskich związków we Francji, podkreśla, że malowanie twarzy na czarno wykorzystywano do obśmiewania osób pochodzących z Afryki jako dzikusów i imbecyli. Również pisząc w "Le Monde" przypominał o mało znanej roli Dunkierki w XVII i XVIII wieku, jako ośrodka handlu niewolnikami.

- Zwolennicy twierdzą, że "Noc Czarnych" to tradycja. To prawda. Rasizm też jest tradycją - napisał Louis-Georges Tin.

To kolejny przypadek, kiedy Francja dyskutuje na temat rasizmu. W grudniu piłkarz Antoine Griezmann przeprosił za umieszczenie na swoim koncie na Twitterze zdjęcia, na którym miał twarz pomalowaną czarną farbą. Zawodnik był na zdjęciu ucharakteryzowany na czarnoskórego koszykarza drużyny Harlem Globetrotters. Piłkarz Atletico Madryt i reprezentacji Francji opisał swoje zdjęcie słowami "impreza w stylu lat 80-tych". Kiedy spadła na niego fala krytyki, zaczął wyjaśniać, że jest fanem Harlem Globetrotters i "pięknej epoki" lat 80-tych, a zdjęcie jest hołdem dla tych czasów. - Jeśli kogoś obraziłem, przepraszam - napisał jednak później, po czym usunął zdjęcie z Twittera.

Źródło: rp.pl/ AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA