fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Rozporządzenie o nowych stawkach opłat za czynności adwokatów i niczego nie zmieniło

Fotorzepa
Wydawanie aktów prawnych, które niczego nie zmieniają, nie ma sensu. Tak się stało z nowymi rozporządzeniami o opłatach za czynności adwokatów i radców prawnych – pisze sędzia Rafał Krawczyk.

Nowa treść rozporządzeń określających stawki opłat za czynności adwokackie i czynności radców nie powinna ograniczać się do korekty wysokości stawek. Przez kilkanaście lat obowiązywania tych przepisów ujawniły się liczne niejasności, luki i błędy, które należało usunąć.

Na początku listopada po błyskawicznych konsultacjach opublikowano w Dzienniku Ustaw nowe rozporządzenia dotyczące opłat za czynności adwokackie i radców prawnych oraz w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (DzU nr 1800, 1801, 1804, 1805). Była to niewątpliwie reakcja na zaostrzające się przed kilkoma miesiącami żądania podwyższenia stawek ustalonych kilkanaście lat temu.

Minister sprawiedliwości zdecydował się wydać cztery nowe rozporządzenia, przy czym zasady ustalania opłat pełnomocników ustanawianych z wyboru i urzędu zostały ustalone w odrębnych aktach prawnych. Nawet pobieżna ich analiza pozwala stwierdzić, że poza skokowym dwukrotnym podwyższeniem stawek w sprawach pełnomocników z wyboru i wprowadzeniem nowego pojęcia opłat maksymalnych wszystkie praktycznie powieliły treść dotychczasowych rozporządzeń.

Muszą być rzeczywiste

Wydawanie nowych aktów prawnych dotyczących materii, która jest już regulowana przez obowiązujące przepisy, ma jednak sens tylko wówczas, gdy zamiarem projektodawcy jest dokonanie istotnych zmian, poprawienie błędów dotychczas funkcjonujących rozwiązań i usuwanie luk, które ujawniły się podczas stosowania przepisów dotychczasowych. W wydanych przez ministra sprawiedliwości rozporządzeniach większości tych elementów zabrakło, a pośpiech, który towarzyszył ich przygotowywaniu, nie przysłużył się po raz kolejny jakości przepisów.

W kwestii najbardziej istotnej dla obydwu samorządów prawniczych, czyli zmian w stawkach opłat za czynności z urzędu, najtrafniej wypowiedział się Sąd Najwyższy w swoich opiniach do projektów regulujących wysokość stawek w sprawach z urzędu, kwestionując sens wydawania rozporządzeń, które w istocie niczego nie zmieniają, w szczególności dotyczyło to nowej opłaty maksymalnej, która będzie dwukrotnością obecnych opłat minimalnych, tyle że regułą ma być zasądzanie jednej drugiej opłaty, więc wszystko zostanie po staremu.

Niesamowity pośpiech przy wydawaniu nowych przepisów i iluzoryczne konsultowanie ich projektów sprawiły, że zmiany dotknęły tylko wysokości stawek. Zainteresowanym środowiskom należy pozostawić ocenę, na ile zostały spełnione ich postulaty dotyczące spraw z urzędu. Należy jednak zauważyć, że stawki minimalne w sprawach z wyboru podwyższone zostały tak mocno, że często po podniesieniu stawki nawet tylko do jej dwukrotności koszt zastępstwa procesowego przekroczyłby wartość przedmiotu sprawy. Nawet teoretyczne zasądzenie stawki sześciokrotnej będzie niemożliwe, niezależnie od wartości przedmiotu sporu, w pierwszych czterech przedziałach kwotowych spraw o zapłatę (do 10 tys. zł), ponieważ zawsze opłata przekroczyłaby wówczas wartość przedmiotu sprawy. Prowadzi to do wniosku, że autorzy rozporządzenia prawdopodobnie w ogóle nie dokonywali takich obliczeń.

Uwadze przygotowujących projekty zupełnie umknęło jednak przede wszystkim to, że konstruując nowe akty prawne, należało usunąć nawarstwiające się problemy w stosowaniu przepisów dotychczasowych. Obowiązujące rozporządzenia stosowane są od kilkunastu lat, a wciąż wywołują rozbieżności w orzecznictwie. Tylko w październiku 2015 r. Sąd Najwyższy podjął dwie uchwały dotyczące zasad zasądzania kosztów zastępstwa procesowego. Wydanie nowych rozporządzeń było doskonałą okazją, aby luki i wątpliwości dotyczące wysokości opłat w poszczególnych kategoriach spraw zostały usunięte w drodze normatywnej.

