Informacja o poszukiwaniach Pawła Kozaneckiego ukazała się na stronach łódzkiej policji w czwartek 30 kwietnia. Wskazano, iż podstawą jest art. 177 par. 2 Kodeksu karnego - spowodowanie nieumyślnie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, poprzez naruszenie, chociażby nieumyślnie, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.
Pełnomocnik adwokata od „trumien na kółkach”: Paweł Kozanecki nie unika kary
We wtorek pełnomocnik Pawła Kozaneckiego, adwokat Kosma Bogdanowicz przekazał Radiu Łódź, że skazany nie unika kary, dlatego 18 marca zawnioskował o odbycie jej w trybie dozoru elektronicznego, tj. poza zakładem karnym.
"Do Sądu właściwego miejscowo i rzeczowo złożony został kompletny wniosek inicjujący postępowanie w przedmiocie zezwolenia na odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego. Wpłynął on na krótko po uprawomocnieniu się wyroku Sądu pierwszej instancji i był szeroko umotywowany. Z przyczyn obronie do dziś nieznanych, dojście do konkluzji związanej z ewentualnym brakiem zasadności jego rozpoznawania przez Sąd Okręgowy w Łodzi, zajęło temu Sądowi dwa tygodnie - tj. połowę terminu" - przekazał mec. Bogdanowicz. - "W chwili obecnej nie rozstrzygnięto nawet wniosku poprzedniego Sędziego referenta o wyłączenie go od orzekania w sprawie, a co za tym idzie - nie wyznaczono posiedzenia w przedmiocie zezwolenia na odbycie kary w SDE. Zatem na półtora miesiąca od skierowania do Sądu wniosku o udzielenie skazanemu zezwolenia na odbycie kary w SDE, sprawa w zasadzie utknęła w martwym punkcie" - dodał
pełnomocnik.
Jak twierdzi mec. Bogdanowicz, „skazany pozostaje w kontakcie z sądem i podejmuje działania, starając się jakkolwiek wpłynąć na przyspieszenie rozpoznania wniosków”. Według obrońcy, brak czynności merytorycznych w sprawie powoduje negatywne emocje opinii publicznej i rosnącą falę nienawiści społecznej wokół Pawła Kozaneckiego i jego bliskich. "Zrozumiałym jest bowiem, iż dla przeciętnego odbiorcy sytuacja ta jest niewytłumaczalna” - uważa mec. Bogdanowicz. Celem jego oświadczenia jest więc zwrócenie na to uwagi oraz wywołanie „pogłębionej dyskusji w przedmiocie przebiegu postępowań wykonawczych”.
Dlaczego sąd złagodził wyrok?
Przypomnijmy, iż na początku marca znany łódzki adwokat usłyszał prawomocny wyrok w sprawie tragicznego wypadku, do jakiego doszło we wrześniu 2021 r. na drodze między Barczewem a Jezioranami pod Olsztynem w województwie warmińsko-mazurskim. Z opinii biegłych wynikało, że mercedes kierowany przez prawnika zjechał na drugi pas jezdni i zderzył się czołowo z audi. Na miejscu zginęły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat.
Kierowca mercedesa był trzeźwy. Prawnik opublikował w internecie film, w którym stwierdził, że wypadek był wynikiem konfrontacji bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach”. Wypowiedź ta wywołała ogromne oburzenie opinii publicznej.
Proces rozpoczął się w lutym 2023 roku. Prokuratura zarzuciła prawnikowi umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez przekroczenie podwójnej linii ciągłej wyznaczającej oś jezdni, wjeżdżając na pas ruchu przeznaczony do poruszania się pojazdów w kierunku przeciwnym w skutek czego nieumyślnie doprowadził do spowodowania wypadku.
W kwietniu 2025 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał Kozaneckiego za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku i wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności oraz 5-letni zakaz kierowania pojazdami.
Od tego wyroku apelacje wnieśli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. 5 marca Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził wyrok do roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz skrócił zakaz prowadzenia pojazdów do czterech lat. Uznano bowiem, że oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu na skutek nieuwagi.
Na początku kwietnia media obiegła informacja, że obrońca skazanego prawnika złożył dwa wnioski: o wstrzymanie wykonania kary oraz o umożliwienie odbycia jej w trybie dozoru elektronicznego. - Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił wstrzymania wykonania kary, zatem orzeczona prawomocnie kara dla Pawła K., roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, podlega wykonaniu – przekazał wówczas rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi, sędzia Grzegorz Gała.
Czytaj więcej
Adwokat Paweł K. został prawomocnie skazany na rok i sześć miesięcy więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Po wypadku zn...
Sprawy dyscyplinarne mecenasa
Bulwersującym stwierdzeniem „trumna na kółkach” zajął się sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi i skazał prawnika na zawieszenie w czynnościach zawodowych na okres roku i czterech miesięcy. Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie przedłużył okres zawieszenia do dwóch lat. Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który podtrzymał karę 2 lat zawieszenia.
Mecenas miał jeszcze siedem innych postępowań dyscyplinarnych, m.in. za obrazę sędziów Sądu Apelacyjnego w Łodzi za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Teraz doszła kolejna dyscyplinarka. W związku z podejrzeniem unikania odbycia kary więzienia przez Pawła Kozaneckiego dochodzenie wszczął rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi - poinformowała dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi, adw. Paulina Tomaszewska-Lipartowska. Decyzja zapadła 4 maja po uzyskaniu informacji o wydaniu listu gończego oraz o uchylaniu się skazanego od wykonania orzeczonej kary i środków karnych.
Kozanecki od początku 2024 roku pozostaje zawieszony w wykonywaniu zawodu.