– Ten, kto wchodzi w układy z Donaldem Trumpem traci władzę albo pozbawia się szansy na jej zdobycie – mówi „Rzeczpospolitej” ważny polityk Konfederacji. To już kolejne ugrupowanie w Unii, które wyczuło, że na fali rosnącej niechęci do przywódcy USA można zajechać daleko. W szczególności gdy ma się za konkurenta PiS, który przynajmniej do tej pory utrzymywał lojalność wobec Białego Domu. Po części z powodu swojej amerykańskiej polityki ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego spadło w sondażach do najniższego poziomu od kilkunastu lat.

Donald Trump prawie tak niebezpieczny, jak Władimir Putin

To jest zjawisko, które widać w całej Europie. Brytyjski instytut badania opinii publicznej YouGov opublikował szokujące dane o tym, jak toksycznym politykiem dla europejskich wyborców stał się Donald Trump. Okazuje się, że niechętnie odnosi się do niego 78 proc. Francuzów, 86 proc. Niemców, 80 proc. Włochów i tyleż Brytyjczyków. Łącznie 73 proc. respondentów w demokratycznej Europie uważa, że Trump jest niebezpieczny. To tylko o 9 pkt. proc. mniej niż w sytuacji, gdy ci sami ankietowani odpowiadają na pytanie o stosunek do Władimira Putina. 

Czytaj więcej

Papież Leon XIV może pokonać Donalda Trumpa

Proces załamania poparcia dla amerykańskiego prezydenta na starym kontynencie postępował już od wielu miesięcy. Wojna handlowa, jaką wydał przeszło rok temu Unii czy też próba przejęcia siłą Grenlandii od Danii stanowiły ważne etapy tego procesu. Czarę goryczy przelały jednak dwa wydarzenia. Pierwszym jest katastrofalna kampania irańska, która powoduje, że od blisko dwóch miesięcy ceny paliw i, szerzej, inflacja szybują do góry. Drugim jest otwarty atak na papieża Leona XIV, jaki od paru dni prowadzi Trump. 

Sygnałów, że amerykański prezydent stracił sympatię europejskiej prawicy jest wiele. Potężnym ciosem dla ekipy Trumpa okazała się spektakularna porażka Viktora Orbána w wyborach 12 kwietnia. Z wyrazami poparcia dla dotychczasowego premiera Węgier pojechał do Budapesztu najpierw sekretarz stanu Marco Rubio, a potem wiceprezydent J.D. Vance. Sam Donald Trump kilkakrotnie zapowiadał „bezwzględne poparcie” dla Orbána. – To nie miało żadnego wpływu na wybory – mówi jednak „Rzeczpospolitej” czołowy węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi.

Diana Sosoaca, eurodeputowana skrajnie prawicowej partii SOS Romania, uznała, że Orbán zrobił poważny błąd zapraszając na ostatniej prostej kampanii wyborczej Vance’a.

Porażka nad Dunajem zbiegła się ze starciem prezydenta USA z Giorgią Meloni, jedyną wśród przywódców europejskich, która wzięła udział w ceremonii inauguracji Trumpa 20 stycznia zeszłego roku i miała ambicję odegrać rolę pośredniczki między przywódcami europejskimi a Waszyngtonem.

Czytaj więcej

Pedro Sánchez, mistrz walki z Donaldem Trumpem

– Wasza premier nic nie robi, aby uzyskać ropę. Jestem tym zaszokowany. Sądziłem, że jest odważna, ale myliłem się - mówił w minionym tygodniu w wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” Trump o Meloni. Powodem jego irytacji był z jednej strony fakt, że Rzym nie zgodził się na użycie amerykańskich baz we Włoszech do bombardowania Iranu, a z drugiej otwarty opór Włoszki przeciw atakowi Amerykanina na papieża. Włoska premier uznała go za „niedopuszczalny".

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Meloni, która jest katoliczką, nie tylko kierowała się przywiązaniem do wiary. Pod koniec marca przegrała ważne referendum w sprawie przebudowy wymiaru sprawiedliwości, co może okazać się sygnałem słabnącej pozycji jej ugrupowania Fratelii d'Italia (Bracia Włosi). Ostrożność premier jest tym bardziej wskazana, że jej główny konkurent w walce o prawicowy elektorat, przywódca Ligi Matteo Salvini, także przypuścił ostry atak na Trumpa.

Nawet lider euroceptycznego ugrupowania Reform UK Nigel Farage odcina się od Donalda Trumpa

W lutym zeszłego roku, niedługo po przejęciu władzy przez Trumpa, J.D. Vance wystąpił na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium z ostrym atakiem przeciw niemieckim gospodarzom. Uznał, że tłumią oni wolność słowa krytykując skrajnie prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD). Ale miodowy miesiąc między AfD a Białym Domem też już się skończył.

– Wojna na Bliskim Wschodzie nie jest w interesie Niemiec i powinna zostać jak najszybciej skończona – uznała liderka ugrupowania Alice Weidel.

Podobne nastroje panują we francuskim Zjednoczeniu Narodowym. Na rok przed wyborami prezydenckimi, w których kandydat skrajnej prawicy jest faworytem, stawka jest szczególnie wysoka. Tym bardziej, że przynajmniej od czasów generała Charlesa de Gaulle’a, Francja ma ambicję utrzymania daleko idącej niezależności od Ameryki, nawet za cenę zbliżenia z Rosją.

– Ta wojna w ogóle nie została przygotowana – powiedziała więc faktyczna liderka ugrupowania Marine Le Pen o kampanii irańskiej. – Ameryka ma ambicje imperialne – wtórował jej Jordan Bardella, który najprawdopodobniej będzie reprezentował barwy Zjednoczenia Narodowego w walce o Pałac Elizejski.

Czytaj więcej

Polacy: Takie słowa Donalda Trumpa są niedopuszczalne. Sondaż dla „Rzeczpospolitej”

Wybory czekają w przyszłym roku także Hiszpanię  (w tym przypadku będą to wybory parlamentarne). Tu także skrajnie prawicowy Vox może w koalicji z konserwatywną Partią Ludową przejąć władzę. Choć jednak Ameryka wspierała frankistowską dyktaturę, lider ugrupowania Santiago Abascal wystąpił w obronie Meloni. Przywódca Vox uznał, że Włoszka była „odważna”, a ataki na papieża, który „w sposób naturalny broni pokoju na świecie”, są niedopuszczalne.

Przyjaźń od wielu lat wiązała przywódcę eurosceptycznego Reform UK i faktycznego architekta brexitu Nigela Farage’a z Trumpem. Prezydent USA wspierał w trakcie swojej pierwszej kadencji wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii, później Brytyjczyk mocno zaangażował się we wsparcie powrotu Trumpa do Białego Domu. Teraz jednak Reform UK zaczęło dystansować się od Waszyngtonu. Poparło stanowisko premiera Keira Starmera, który nie zamierza wspierać Amerykanów w starciu z Iranem. Bo też Farage’a czekają ważne wybory lokalne 7 maja. W dłuższej perspektywie jego ugrupowanie może przejąć władzę w kraju i trwale zepchnąć na margines Partię Konserwatywną, która od dwóch wieków była główną siłą na prawicy Co prawda Reform UK utrzymuje zdaniem YouGov wyraźną przewagę (24 do 16 proc. ) nad Torysami, to jednak w ostatnich tygodniach jego notowania spadły z przeszło 30 proc.

Zmiana nastrojów w Europie okazała się szczególnie widoczna w trakcie szczytu zwołanego przez Emmanuela Macrona w Paryżu w piątek. Wzięli w nim udział Meloni, Starmer, a także kanclerz Niemiec Friedrich Merz, a zdalnie przedstawiciele przeszło trzydziestu państw. W obradach uczestniczył ze strony Polski szef MSZ Radosław Sikorski. Jednak jak przyznają źródła dyplomatyczne, nikt nie zamierzał spełnić oczekiwań Trumpa co do udziału w odblokowaniu cieśniny Ormuz dopóki trwają walki. Chodziło raczej tylko o zamarkowanie, że Europejczycy „coś planują” i uniknięcie otwartego starcia z Trumpem. Bo w Europie na bliskie porozumienie z amerykańskim przywódcą nie liczy raczej żadna poważna siła polityczna.