Stawki pracownicze trzeba doprecyzować

Bogatym orzecznictwem Sądu Najwyższego obrosły regulacje dotyczące opłat w sprawach pracowniczych i ubezpieczeniowych. W tym zakresie dotychczas obowiązujące rozporządzenia zostały nieznacznie zmienione w sierpniu 2015 r. Stawki w sprawach o przywrócenie do pracy podniesiono z 60 do 180 zł (nowa opłata wyniesie 360 zł). Procesy tego typu nie należą z pewnością do najłatwiejszych i z reguły stopniem skomplikowania przewyższają większość typowych spraw o zapłatę. Zostawiając jednak poza rozważaniami wysokość tych stawek, zauważmy, że oprócz spraw o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia i przywrócenie do pracy składane są jeszcze pozwy o odszkodowanie, które różnią się od tych pierwszych wyłącznie wyborem alternatywnego żądania przez pracownika. Pomimo że żądanie obejmuje w nich zapłatę określonej kwoty, Sąd Najwyższy wypowiedział kilkakrotnie pogląd, że pełnomocnikom należy się w takich sprawach taka sama stawka jak w sprawach o przywrócenie do pracy (np. postanowienie SN 18 października 2011 r. 18 III PZ 8/11 LEX nr 1227532). Różnica w wysokości stawki za zastępstwo procesowe w zależności od tego, czy sąd przychyli się do poglądu SN, czy zasądzi opłatę uzależnioną od wartości przedmiotu sporu, może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Pożądane jest zatem wyraźne przesądzenie tej kwestii za pomocą wyraźnego przepisu.

Z kolei przepis określający opłaty za prowadzenie spraw o wynagrodzenie za pracę i odszkodowania na 75 proc. stawki obliczonej od wartości przedmiotu sporu powinien być zmodyfikowany, obejmując nim także odprawy, co wynika z postanowienia SN 2012.02.14 II PZ 48/11 LEX nr 1168877. Obecnie bowiem strony nie mogą być pewne, czy zostanie zasądzone 75 proc. stawki czy 100 proc. stawki obliczonej od wartości przedmiotu sporu.

Z regulacji spraw o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego należy natomiast wyraźnie wyłączyć skomplikowane sprawy o zaległe składki, co do których w orzecznictwie wypowiadano poglądy, że opłatę za ich prowadzenie należy ustalać w zależności od wartości przedmiotu sporu (postanowienie SN z 2 sierpnia 2011 r., II UZ 28/11LEX nr 1106738).

Stawki cywilne i rodzinne

W sprawach o alimenty istotne kontrowersje pojawiły się przy ustalaniu stawek wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu w zależności od tego, czy reprezentuje stronę uprawnioną czy zobowiązaną do alimentów. Zostały zakończone dopiero po wydaniu najnowszej uchwały z 21 października 2015 r. (III Czp 68/15). Wręcz niezbędne wydaje się uregulowanie kwestii stawek opłat przysługujących obrońcom w postępowaniu z nieletnimi, ponieważ sprawy te zasadniczo różnią się od spraw karnych. Własnej regulacji wymaga także kwestia zastępstwa procesowego w postępowaniu pojednawczym wyjaśniona dopiero w uchwale SN z 26 lutego 2014 r., III CZP 117/13 OSNC 2014/12/123. Odrębnie powinna zostać ustalona stała opłata od apelacji dotyczącej wyłącznie rozłożenia świadczenia na raty, gdyż całkowicie pozbawione sensu jest zasądzanie w tego typu prostych sprawach wynagrodzenia takiego samego jak wtedy, gdy pełnomocnik kwestionuje istotę sprawy.

Kolejni pełnomocnicy

Wątpliwości sprawia na etapie postępowania apelacyjnego ustalenie należnych stawek dla pełnomocnika w sprawach działowych. Wyjątkiem, a nie regułą, jest apelacja dotycząca całego udziału spadkowego, udziału w majątku wspólnym czy udziału przy zniesieniu współwłasności, tymczasem zarówno dotychczasowe przepisy, jak i te nowe nakazują ustalać wysokość opłat, biorąc za podstawę wartość udziału, a nie wartość przedmiotu zaskarżenia.

Jeszcze większe kłopoty wiążą się z ustalaniem stawek za zastępstwo procesowe w postępowaniu egzekucyjnym, szczególnie w zakresie spraw zażaleniowych.

Powinna zostać także uporządkowana sprawa wynagrodzeń dla dwóch lub więcej pełnomocników z urzędu ustanawianych dla tej samej strony (niezadowolonej z usług pierwszego pełnomocnika). Nie są to sytuacje częste, ale rodzą liczne komplikacje i rozbieżną praktykę orzeczniczą, ponieważ nie jest jasne, czy każdemu z pełnomocników, których może być wyznaczonych kilku, powinno być przyznane wynagrodzenie w pełnej wysokości.

Pożądane byłoby ponadto uregulowanie kwestii opłat za reprezentowanie przez jednego pełnomocnika kilku współuczestników, czego dotyczyła uchwała SN z 8 października 2015 r. (III Czp 58/15), czy też wysokości kosztów pomocy prawnej w kilku sprawach połączonych do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia, o czym mowa w orzeczeniu SN z 3 lutego 2012 r., I CZ 164/11 LEX nr 1254636, szczególnie że w tej pierwszej kwestii Sąd Najwyższy zajmował wcześniej inne stanowisko niż w ostatniej uchwale (por. postanowienie SN z 25 maja 2012 r., I CZ 16/12 LEX nr 1254633). Duże wątpliwości sprawia też przesądzenie, czy zasądzenie wynagrodzenia według stawek minimalnych jest bezwzględnym obowiązkiem, czy też w wyjątkowych sytuacjach możliwe jest ustalenie kosztów zastępstwa procesowego na poziomie niższym niż stawki minimalne, jak przyjmował Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 października 2010 r. PZ 27/10 OSNP 2012/3-4/42.

Jednoznacznej regulacji wymaga zwrot kosztów dojazdu pełnomocnika na rozprawy. Zagadnienie to budziło spory w orzecznictwie. Ostatecznie za ukształtowaną można uznać linię orzeczniczą, zgodnie z którą zwrot tego wydatku adwokatowi lub radcy prawnemu przysługuje (por. np. postanowienie SN z 25 października 2012 r. IV CZ 109/12 LEX nr 1265575). Orzecznictwo nie przesądziło natomiast wyraźnie, na jakich zasadach wydatki te mają zostać rozliczone. W konsekwencji w praktyce orzeczniczej sądów powszechnych spotyka się dwa rodzaje rozstrzygnięć. Pierwsze to zasądzanie zwrotu kosztu dojazdu według stawek ustalanych na podstawie przepisów o kosztach przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. Druga, jak się wydaje właściwa, to zasądzanie rzeczywiście poniesionych wydatków na paliwo. Takie rozwiązanie ma wsparcie w art. 85 § 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, który przewiduje zwrot rzeczywiście poniesionych, racjonalnych i celowych kosztów przejazdu własnym samochodem lub innym odpowiednim środkiem transportu, przy czym wskazane należności dla pracowników budżetówki stanowią górną granicę kosztów, które mogą zostać przyznane.

Bardzo istotną kwestią pominiętą całkowicie zarówno w dotychczasowych, jak i nowych regulacjach jest problem zasądzenia VAT na rzecz pełnomocnika z urzędu, w sytuacji gdy koszty zastępstwa procesowego na jego rzecz zasądzone są od przeciwnika. Problemem tym zajął się również Sąd Najwyższy, przesądzając w najnowszej uchwale z 3 grudnia 2015 r. (III Czp 90/15), że wynagrodzenie radcy prawnego ustanowionego z urzędu, zasądzone od strony przeciwnej na rzecz strony reprezentowanej przez tego radcę podlega podwyższeniu o należny podatek od towarów i usług. Zagadnienie to jest jednak tak doniosłe, że powinno zostać w sposób wyraźny unormowane, a nie wynikać tylko z orzecznictwa.

Zmarnowana szansa

To tylko kilka problemów, jakie dały o sobie znać przy okazji stosowania dotychczasowych rozporządzeń dotyczących stawek adwokackich i radcowskich. Istotna ich część w ogóle nie znajduje odzwierciedlenia w orzecznictwie sądów apelacyjnych czy Sądu Najwyższego, a w konsekwencji adwokaci i radcy prawni za prowadzenie tych samych spraw mają zasądzane zupełnie różne kwoty. Opublikowano nowe rozporządzenia, które gdyby były przygotowane należycie, mogłyby obowiązywać bez zmian przez kilka lat. Przed wydaniem tych aktów nie dokonano jednak pogłębionej analizy dotychczas obowiązujących norm, nie tylko pod kątem aktualizacji stawek, ale także potrzeby dokonania innych koniecznych poprawek. Mając na uwadze, że samorządy prawnicze sugerowały już, że nowe rozporządzenia trzeba traktować jako rozwiązanie tymczasowe, przy okazji ich przyszłych nowelizacji warto pomyśleć nie tylko o korektach wysokości opłat, ale także o uporządkowaniu zasad ich określania.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Toruniu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA