fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Spór o Sąd Najwyższy: kolejny sądny dzień (relacja na żywo)

Środa 4 lipca przed Sądem Najwyższym
Wojciech Tumidalski
Mateusz Adamski
Wojciech Tumidalski
Trwa spór o Sąd Najwyższy. Od środy obowiązują nowe przepisy. Wczoraj dotychczasowy Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski został przez Małgorzatę Gersdorf wyznaczony do zastępowania jej pod nieobecność I Prezesa SN – co zaakceptował prezydent Andrzej Duda. W środę prof. Gersdorf pojawiła się w środę w gmachu Sądu Najwyższego.

Gersdorf przyszła do pracy

- Kilkaset osób zgromadziło się pod wejściem do Sądu Najwyższego, przed którym wkrótce spodziewana jest I prezes Małgorzata Gersdorf i inni sędziowie. Ludzie ci przyszli aby ją powitać. Skandują: "Wygraliśmy!", "Jesteśmy z Wami!" i "Konstytucja" - relacjonuje obecny na miejscu dziennikarz "Rzeczpospolitej", Wojciech Tumidalski.

Na miejscu są też znane osoby ze świata prawniczego, m.in. prof. Adam Strzembosz, prof. Ewa Łętowska, dziekan Okręgowej Izby Adwokackiej w Warszawie Mikołaj Pietrzak oraz były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.

- Przed gmach wyszli sędziowie Sądu Najwyższego i stanęli w szpalerze - podaje Wojciech Tumidalski.

Na miejscu pojawiła się Małgorzata Gersdorf. - Występuję w obronie porządku prawnego by dać świadectwo prawdzie - powiedziała. - Mam nadzieję, że ład prawny zostanie przywrócony - dodała. Po jej wystąpieniu zebrani odśpiewali hymn narodowy.

- Teraz w Sądzie Najwyższym rozpoczyna się zebranie sędziów z prof. Gersdorf, natomiast protestujący przeszli przed pomnik Powstania Warszawskiego sąsiadujący z gmachem Sądu Najwyższego. Skandują: "Nie odpuścimy!" i "Bruksela-Warszawa wspólna sprawa!" - relacjonuje nasz dziennikarz. - Lider Obywateli RP Paweł Kacprzak wezwał zebranych do przejścia pod Pałac Prezydencki. Skandują „idziemy po prawo i sprawiedliwość”.

- Jesteśmy poruszeni tym co się stało. Dziękujemy obywatelom za ich postawę - powiedział "Rzeczpospolitej" Michał Laskowski, rzecznik SN. - Zarazem jesteśmy zmartwieni, że dochodzi do takich sytuacji, by trzeba było witać i wprowadzać I prezes SN do SN - dodał.

Laskowski poinformował, iż prezes Gersdorf nie jest na urlopie. - Wskazała sędziego zastępującego ją na wypadek jej nieobecności tak, jak już robiła to kilka razy w tym roku.  Mówiąc o urlopie chciała wyjaśnić istotę tego zastępstwa - tłumaczył nam rzecznik SN. - Jeśli uda się na urlop natychmiast o tym zawiadomimy - zapewnił.

Rzecznik SN odniósł się też do procedury wszczętej przez Komisję Europejską wobec Polski. - Nie wiemy kiedy Trybunał w Luksemburgu rozpatrzy sprawę ustawy o SN. Te procedury trwają wiele miesięcy i nie wiemy jakie będzie orzeczenie - mówił "Rzeczpospolitej" Laskowski.

Zdjęcia Wojciecha Tumidalskiego:

Przypomnijmy, iż we wtorek 3 lipca weszły w życie przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym na mocy których sędziowie SN, którzy ukończyli 65 lat i nie złożyli oświadczenia o woli dalszego orzekania, mają przejść w stan spoczynku. Przepisy mają też również zastosowanie do Pierwszego Prezesa SN (zgodnie z Konstytucją jej kadencja kończy się w 2020 roku). Zgodnie z ustawą obecni sędziowie mogą zadeklarować Prezydentowi RP chęć dalszego zajmowania stanowiska. Obecna prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf, nie skorzystała z tej możliwości.

We wtorek dotychczasowy Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski przejął obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego. Jego osobę wskazali zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i dotychczasowa I prezes SN, Małgorzata Gersdorf. Jednocześnie rzecznik SN Michał Laskowski poinformował, iż Małgorzata Gersdorf zamierza w środę przyjść do pracy. Jak dodał nie wie, jakie będą "dalsze losy decyzji pani prezes" i czy np. zdecyduje ona przejściu na urlop.

W poniedziałek Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, wysyłając do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia dotyczące ustawy o Sądzie Najwyższym. KE uważa, że przepisy obniżające wiek emerytalny sędziów SN naruszają zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów, a tym samym Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Finałem wszczętej procedury może być skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli ten podzieliłby stanowisko Komisji, Polska musiałaby sporne przepisy zmienić.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA