fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

KRS przed TSUE: wyrok po wakacjach

Adobe Stock
Opinia rzecznika generalnego w sprawie pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego o status nowej Krajowej Rady Sądownictwa oraz Izby Dyscyplinarnej zostanie wydana dopiero 27 czerwca, a nie jak pierwotnie planowano 23 maja, a więc tuż przed wyborami europejskimi.

Zazwyczaj opinia jest zbieżna z ostatecznym werdyktem, ale jego wydanie z pewnością się przesunie na po wakacjach.

Termin jest efektem dodatkowego posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie pytań prejudycjalnych dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa, na którym przedstawiciele KRS zaprezentowali swoje stanowisko.

Czytaj także: Łotwa wycofuje zastrzeżenia do polskiej KRS, TSUE nie reaguje

Workową rozprawę przed Trybunałem zajęła w dużej części powtórka argumentów. Pełnomocnik sędziów, w których sprawach sformułowano pytania adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram powtórzyła prezentowane już zastrzeżenia, że obecna KRS, w której większość sędziowska wybierana jest przez większość sejmową a nie jak wcześniej przez środowiska sędziowskie, dlatego nie gwarantuje jej niezależności od polityków. W konsekwencji nowa Izba Dyscyplinarna SN,zajmująca się m.in. dyscyplinarkami sędziów, w której większość stanowią sędziowie nominowani (przez prezydenta) spośród kandydatów zgłoszonych przez tę nową KRS, nie gwarantują niezależności w rozumieniu prawa Unii Europejskiej. Przeciwnie może być narządzie presji. Wprawdzie w niektórych państwach Unii członkowie KRS wybierani  są przez polityków, czy jak w Niemczech dominują w niej politycy, to są tam jednak bezpieczniki, które uniemożliwiają dominację władzy wykonawczej nad sądowniczą.

We wcześniejszej marcowej rozprawie nie brali jednak udziału przedstawiciele Krajowej Rady Sądownictwa (zbyt późno otrzymali informację o rozprawie) i teraz przed TSUE  zaprezentowali stanowisko (znane już opinii publicznej), że powyższe zastrzeżenia nie mają pokrycia w faktach. Sędzia Jarosław Dudzic, członek KRS mówił, że kuriozalnym jest zarzut, że Izba Dyscyplinarna jest upolityczniona, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że spełnia wszystkie wymogi, jakie TSUE wypracował w swoim orzecznictwie. Podobnym stanowisko zaprezentował pełnomocnik rządu Bogusław Majczyna z MSZ. 

Dodajmy, że pytania prejudycjalne skierowane do Trybunału wynikły w sprawach  trzech sędziów SN i NSA mających zastrzeżenia prawne do zmian na szczytach Temidy w szczególności przeniesienia ich na przyśpieszony stan spoczynku, ale wskutek wcześniejszego postanowienia zabezpieczającego TSUE oraz decyzji Sejm, czyli noweli ustawy o SN przywrócono ich do orzekania. Ten fakt jest jeszcze jednym argumentem strony rządowej w tym sporze, że pytania prejudycjalne utraciły podstawę do ich rozpatrywania. W każdym razie jest to jest to obecnie jedna z najbardziej spornych kwestii w „wojnie o sądy”.

Poza tym nieco wcześniej Łotwa wycofała swoje zastrzeżenia do polskiej KRS. Jak napisano w stanowisku łotewskiego rządu, kierując się własnym interesem. Nie popiera już krytycznych uwag do polskich zmian i wycofuje swoją opinię. Trybunał w Luksemburgu jednak wniosku tego nie uwzględnił wskazując, że czas na takie zmiany już minął, a faza pisemna procesu została zamknięta.

Wyrok w tej sprawie zapadnie za nie wcześniej niż za kilka miesięcy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA