Ścieżki kariery

Menedżerowie coraz wcześniej idą na studia MBA

123RF
Wśród uczestników programów menedżerskich w Polsce przybywa osób z krótszym doświadczeniem zawodowym.
Obniża się średni wiek uczestników studiów menedżerskich. W ostatniej edycji programów MBA, w roku akademickim 2016/17 już połowę z nich stanowiły osoby przed 35. rokiem życia – wynika z najnowszego raportu serwisu MBAportal. Według jego badania słuchacze w wieku 31–35 lat stali się już drugą co do wielkości grupą na studiach menedżerskich w Polsce, z 33-proc. udziałem wśród uczestników, wobec 26 proc. rok wcześniej.
– Zbliżamy się do tendencji światowych. Studia MBA z założenia są przeznaczone dla osób z pewnym minimalnym doświadczeniem zawodowym. Na Zachodzie decydują się zwykle menedżerowie z kilkuletnim stażem, w wieku 30–32 lat – wyjaśnia szef portalu Jakub Leszczyński. Jak dodaje, w Polsce przez lata najliczniejszą grupą na studiach MBA byli menedżerowie z ponad 12-letnim doświadczeniem zawodowym. Ich koledzy na Zachodzie wybierali zwykle droższe studia Executive MBA, skierowane do członków zarządów, dyrektorów. Ta różnica, będąca efektem wieloletniego zapóźnienia, teraz zanika. Jak zwraca uwagę Leszczyński, w ostatniej edycji programów MBA osoby z ponad 12-letnim doświadczeniem stanowiły już tylko 11 proc. słuchaczy. Większy udział (17 proc.) mieli za to najmłodsi, jeszcze przed trzydziestką. Największą, niemal 40 proc. grupę stanowiły natomiast osoby w wieku 36–40 lat.
Jakub Leszczyński zwraca uwagę na jeszcze jeden trend – rosnący udział kobiet na studiach MBA Chociaż panie (także na zachodnich uczelniach) nadal są w mniejszości, to w tegorocznej ankiecie już co trzecia ze szkół podała, że udział kobiet mieści się w przedziale 40–60 proc. Ubyło też programów, gdzie panie stanowią mniej niż jedną piątą słuchaczy. Według danych portalu, na MBA najczęściej decydują się w Polsce pracownicy sektora usług finansowych, IT i telekomunikacji, bankowości i handlu. Do wyboru mają rosnącą liczbę studiów menedżerskich; w ciągu ostatniego roku przybyło 11 kolejnych i dzisiaj w ofercie polskich szkół są już 74 programy w 16 miastach (żaden nie został w ostatnim roku zamknięty). Jakub Leszczyński ocenia, że wzrost oferty studiów MBA to m.in. zasługa zmiany przepisów – a konkretnie obowiązującej od początku 2017 r. ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Zgodnie z nią, MBA zwalnia kandydatów do rad nadzorczych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa z konieczności zdawania egzaminu państwowego. – Coraz więcej uczelni podaje to jako argument w swoich ofertach studiów, a niektóre wręcz przygotowują programy pod kątem potrzeb rad nadzorczych – dodaje Leszczyński. Zaznacza jednak, że duża oferta programów nie oznacza ich prowadzenia – część studiów nie zdobyła minimalnej liczby kandydatów i nigdy nie wystartowała. Tym bardziej że pomimo lekkiego (2,5-proc.) spadku średniej ceny, MBA nadal są najdroższymi studiami – ich średni koszt to 31,1 tys. zł
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL