Donald Tusk wypowiedział się o aferze Zondacrypto przed posiedzeniem rządu 8 kwietnia. Wyliczał powiązania firmy z PiS i Konfederacją. Sugerował, że może to być powód, dla którego blokowana jest ustawa o kryptoaktywach.

„Na przełomie października i listopada 2025 roku, miesiąc przed głosowaniem weta prezydenta ws. regulacji rynku walut Przemysław Kral prezes zarządu Zondacrypto dokonał wpłat na konta dwóch fundacji. 450 tys. zł wpłacono Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro, część tych środków przeznaczono na prawników, obrońców Dariusza Mateckiego i ojca Michała Olszewskiego” - powiedział premier.

Czytaj więcej

Skandal z kryptowalutami w tle. Premier Tusk o przelewach dla ludzi Ziobry

Będzie pozew i prywatny akt oskarżenia przeciw Donaldowi Tuskowi

Te słowa prawnicy księdza uważają za kłamstwo. - Wezwaliśmy pana premiera do natychmiastowego wycofania się z tych słów. Nie zrobił tego. Dlatego idziemy do sądu. Oburzeni są także sercanie. To oni jako zakonna rodzina ks. Olszewskiego pokrywają wydatki na obronę księdza, którą prowadzę. Upoważnili mnie do tego, by publicznie o tym poinformować. Michał Skwarzyński broni księdza pro bono. Żaden z nas nie świadczył nigdy usług prawnych dla Zondacrypto ani ludzi powiązanych z tą firmą – powiedział dla niezależna.pl mec. Krzysztof Wąsowski.

Jak informuje Radio Maryja, prawnicy księdza szykują podwójny pozew.

– Pierwszy to prywatny akt oskarżenia [z art. 212 kodeksu karnego – red.] przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi. Dokonał on pomówienia wszystkich trzech obrońców księdza Michała Olszewskiego i samego kapłana, sugerując, że obrona jest opłacana albo z jakichś fundacji o charakterze politycznym czy partyjnym, albo z pieniędzy, które pochodzą z kryptowalut, które – w sugestii pana premiera – miały mieć swoje źródło w Rosji. Drugi to jest pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych zarówno obrońców, jak i samego księdza Michała Olszewskiego – podkreślił mec. Krzysztof Wąsowski.

Pozwy mają trafić do sądu w przyszłym tygodniu. Ks. Michał Olszewski oraz jego pełnomocnicy zamierzają  domagać się w nich od premiera zadośćuczynienia w kwocie, jaką wymienił Donald Tusk, czyli 450 tys. zł. Środki miałyby trafić do potrzebujących. 

Przypomnijmy, ze ksiądz Michał Olszewski jest oskarżonym w procesie dotyczącym nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS.