Społeczeństwo

Weterynarze nie chcą mopsów na kartkach walentynkowych

AdobeStock
Weterynarze apelują, aby ze sklepów zniknęły kartki walentynkowe z mopsami. Ich zdaniem, zwiększa się przez to popyt na rasy, wyjątkowo narażone na choroby.

Weterynarze podkreślają, że choć zwierzęta, które mają płaskie mordki, mogą być urocze, mają one często wiele problemów zdrowotnych. Mimo tego, ludzie stale zachęcani są do ich kupowania. W tym tygodniu, Brytyjskie Stowarzyszenie Weterynaryjne (BVA) wezwało producentów kartek okolicznościowych, do zaprzestania wykorzystywania zdjęć tych zwierząt na pocztówkach walentynkowych.

Problemy zdrowotne zwierząt o płaskich mordkach są dobrze udokumentowane. Ich wąska tchawica i nozdrza mogą utrudniać oddychanie, ich oczy są podatne na choroby, a suki często potrzebują cesarskich cięć, aby urodzić szczenięta. Mimo tego, rasy te wciąż są bardzo popularne. Dotyczy to w tym momencie nie tylko psów, ale także innych zwierząt, które mają płaskie nosy. - Doszliśmy do etapu, w którym wiele perskich kotów ma tak spłaszczone mordki, że w ogóle nie mają profilu nosowego - powiedział Andy Sparkes, weterynarz i współredaktor Journal of Feline Medicine and Surgery. - Te zwierzęta często mają problemy z oddychaniem lub jedzeniem. Mają też problem z oczami, gdyż ich powieki nie zasłaniają wystającej gałki ocznej. Mimo to, koty perskie należą obecnie do pięciu najbardziej pożądanych ras w Wielkiej Brytanii - dodał. Podkreślił także, że podobnie jest u królików, których spłaszczone nosy i wydłużona dolna szczęka oznaczają, że zęby nie są ustawione w linii. Powoduje to, że nie mogą ścierać się równomiernie, powodując ból i infekcje.

Dla wielu osób, takie zwierzęta są bardzo atrakcyjne i chętnie chwalą się nimi w mediach społecznościowych. Na Instagramie jest ponad 6 milionów postów pod hashtagiem #pugsofinstagram.

Obawiamy się rosnącej liczby takich przypadków - powiedział John Fishwick, prezes BVA. - Obserwujemy ogromny wzrost popytu na nie, głównie ze względu na poparcie celebrytów. To wydaje się napędzać wiele hodowli. To, o co prosimy, to odejście od bardziej ekstremalnych wersji. Współpracujemy z Związkiem Kynologicznym i stowarzyszeniami hodowców, aby sprawić, żeby zwierzęta były zdrowsze - dodał.

Źródło: The Guardian

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL