fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Otyłość groźna dla zdrowia

W wypadku znacznej otyłości ćwiczenia najlepiej prowadzić pod okiem terapeuty
123RF
Otyłość to nie tylko problem z wyglądem. Grozi poważnymi chorobami i skraca życie.

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Może się okazać, że po latach wydłużania średniego czasu życia trend się odwróci – dzieci będą żyć krócej niż rodzice i dziadkowie.

Ministerstwo Zdrowia szacuje, że co piąte dziecko w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. Efekty? Na razie kompleksy, utrata poczucia wartości, pogorszona kondycja.

Ale otyłe dziecko niemal na pewno będzie otyłym dorosłym. A wtedy nadejdą te gorsze konsekwencje: cukrzyca typu 2, problemy ze stawami, nadciśnienie, a później choroba wieńcowa i udary mózgu. Wiadomo również, że otyłość sprzyja występowaniu nowotworów złośliwych – m.in. piersi, macicy, jajników, prostaty, wątroby, jelita grubego.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w samej tylko Europie otyłość lub nadwaga przyczyniają się do co najmniej miliona zgonów rocznie. Nadmiar kilogramów, który u dzieci czasem budzi sympatię, w rzeczywistości oznacza skrócenie jego życia nawet o kilkanaście lat.

Winne są nieregularne posiłki, żywność wysokoprzetworzona, nadmiar słodyczy w diecie (przede wszystkim upodobanie do słodkich napojów gazowanych) i wreszcie brak ruchu. Młodzi 20 lat temu grali w piłkę na boisku, teraz też grają – tyle że w FIFA na konsoli albo siedzą z nosem w smartfonie. Tymczasem dla rozwoju organizmu niezbędna jest godzina aktywności dziennie, najlepiej na świeżym powietrzu – sugeruje WHO.

Pewną rolę w powstawania otyłości mogą również odgrywać geny – na to jednak nie mamy wpływu. Szczególnie istotny jest tu gen FTO, badany od ok. dekady – niektóre jego warianty wpływają na występowanie otyłości.

Według danych Organizacji ok. 2 mld dorosłych na świecie ma problem z nadmiarem kilogramów. Spośród nich 600 mln jest otyłych. Co najbardziej znaczące, od 1980 r. liczba osób otyłych na świecie się podwoiła.

Problem otyłości, w tym otyłości dzieci, jest tak poważny, że Światowa Organizacja Zdrowia namawia kraje do wprowadzenia specjalnego podatku od spożycia cukru. Eksperci WHO są przekonani, że ograniczenie spożycia słodzonych napojów będzie realne, gdy ich ceny po opodatkowaniu pójdą o co najmniej 20 proc. w górę.

Słodki podatek wprowadzono m.in. we Francji, w Norwegii i na Węgrzech. Forsują go niektóre samorządy w USA, przymierzają się zaś do tego Wielka Brytania i RPA.

– W kontekście żywienia ludzie wcale nie potrzebują cukru w diecie – uważa dr Francesco Branca, szef działu zdrowego żywienia w WHO. Jego zdaniem w ujęciu dostarczanych organizmowi kalorii udział cukru nie powinien przekraczać 10 proc. Efektami będą obniżenie liczby osób otyłych, rzadsze przypadki cukrzycy oraz zdrowsze zęby – uważa przedstawiciel WHO.

Przy okazji Światowego Dnia Walki z Otyłością (obchodzony jest co roku 24 października) eksperci przypominają, że gwałtowne działania – takie jak stosowanie drakońskich diet i intensywne ćwiczenia bez odpowiedniego przygotowania – nie są skuteczne, a mogą być wręcz niebezpieczne dla zdrowia. Zrzucanie kilogramów to zadanie, które trzeba rozłożyć na kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. A przy znacznej otyłości należy to robić pod okiem specjalisty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA