fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości ws. KRS i Izby Dyscyplinarnej SN

Adobe Stock
Polski Sąd Najwyższy ma zbadać, czy Izba Dyscyplinarna SN jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w składzie wielkiej izby. TSUE precyzyjnie wskazał co brać pod uwagę dokonując takiej oceny.

Wyrok TSUE jest odpowiedzią na pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego w sprawie m.in. statusu nowej Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Rozprawa przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości UE w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18, C-625/18 odbyła się 19 marca 2019 r. Wówczas Trybunał zobowiązał rzecznika generalnego do sporządzenia opinii. Ten pod koniec czerwca stwierdził, że nowa Izba SN nie spełnia unijnych wymogów niezawisłości sędziowskiej biorąc pod uwagę rolę, jaką organy ustawodawcze odgrywają przy wyborze 15 sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), oraz roli, jaką ten organ odgrywa przy przeprowadzaniu naboru sędziów, którzy mogą zostać powołani przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do Izby Dyscyplinarnej.

Trybunał nie musiał brać tej opinii pod uwagę, jednak najwyraźniej podzielił wątpliwości rzecznika generalnego w dzisiejszym wyroku.

Orzekł, że sprzeczne z przepisami art. 47 Karty Praw Podstawowych są przepisy krajowe, w których obiektywne okoliczności budzą wątpliwości co do bezstronności i niezawisłości sądu. Chodzi o okoliczności, w jakich został utworzony dany organ, oraz jego cechy, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie. Do sądu odsyłającego należy ustalenie, czy  w przypadku nowej Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego są takie obawy.

- W razie gdyby tak było, zasada pierwszeństwa prawa Unii zobowiązuje sąd odsyłający do odstąpienia od stosowania przepisu prawa krajowego zastrzegającego dla Izby Dyscyplinarnej właściwość do rozpoznania sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, ażeby spory te mogły zostać rozpatrzone przez sąd, który spełnia wymogi niezawisłości i bezstronności i który byłby właściwy w danej dziedzinie, gdyby ów przepis nie stał temu na przeszkodzie - wskazał Trybunał.

Polski Sąd Najwyższy powinien zatem zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej SN w celu ustalenia, czy ten organ może rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku, czy też tego rodzaju spory powinny być rozpatrywane przez inny sąd, odpowiadający temu wymogowi niezależności. Trybunał wymienił konkretne czynniki, które SN ma wziąć pod uwagę.

- Sam fakt, iż sędziowie Izby Dyscyplinarnej są powoływani przez Prezydenta RP, nie może powodować ich zależności od władzy politycznej ani budzić wątpliwości co do ich bezstronności, jeżeli po powołaniu osoby te nie podlegają żadnej presji i nie otrzymują zaleceń podczas wykonywania swoich obowiązków- stwierdził TSUE.

Jego zdaniem uprzednia interwencja Krajowej Rady Sądownictwa, odpowiedzialnej za przedkładanie wniosków z rekomendacją do powołania na stanowisko sędziego, może w sposób obiektywny zakreślić ramy uznania, jakim dysponuje Prezydent RP, pod warunkiem jednak, że sama KRS będzie wystarczająco niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz od Prezydenta RP.

- Należy mieć na uwadze aspekty zarówno faktyczne, jak i prawne, dotyczące zarazem okoliczności, w jakich nowi członkowie polskiej Krajowej Rady Sądownictwa zostali wybrani, oraz sposobu, w jaki organ ten konkretnie wypełnia wyznaczone mu zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - uważa unijny Trybunał.

Wskazał on również, że należy sprawdzić zakres kontroli sądowej, jaką objęte są wnioski Krajowej Rady Sądownictwa, ponieważ same decyzje Prezydenta RP dotyczące powoływania sędziów nie podlegają takiej kontroli.


Dalej Trybunał wyróżnił inne czynniki, bardziej bezpośrednio charakteryzujące Izbę Dyscyplinarną. Zauważył na przykład, że w szczególnym kontekście wynikającym z szeroko kontestowanego przyjęcia przepisów nowej ustawy o Sądzie Najwyższym - które zostały uznane za niezgodne z prawem Unii w wyroku TSUE z  24 czerwca 2019 r.  (C-619/18) -  istotne jest wskazanie, że Izbie Dyscyplinarnej przyznano wyłączną właściwość w sprawach dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego w następstwie tej ustawy, że w jej skład mogą wchodzić wyłącznie nowo powołani sędziowie, czy też, że wydaje się ona posiadać szczególnie wysoki stopień autonomii w ramach Sądu Najwyższego.

Trybunał kilkakrotnie podkreślał, że o ile pojedynczo każdy z badanych czynników niekoniecznie musi podawać w wątpliwość niezależność Izby Dyscyplinarnej SN, o tyle analiza wszystkich tych czynników łącznie może prowadzić do innych wniosków.

Treść wyroku z uzasadnieniem

Zdaniem wielu prawników wyrok może zaważyć na przyszłości Izby Dyscyplinarnej, KRS i całego wymiaru sprawiedliwości.

Nie wiadomo jednak, czy polski rząd będzie respektować wyrok unijnego Trybunału.

- Polska wykona każdy wyrok, który będzie zgodny z traktatami i konstytucją – zapowiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że tak samo do wyroków TSUE podchodzą inne państwa.

Zdecydowana większość ekspertów jest zgodna, że wykonanie wyroku TSUE jest obowiązkiem wszystkich konstytucyjnych organów państwa.

- Odpowiedzialna postawa każdej osoby, której dobro Polski leży na sercu, jest taka, że akceptuje orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, obojętnie, jakie one nie będą - powiedział Krystian Markiewicz, prezes  sędziowskiego stowarzyszenia "Iustitia"

- Jeżeli rząd zignoruje wyrok Trybunału w Luksemburgu, to prędzej czy później zapłacą za to obywatele - stwierdził sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy  "Iustitii".

Czytaj też:

Posłuchaj rozmowy Marka Domagalskiego o wyroku TSUE z prof. Genowefą Grabowską

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA