Reklama

Śmierć 15-latki podczas zawodów motocrossowych

Tragedia na torze motocrossowym w Lipnie. Podczas motocrossowych Mistrzostw Polski zginęła 15-letnia zawodniczka KM Cross Lublin. Po wypadku impreza została odwołana.

Aktualizacja: 04.08.2019 10:19 Publikacja: 04.08.2019 10:15

Młodej zawodniczce KM Cross Lublin w czasie zjazdu z górki wyrwało kierownicę z rąk i straciła panow

Młodej zawodniczce KM Cross Lublin w czasie zjazdu z górki wyrwało kierownicę z rąk i straciła panowanie nad maszyną. Zmarła w szpitalu.

Foto: www.facebook.pl

W Lipnie odbywały się Mistrzostwa Polski w klasie MX. Wczoraj doszło tam do wypadku podczas drugiego wyścigu.

Młodej zawodniczce KM Cross Lublin w czasie zjazdu z górki wyrwało kierownicę z rąk i straciła panowanie nad maszyną.

Świadkowie zdarzenia opowiadali, że dziewczyna kilka razy przekoziołkowała z motocyklem. Upadła na ziemię. Po upadku jeszcze sama wstała.

Od razu zareagowały służby medyczne. Nastolatkę ułożono na noszach, ale zaczęła tracić przytomność.

Na miejscu pojawił się śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 15-latka została przewieziona do szpitala w Lipnie. Tam zmarła.

Reklama
Reklama

"Potwierdzam, w czasie oficjalnych zawodów zmarła dziewczyna w wieku 15 lat" - powiedziała st. asp. Monika Grzelak z Komendy Powiatowej Policji w Lipnie, w rozmowie z "Gazetą Pomorską".

- To było straszne – opowiadała portalowi lipno.naszemiasto.pl jedna z mieszkanek, która z rodziną, by oglądała na miejscu zawody. - Aż serce pękało, gdy reanimowali tę dziewczynę. Wszyscy wstrzymali oddech.

Zmarła zawodniczka startowała w klasie kobiet. W pierwszym zajęła piąte miejsce. Wyścig, podczas którego doszło do wypadku, miał być przedostatni w sobotę.

Prezes klubu LKS Jastrząb w Lipnie zapewnił dziennikarzy, że zawody miały odpowiednie zabezpieczenie medyczne. Na miejscu było kilka karetek, działał punkt medyczny, obecni byli lekarze i ratownicy.

Po tragicznym zdarzeniu zawody zostały przerwane. W niedzielę na torze motocrossowym w Lipnie nikt nie wystartuje.

A na dziś planowano tam uczcić pamięć Łukasza Lonki, który przed miesiącem zmarł wskutek obrażeń na zawodach w Nowodworze na Lubelszczyźnie. Zawodnicy mieli stanąć wspólnie i utworzyć jego numer startowy "62".

Reklama
Reklama

Sprawę wypadku w Lipnie bada miejscowa policja pod nadzorem prokuratury.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama