Sędziowie i sądy

Pięciu sędziów Sądu Najwyższy otrzymało zgodę prezydenta Dudy na dalsze orzekanie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Pięciu sędziów SN (trzech z Izby cywilnej i po jednym z Karnej i Pracy oraz Ubezpieczeń Społecznych), którzy w związku z ukończeniem 65 roku złożyli oświadczenia o dalszej chęci orzekania otrzymali właśnie zgodę prezydenta.

Taką informację we wtorkowym programie #RZECZoPRAWIE ujawnił Dariusz Zawistowski, prezes Izby Cywilnej w Sądzie Najwyższym.

Zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN otrzymali: Marian Kocon (Izba Cywilna), Anna Kozłowska (Izba Cywilna), Rafał Malarski (Izba Karna), Zbigniew Myszka (Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) oraz Bogumiła Ustjanicz.

- Mam nadzieję, że pan Prezydent będzie konsekwentny, i da zgodę pozostałym siedmiu sędziom - powiedział Zawistowski.

Zgodnie z przepisami przejściowymi nowej ustawy o Sądzie Najwyższym we wtorek prezydent powinien zadecydować, czy przedłuża czy nie okres orzekania 12 sędziom SN, którzy ukończyli 65 lat. Co równie ważne, w grupie tej są dwaj prezesi: Izby Pracy Józef Iwulski, wykonujący pod nieobecność obowiązki pierwszego prezesa SN i podpisujący teraz dokumenty urzędowe. Jego odejście oznacza konieczność wyznaczenia pełniącego obowiązki I prezesa SN, gdyż Małgorzaty Gersdorf, która powołując się na zapis konstytucyjny o sześcioletniej kadencji, uważa się nadal za I prezesa SN, a strona prezydencko-rządowa jej nie uznaje.

O powołaniu nowych prezesów SN na razie nie ma mowy, gdyż to wymaga wprowadzenia do Sądu Najwyższego ok. 40 nowych sędziów. Tylu kandydatów już wprawdzie KRS wybrała ale przedstawiła prezydentowi na razie tylko 12 do nowej Izby Dyscyplinarnej. Uzupełnienie SN zabierze więc jeszcze trochę czasu. W tej sytuacji prezydent może skorzystać z kolejnego przejściowego przepisu art. 111 par. 4 zgodnie z którym w razie zwolnienia stanowiska I prezesa SN lub prezesa Izby SN prezydent powierza kierowanie SN lub izbą wskazanemu „sędziemu SN" (nie ma tu warunku, że ma być z danej izby) do czasu powołania prezesa w wyborach. Sędzia SN któremu prezydent powierzył kierowanie SN lub izbą wykonuje obowiązki i uprawnienia jakby był prezesem (art. 111 a). W tej chwili tylko jedna Izba SN - Cywilna nie ma tego problemy, kieruje ją prezes Dariusz Zawistowski, który nie osiągnął 65 lat oraz Izba Dyscyplinarna, która praktycznie jeszcze nie funkcjonuje, ale nią ma tym przejściowym okresie kierować najstarszy wiekiem sędzia tej izby.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL