fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rasistowskie zachowania wobec uczniów z Berlina

Fotolia
Przyjechaliśmy do Polski uczyć się, jak kiedyś wyglądał rasizm. Nauczyliśmy się, jak wygląda dziś - mówią uczniowie z Berlina, którzy przyjechali poznać historię prześladowania Żydów.

Na wycieczkę szkolną przyjechali do Polski uczniowie jednego z Berlińskich liceów, w którym uczą się dzieci imigrantów. W Polsce spotkały ich rasistowskie zachowania - byli opluwani i poniżani.

Wycieczkę młodych berlińczyków opisała Wirtualna Polska. Ich przyjazd do Polski to realizacja trwającego od 2015 roku programu, w ramach którego uczniowie mają pogłębić wiedzę o Holokauście. Ci, którzy przyjechali w tym roku, to dzieci imigrantów z Palestyny, Libanu i Turcji.

Jak opowiadali Wirtualnej Polsce, byli już na wycieczkach we Francji, Hiszpanii i Izraelu i nigdzie, tylko w Polsce spotkały ich zachowania rasistowskie.

W Lublinie ubraną w hidżab uczennicę opluł mężczyzna. Poproszeni o interwencję policjanci zbywają uczniów śmiechem. Mimo że berlińczykom pomaga w tłumaczeniu przygodna Polka, policjanci swój brak reakcji wyjaśniają barierą językową i "szumem informacyjnym" (w tym czasie trwały przygotowania do meczu MME Słowacja-Szwecja - red.). Uczniowie nazywają to "ekstremalnym brakiem pomocy".

Również w Lublinie - jak twierdzono: ze względów bezpieczeństwa - młodzieży w "muzułmańskich nakryciach głowy" nie wpuszczono do synagogi, którą miała zwiedzać.

Jak powiedział podkomisarz Andrzej Fijałek z komendy wojewódzkiej w Lublinie, "były to pozdrowienia i uśmiechy. Sądzimy, że najprawdopodobniej te uśmiechy na zakończenie, oni mogli te uśmiechy - a przynajmniej tak się dowiadujemy z mediów - odebrać jako wyśmiewanie". Fijałek podkreśla, że organizatorzy wycieczki nie złożyli oficjalnej skargi.

Wśród rasistowskich zachowań, jakie spotkały licealistów, była m.in, odmowa sprzedaży im wody, wypraszanie ze sklepów, obrzucanie inwektywami. Grupę dziewcząt jedzących posiłek w restauracji wyzywało małżeństwo i próbowało obrzucić śmieciami, przy zupełnej obojętności innych gości lokalu.

W jednym z hoteli uczennica została obrzucona wyzwiskami, z kolei w jednym z centr handlowych od kolejnej ostentacyjnie odsuwała się kobieta, wzywając na pomoc męża. W jednym ze sklepów dwie dziewczyny zostały wyproszone przez ochroniarza - rozmawiały po persku. Uczniowie byli oblewani wodą, dziewczętom w Lublinie ktoś rzucił pod nogi wibrator.

Opiekunowie grupy przyznają, że mieli zamiar zrezygnować z wycieczki. Zdecydowali jednak nie poddawać się rasizmowi.

"Znamy rasizm z Berlina, lecz jest on niczym w porównaniu do tego, co spotkało nad tutaj" - napisali opiekunowie.

- Przyjechaliśmy zobaczyć, jak kiedyś wyglądał rasizm, a dowiedzieliśmy się, jak bardzo wciąż jest aktualny - mówił jeden z opiekunów.

Uczniowie jako najgorsze wspomnienie z wycieczki uznali wyśmianie i brak pomocy ze strony policji.

Przyznają, że zdarzały się i bardziej optymistyczne chwile. W  Krakowie uczniowie uczestniczyli w spotkaniu z uratowaną z Holokaustu Reną Rauch, która przeprosiła ich za "incydenty", które ich spotkały. Były również sympatyczne reakcje napotykanych osób, które podchodziły do nich z życzliwością.

Więcej - Wirtualna Polska i TVN24

Źródło: wp.pl/TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA