fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Bosak: Argumenty prawne są rozłożone po obu stronach konfliktu

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
- Elity prawnicze lubią wokół siebie tworzyć aurę, że zapisy w konstytucji są w stanie zrozumieć tylko ludzie z doktoratami i habilitacjami. Jeśli traktujemy demokrację serio, konstytucja powinna być zrozumiała dla każdego obywatela - zauważył poseł Krzysztof Bosak.

W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek wystąpiła o rozstrzygnięcie przez Trybunał Konstytucyjny w jej ocenie sporu kompetencyjnego między SN a prezydentem w zakresie kompetencji prezydenta do definitywnego i nieodwołalnego powoływania sędziów oraz SN a Sejmem co do kompetencji tworzenia prawa przez parlament.

Dzień później ujawniono pismo I prezes SN do prezes TK, w którym prof. Małgorzata Gersdorf napisała, że nie istnieje spór kompetencyjny między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz między prezydentem a SN, a gdyby takie postępowania toczyły się przed SN, toby zastosował odpowiednie prawo.

Dowiedz się więcej: SN: Sędziowie wskazani przez nową KRS nie są uprawnieni do orzekania

Julia Przyłębska w odpowiedzi na pismo Małgorzaty Gersdorf stwierdziła, że zarówno prezes Trybunału Konstytucyjnego, jak i I prezes Sądu Najwyższego nie są uprawnieni do rozstrzygania, czy istnieje spór kompetencyjny. Zaznaczyła, że takie rozstrzygnięcie leży w wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego. Przyłębska oceniła pismo I prezes SN jako bezprzedmiotowe oraz dodała, że zawieszenie postępowania przed Sądem Najwyższym następuje z mocy prawa.

 

- Wygląda na to, że spór o sądownictwo tylko się pogłębia i nic nie zwiastuje tego, by miał on się skończyć - ocenił w Polskim Radiu 24 poseł Krzysztof Bosak. Zauważył, że „rozważania w tej kwestii coraz bardziej przesuwają się w sferę uznaniową”. - Jest coraz więcej sytuacji, których konstytucja po prostu nie reguluje. Im dalej w las, tym więcej drzew. Zaczęło się od drobnych nieprecyzyjności, a po ich wykorzystaniu nawarstwiają się konflikty kompetencyjne - dodał.

Zdaniem kandydata Konfederacji na prezydenta „eskalacja konfliktu politycznego zdaje się służyć wszystkim stronom”. - W konstytucji jest wpis o tym, że władza sądownicza ma być niezależna. Pytanie tylko, od kogo ma być niezależna. Jestem z grupy konserwatystów, którzy uważają, że demokracja nie powinna być „arystokracją prawników” - powiedział Bosak.

Według niego „argumenty prawne są, niestety, rozłożone po obu stronach konfliktu”. Poseł Konfederacji winą za to obciążył nieprecyzyjność Konstytucji. - Elity prawnicze lubią wokół siebie tworzyć aurę, że zapisy w konstytucji są w stanie zrozumieć tylko ludzie z doktoratami i habilitacjami. Jeśli traktujemy demokrację serio, konstytucja powinna być zrozumiała dla każdego obywatela - podsumował.

Źródło: rp.pl/ PR24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA