fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zmiany w postępowaniu karnym: sędzia śledczy dopilnuje prokuratorów

Fotorzepa
Model postępowania karnego wymaga reform. Nie chodzi tylko o przyspieszenie, ale też wprowadzenie do niego nowych instytucji nadzoru.

Sędzia okręgowy z minimum 10-letnim stażem w orzekaniu w sprawach karnych mógłby w przyszłości zostać sędzią do spraw postępowania przygotowawczego. Po przepracowaniu tak od 5 do maksymalnie 10 lat (dwie kadencje) będzie mógł wrócić do orzekania. To propozycje powstałe w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości (jest on podległy Ministerstwu Sprawiedliwości). W najnowszej analizie padły pierwsze konkretne propozycje. Jakie?

Śledczy od ministra

Sędzia do spraw postępowania przygotowawczego, podobnie jak orzekający ma być niezawisły i niezależny. Podlegać konstytucji i ustawom. Zajmie się on, najogólniej mówiąc, kontrolą legalności działań prokuratury oraz utrwaleniem niektórych dowodów dla sądu.

– Taki sposób ukształtowania organu sądowego w śledztwie ma pozwolić uniknąć sytuacji, w których czynnik polityczny ma wpływ na rodzaj podejmowanych decyzji w postępowaniu – napisano w podsumowaniu analizy.

Z uwagi na to, że sędzia do spraw postępowania przygotowawczego byłby już sędzią powołanym przez prezydenta, to o wyborze na to stanowisko sędziowskie decydować miałby minister sprawiedliwości. Wniosek w tej sprawie składałoby zgromadzenie ogólne sędziów sądu okręgowego.

Z ubiegania się o taką funkcję wyłączeni zostaliby przedstawiciele innych zawodów prawniczych: adwokaci, radcowie prawni, prokuratorzy itd.

W sądach okręgowych powstać miałyby wydziały do spraw postępowania przygotowawczego. Sędziowie ci nie byliby zamknięci w swoich wydziałach, lecz funkcjonowali przy określonych prokuraturach.

Lista kompetencji takich sędziów – według propozycji – jest bardzo obszerna. Wymienia się bowiem: zawiadomienie organu powołanego do nadzoru o poważnym uchybieniu w działaniu instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, żądanie wyjaśnień w określonym terminie oraz nakładanie kary pieniężnej w razie ich nieudzielenia.

Areszt i podsłuch

Taki sędzia mógłby też działać w przypadku naruszenia przez obrońcę lub pełnomocnika strony ich obowiązków procesowych – informować w tym okręgową radę adwokacką lub radę okręgowej izby radców prawnych i żądać od właściwego dziekana informacji na temat tego, co w sprawie zrobił. Jeśli okaże się, że niewiele, dziekan mógłby zostać ukarany karą pieniężną.

O czym jeszcze miałby decydować sędzia do spraw postępowania przygotowawczego?

W analizie wylicza się: będzie podejmował decyzje w sprawie tymczasowego aresztowania, decydował o przesłuchaniu osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy zawodowej, kierował podejrzanych na obserwację psychiatryczną czy zarządzał kontrolę rozmów na wniosek prokuratora. Na tym nie koniec.

W grę wchodzi także zarządzenie zniszczenia zapisów kontrolowanych rozmów oraz wydanie i odwołanie listu żelaznego, orzekanie o przepadku przedmiotu poręczenia majątkowego.

Sędzia śledczy byłby z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie – w postępowaniu sądowym. Nie mógłby zasiadać w składzie sądu orzekającego w sprawie, w której wcześniej występował na etapie przygotowawczym.

Co o tych propozycjach mówią prawnicy?

– Instytucja sędziego śledczego jest mi szczególnie bliska, bo mój ojciec pełnił ten urząd przed laty – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Zbigniew Ćwiąkalski. Przyznaje, że sam jako minister sprawiedliwości rozważał jej przywrócenie.

– Nie może to być jednak sędzia podległy ministrowi sprawiedliwości i znajdujący swoje usytuowanie w strukturze prokuratury – dodaje prof. Ćwiąkalski.

Twierdzi też, że można dyskutować o tym, kto miałby powoływać sędziego na taki urząd, ale na pewno nie powinien to być minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie.

Podobnego zdania jest poznański adwokat Mariusz Paplaczyk. Nie ma on żadnych wątpliwości, że taka instytucja bardzo by się przydała. I podaje choćby przykład umorzeń postępowań, czyli sytuacji, w których taki sędzia miałby realny wpływ na postępowanie przygotowawcze.

W jego opinii po przywróceniu tej instytucji trudniej byłoby wyłudzić np. przedłużenie obserwacji czy tymczasowego aresztowania, bo sędzia doskonale znałby cały materiał dowodowy i akta tej konkretnej sprawy.

Są jednak propozycje – jego zdaniem – nie do przyjęcia.

– Nie podoba mi się propozycja usytuowania takiego sędziego przy prokuraturze ani fakt powoływania go przez ministra. Niech to będzie instytucja silna i mocna w uprawnienia, ale z pełnymi gwarancjami niezależności – mówi „Rzeczpospolitej".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA