fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Adwokatura nie może się bać - Mikołaj Pietrzak o adwokatach kandydujących do SN

materiały prasowe
Kto się nie zgadza z uchwałami, nie musi piastować funkcji – uważa adwokat Mikołaj Pietrzak.

Rz: Przyzwoici ludzie nie powinni kandydować w aktualnej sytuacji do Sądu Najwyższego?

Mikołaj Pietrzak, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie: Ci, którzy przywiązują wagę do rządów prawa i konstytucji, nie powinni swym udziałem w konkursie do SN legitymizować ustaw, które zmierzają do ograniczenia niezależności sądów, wzmocnienia – kosztem sądów – władzy wykonawczej i osłabienia w związku z tym systemu ochrony praw i wolności obywatelskich w Polsce.

I do tego swoją kandydaturą przyłożył rękę adwokat Sławomir Zdunek, którego warszawska Rada Adwokacka odwołała z funkcji przewodniczącego zespołu wizytatorów?

Uważam, że wszyscy adwokaci, którzy startowali w konkursie do SN, czynili to na własny rachunek i zgodnie z własnym sumieniem. Sytuacja osób, które piastują funkcje samorządowe, jest jednak inna, bo obowiązuje ich szczególna lojalność wobec środowiska, którego są reprezentantami. Wyrażać się to powinno respektowaniem uchwał organów adwokatury: Krajowego Zjazdu, Naczelnej Rady Adwokackiej, Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, czy wreszcie uchwał zgromadzenia naszej izby. Takich stanowisk w ostatnich latach – jednoznacznie krytycznie oceniających zmiany w sądownictwie – było wiele. Szczególnie krytycznie palestra oceniała ustawy zmieniające Krajową Radę Sądownictwa i Sąd Najwyższy. A to one stworzyły podstawę do naboru do Sądu Najwyższego, w wyniku którego sędziowie, którzy zgodnie z konstytucją powinni dalej zajmować swoje stanowiska, są odsuwani, a na ich miejsce wybierane inne osoby. Doszło do tego z udziałem KRS obsadzonej również niezgodnie z ustawą zasadniczą. Z tym stanowiskiem osoba, która sprawuje funkcje samorządowe, musi się liczyć. Mecenas Zdunek nie jest tylko zastępcą członka Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Warszawska Rada, powierzając mu stanowisko szefa zespołu wizytatorów, okazała panu mecenasowi daleko idące zaufanie i szacunek.

Czytaj też:

Które zostały nadużyte?

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie uznała, że, startując do SN, legitymizuje niekonstytucyjne zmiany w sądownictwie, nie jest zatem właściwą osobą do piastowania tej funkcji. W szczególności dlatego, że zadaniem wizytatorów jest ocena prawidłowości prowadzenia kancelarii przez innych adwokatów. Adwokat, który przewodniczy zespołowi wizytatorów, powinien więc cieszyć się szczególnym autorytetem. I nie może być wątpliwości, co do najwyższego standardu respektowania przez niego uchwał i stanowisk samorządu. Trudno bowiem oczekiwać, że inni adwokaci, których wizytatorzy oceniają, będą respektować standardy, jeśli przewodniczący zespołu nie respektuje tych uchwał, a w konsekwencji okazuje również samorządowi lekceważenie, uczestnicząc w niekonstytucyjnym procesie naboru do SN. Warto dodać, że warszawskie władze samorządowe nigdy nie stały na stanowisku, że za udział w konkursie do Sądu Najwyższego należy uruchamiać postępowanie dyscyplinarnie. Dlatego pojawiające się tezy o represyjności i zemście są zupełnie nieuzasadnione. Organ kolegialny ma prawo odwołać osobę, do której utracił zaufanie, i Rada z tego uprawnienia skorzystała.

Mecenas Zdunek twierdzi, że jego odwołanie było decyzją polityczną.

Nie zgadzam się z tym. Uchwała ma charakter odwołujący się do wartości takich jak konstytucja, niezależność sądownictwa i prawa i wolności każdego człowieka. Rada kierowała się więc względami ochrony wartości, które są podstawą nie tylko zawodu adwokata, ale i innych zawodów zaufania publicznego. Nie można zrównywać działań podejmowanych w ochronie konstytucji z działaniami politycznymi. Adwokatura w tym momencie próby nie może się bać i nie może się wahać. Osoba, która reprezentuje Radę, otrzymuje wszak dietę pochodzącą ze składek adwokatów naszej izby, którzy zajmowali jednoznaczne stanowiska w sprawie reformy i powinna w sposób szczególny uwzględniać te wartości.

Uważa pan zatem, że wszyscy warszawscy adwokaci są przeciwnikami wprowadzonych przez PiS reform?

Oczywiście, że są i adwokaci, którzy mają inny pogląd od prezentowanego przez organy samorządu. Ostatecznie jednak należy pamiętać, że wszelkie uchwały dotyczące wymiaru sprawiedliwości przyjmowane były zdecydowaną większością zarówno przez Krajowy Zjazd, NRA, jak i Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie. Osoby, które z nimi się fundamentalnie nie zgadzają, nie muszą reprezentować samorządu. Pełnienie funkcji w samorządzie jest przywilejem i zaszczytem, a nie prawem. ?

—rozmawiała: Anna Krzyżanowska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA