Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie geopolityczne niosą wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych w Bułgarii?
- Jaka jest polityczna orientacja zwycięzcy, Rumena Radewa, w sprawach międzynarodowych?
- Jakie były wcześniejsze działania Radewa jako prezydenta dotyczące wsparcia dla Ukrainy i sankcji wobec Rosji?
- Jak zależność Bułgarii od funduszy unijnych wpływa na kształtowanie jej polityki zagranicznej?
- Jakie są aktualne preferencje strategiczne bułgarskiego społeczeństwa w stosunku do UE i Rosji?
- Jaki wpływ na decyzje wyborców miał postulat walki z korupcją?
– Bułgaria wysłała jasny i bardzo niepokojący sygnał. (…) To już nie są tylko wyniki wyborów – to poważna zmiana geopolityczna – podsumował zwycięstwo byłego prezydenta Rumena Radewa jeden z koordynatorów Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Tomáš Zdechovský.
Założona ledwo na początku roku partia byłego prezydenta przerwała ciąg trwający pięć lat rozpadających się koalicji rządzących, czasami bez większości w parlamencie i ośmiu kolejnych przedterminowych wyborów. „Postępowa Bułgaria” zdobyła większość mandatów i będzie samodzielnie rządzić.
Czy Radew zastąpi Orbana: „Jeden wyszedł, drugi przyszedł”
Wszystkich teraz niepokoi prorosyjska postawa zwycięzcy. – Jeden wyszedł (były premier Węgier Viktor Orban), drugi wszedł (przyszły premier Bułgarii Rumen Radew) – jeden z bułgarskich publicystów podsumował sytuację w Unii Europejskiej z prorosyjskimi politykami.
Czytaj więcej
Niedzielne wybory parlamentarne może wygrać partia byłego prezydenta, znanego z życzliwości wobec Kremla i niechęci do Ukrainy. Rząd już poprosił B...
Już po niedzielnym głosowaniu Radew zdążył się wypowiedzieć o przyszłej, międzynarodowej pozycji kraju. – Podkreślał, że Bułgaria należy do UE i prawie natychmiast zaczął wydawać prorosyjskie i antyukraińskie pomruki: „pragmatyzm”, „realizm”, „tanie surowce energetyczne” – jeden z bułgarskich dziennikarzy opisał to wystąpienie przyszłego premiera kraju.
– Jesteśmy pod wrażeniem oświadczeń Radewa (…) i niektórych innych europejskich polityków odnośnie do ich chęci rozwiązywania problemów poprzez pragmatyczny dialog z Rosją – natychmiast odpowiedział mu rzecznik Kremla.
„Pragmatyzm” i „realizm” oznaczają dla byłego prezydenta i byłego dowódcy bułgarskiego lotnictwa wojskowego Rumena Radewa pogodzenie się z rosyjskimi podbojami w Ukrainie i kupowanie od Moskwy taniego gazu. Na ubiegłorocznej konferencji bezpieczeństwa w Monachium z uznaniem wspominał tzw. plan Kissingera, czyli oddanie Rosji żądanych terytoriów ukraińskich w zamian za „suwerenną, demokratyczną i wolną Ukrainę”. – Wiecie, co się stało z Kissingerem, wiecie, jak go krytykowano. Wiecie, co się stało z każdym politykiem, który próbował zgłaszać rozumne propozycje – mówił wtedy.
Blokował pomoc Ukrainie i sankcje wobec Rosji
Jeszcze jako prezydent Radew w 2023 r. nie zgodził się na udział swego kraju w programie zakupu miliona pocisków artyleryjskich dla Ukrainy. Zabronił też sprzedawania ich z krajowych zasobów poprzez trzecie kraje do Kijowa. Wielokrotnie wypowiadał się przeciw unijnym sankcjom przeciw Rosji.
– Nawet włożył ten „pragmatyzm wobec Rosji” w ramy europejskiej agendy na rzecz konkurencyjności. Przypominał też o apelu prezydenta Macrona o bezpośrednie rozmowy z Moskwą w sprawie bezpieczeństwa – opisuje podejście Radewa bułgarski politolog Dimitar Baczew z think tanku Carnegie Europe.
– A ja nadal, po całej kampanii wyborczej, nie wiem, co on chce robić i jaki ma program: poza zwalczaniem Delana Peewskiego (największego, bułgarskiego oligarchy, dominującego na rynku mediów i mającego własną partię DPS-red.) i występowaniem przeciw pomocy Ukrainie – niepokoiła się jedna z bułgarskich dziennikarek.
Tania rosyjska ropa i gaz wabią nowego premiera. Ale lojalność wobec UE zapewniają jej fundusze
Niewątpliwie jednak jednym z postulatów nowego premiera będzie powrót do dostaw rosyjskich surowców energetycznych. „Umizgi Radewa do Rosji zaczną się od kwestii energetycznych. Będzie na pewno naciskał na rafinerię Łukoilu w Burgas, by wznowiła import rosyjskiej ropy z Noworosyjska (Magyar ma otworzyć rurociąg Przyjaźń, dlaczego Bułgaria nie może?). Zwróci się pewnie do Gazpromu o wznowienie dostaw gazu” – pisał z przekąsem Baczew.
Z ropą z Noworosyjska może mieć jednak kłopoty: Ukraińcy kilkakrotnie atakowali tamtejsze terminale i są one znacznie uszkodzone. Pytanie jednak, czy będzie prowadził politykę podobną do tej Viktora Orbana, blokując działania UE wobec Ukrainy.
Większość bułgarskich analityków (wyrażających się z nieskrywaną pogardą o całej swej klasie politycznej) uważa, że Radew nie będzie w stanie urządzić powtórki węgierskich wet, gdyż Bułgaria jest znacznie bardziej uzależniona od europejskich funduszy. Ich odcięcie groziłoby poważnymi konsekwencjami politycznymi, a Rosja nie byłaby w stanie zastąpić tego finansowania.
Czytaj więcej
Bułgarzy od lat protestują przeciwko swoim rządzącym, a ostatnio przeciw rządowym planom wzrostu podatków.
– Nie wyciągnie nas z Unii. Moskwa już sięgnęła po swoje rezerwy złota – myślicie, że Radew ucieknie stąd, gdzie są pieniądze, tam gdzie ich zaczyna brakować? Mowy nie ma. Będzie grał „neutralnie”, opowiadał jakieś historyjki na lokalny użytek, ale nie zerwie z funduszami unijnymi. Tak, jak i poprzednicy – mówi jeden z ekspertów.
Bułgarzy nie chcą Rosji, ale chcą walki z korupcją
Przyszły premier ma zresztą niewielkie pole manewru. Według aktualnych badań socjologicznych ponad 56 proc. Bułgarów wskazuje Unię jako „partnera strategicznego”, a tylko 19,5 proc. – Rosję. Alternatywą wobec Brukseli nie są też Stany Zjednoczone Donalda Trumpa, za którymi optuje zaledwie 8 proc.
– W czasie kampanii wyborczej podkreślał, że jest za Unią i za NATO. Mówił, że jego pozycja jest podobna do przywódców Czech, Słowacji i węgierskiego Magyara. W tej sytuacji wyborcy pocieszali się, że jest on co prawda eurosceptyczny, ale nie będzie tak źle. A poza tym wprowadzi w końcu jakieś antykorupcyjne reformy – dodał.
Czytaj więcej
Po Serbii i Nepalu, młodzież wyszła na ulice bułgarskich miast. Wszędzie protestuje przeciw temu samemu: korupcji klasy politycznej
Wątek zwalczania korupcji przewijał się zaś przez całą kampanię wyborczą. Została ona zresztą wymuszona antykorupcyjnymi protestami pod koniec ubiegłego roku, które doprowadziły do ustąpienia poprzedniego rządu. W ostatnich badaniach socjologicznych 1/3 pytanych wciąż wskazywała korupcję i stan systemu wymiaru sprawiedliwości jako powody do dużego niepokoju.
Znaczna część wyborców Radewa – szczególnie młodych i z miast – głosowała na niego właśnie w nadziei na ukrócenie łapówkarskiej plagi wśród elity politycznej i administracyjnej. Zdobył ich głosy jako nowa twarz wśród przywódców partyjnych. Nikt nie pytał, co w tej sprawie zrobił jako polityk, który dziewięć lat był prezydentem i co najmniej raz zawetował ustawy pozwalające ulepszyć zwalczanie korupcji.